Legenda wznowiła karierę! Rakowscy oldboye próbują uratować okręgówkę
„Malina” znów śmiga po boisku!
Wysłane przez Kamil Bednarski | kwi 19, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Drużyna z częstochowsko-lublinieckiej okręgówki zbudowała na rundę wiosenną sezonu 2025/26 naprawdę mocną pakę. Przed miesiącem pisaliśmy o przenosinach do Warty Poraj Artura Lenartowskiego, ale klub z powiatu myszkowskiego ma w składzie jeszcze dwóch wychowanków Rakowa Częstochowa z ekstraklasową przeszłością. Wcześniej Mariusz Przybylski powędrował na ulicę Sportową z piątoligowej Unii Rędziny, a tego weekendu karierę piłkarską wznowił wieloletni ulubieniec trybun przy ulicy Limanowskiego i zastrzeżona trzynastka – Piotr Malinowski! 42-latek zadebiutował po wejściu z ławki rezerwowych w przegranym 3:4 domowym starciu z Lotem Konopiska.
Warta od przystąpienia do rozgrywek w 2022 roku w ciągu trzech lat przebyła drogę od Klasy B przez Klasę A do Klasy Okręgowej. Pierwsza część sezonu i początek drugiej nie są udane dla beniaminka siódmego poziomu rozgrywkowego i czerwono-biali znajdują się aktualnie w strefie spadkowej ze stratą pięciu punktów do bezpiecznego miejsca. Nabytki klubu pokazują jednak, że zespół nie zamierza zwieszać broni. Mimo naprawdę „bogatych” ruchów, budżet Porajan od tego roku nie zmienił się szczególnie drastycznie, ale klub pod tym kątem pnie się do góry.
Podkreślmy, że od początku ubiegłego roku Warciarzy prowadzi trener Sebastian Pluta i z tego, co można usłyszeć, to właśnie 42-letni szkoleniowiec miał duży wpływ na głośne transfery swoich byłych kolegów z ekipy częstochowskiego Rakowa. Sami zawodnicy chcą pomóc swojemu dobremu przyjacielowi i spiąć piękną klamrą kariery, które wspólnie rozpoczynali przed dwudziestoma laty w czerwono-niebieskich barwach.
- Przed startem rundy chcieliśmy wzmocnić nasz zespół doświadczonymi zawodnikami, którzy pomogą nam w walce o utrzymanie. Naszą filozofią nadal pozostaje budowanie zespołu w oparciu o zawodników z okolicy. Celem jest utrzymanie w okręgówce. Co do aspektu marketingowego, to na pewno będziemy chcieli wykorzystać ruchy transferowe do promocji naszego klubu. Nasz budżet dzięki dużemu wsparciu Gminy Poraj oraz naszych sponsorów pozostaje na ustabilizowanym poziomie – powiedział nam Jakub Barczyk, członek zarządu Warty Poraj.
Oprócz wspomnianych piłkarzy, w przerwie śródsezonowej nad zalew przenieśli się między innymi były zawodnicy Victorii Częstochowa – Jakub Basiński i Fabian Słabosz, a także inny z wychowanków Rakowa Częstochowa, występujący w przeszłości na trzecim poziomie rozgrywkowym – Paweł Kowalczyk.
Porajska Warta w pierwszym spotkaniu rundy wiosennej zremisowała 3:3 z Jednością Boronów, a jedno z trafień zanotował już w swoim debiucie Artur Lenartowski. Później nadeszła jednak seria trzech porażek, którą przerwało dopiero cenne, sensacyjne wyjazdowe zwycięstwo na terenie aktualnego lidera – Skalniaka Kroczyce. Wczoraj podopieczni trenera Pluty postawili się prowadzonemu przez Dawida Jankowskiego Lotowi Konopiska, ale minimalnie górą był zespół zza zachodniej granicy Częstochowy. W pościgu ze ekipami Pogoni Kłomnice i Płomieni Lgota Mała Warciarze nie muszą jednak stać na straconej pozycji.





