Test przeciwko Górnikowi. Raków wraca do gry w Ekstraklasie [ZAPOWIEDŹ]
Dla Rakowa to najwyższy czas, aby zacząć punktować.
Wysłane przez Bartłomiej Zug | wrz 14, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania
![Test przeciwko Górnikowi. Raków wraca do gry w Ekstraklasie [ZAPOWIEDŹ] 1 kibice Rakowa](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/09/rakow-kibice-szaliki-ultras.jpg)
Spis treści:
Po reprezentacyjnej przerwie wróciła „najlepsza liga świata” – PKO BP Ekstraklasa. W 8. kolejce przed drużyną trenera Marka Papszuna stoi nie lada wyzwanie. Na Limanowskiego 83 przyjeżdża Górnik Zabrze, który na początku sezonu zgromadził dwa razy więcej punktów niż Medaliki. Raków na tym etapie musi zacząć punktować i pierwszą do tego okazją będzie mecz w poniedziałkowy wieczór.
Raków po knock-downie
Wrześniowa przerwa reprezentacyjna dla Rakowa Częstochowa wydarzyła się prawdopodobnie w najlepszym momencie. Wcześniej Medaliki zwycięsko przebrnęły eliminacje UEFA Conference League, ale równocześnie zaliczyły spory falstart w Ekstraklasie. Medaliki w pięciu meczach wywalczyły zaledwie sześć punktów i znaleźli się na 16. miejscu, czyli w strefie spadkowej ligowej tabeli. Ze spokojem, ale i świadomością sytuacji mówił o tym trener w trakcie przedmeczowej konferencji prasowej. „Nasza sytuacja dzisiaj po tych pięciu kolejkach nie jest dobra. Mamy tylko sześć punktów. To jest bardzo mało”.
Przed spotkaniem z Górnikiem, o czym już pisaliśmy, Marek Papszun zwrócił też uwagę na to co teraz dzieje się w drużynie. Z punktu widzenia trenera najważniejsza jest teraz stabilizacja: „Ważne, że okno transferowe się zamknęło i już wiemy z jaką kadrą będziemy pracowali. […] Teraz przerwa na reprezentację była cenna, bo mogliśmy codziennie pracować nad wieloma aspektami. Każdy dzień jest dla nas mega cenny”.
Ze słów szkoleniowca da się odczytać, że za drużyną w praktycznie w całym dostępnym składzie (poza kadrowiczami – Pieńką, Racovitanem i Mircetićem) spora ilość treningów, które z miejsca mają poprawić grę. „Jesteśmy po całkiem intensywnym tygodniu. W związku z tym w zespole jest kilka mikrourazów, ale nie sądzę, żeby jakaś dysfunkcja wykluczyła zawodnika z poniedziałkowego meczu” – przyznał Marek Papszun.
Raków po ostatnich meczach w lidze jest jak pięściarz, który przyjął kilka sierpowych, był liczony, a teraz stoi niepewnie. Wicemistrza Polski uratował jeszcze gong – dwa tygodnie przerwy na kadry narodowe. Co jednak wydarzy się po powrocie do walki? Słowa trenera Papszuna, ale i życie pokazuje, że Raków jest mocny jeśli jest czas i warunki do systemowej pracy, treningów i regeneracji. Małym sprawdzianem, czy idzie to w dobrą stronę, mógł być też mecz towarzyski z pierwszoligową Odrą Opole, rozegrany przed tygodniem. Drużyna spod Jasnej Góry wygrała zdecydowanie 6:1. Teraz jednak zadanie o wiele trudniejsze – prawdziwy test przeciwko rywalowi, który przyjęło się, że Rakowowi nie leży, a więc Górnik Zabrze.
Kto faworytem?
Typowanie kto jest faworytem spotkania w Częstochowie do łatwych nie należy. Jeszcze niedawno więcej szans dawalibyśmy wicemistrzom Polski. Drużyna z Częstochowy ma też oczywiście atut własnego boiska i będzie wspierana przez głodnych zwycięstw kibiców, którzy wykupili wszystkie dostępne bilety na obiekcie sportowym przy Limanowskiego. Ostatnie spotkanie obu drużyn także zakończyło się zwycięstwem Rakowa po golu Vladyslava Kochergina, ale obecnie Ukrainiec tego wyczynu na pewno nie powtórzy, gdyż leczy kontuzję kolana. Za Górnikiem Zabrze przemawiają przede wszystkim dwie sprawy. Po pierwsze historia bezpośrednich starć. Analizując mecze między obiema drużynami ogółem, ale i w ostatnich latach (np. od powrotu Rakowa do Ekstraklasy), można dojść do wniosku, że to czternastokrotni mistrzowie Polski więcej razy triumfowali. Ze wszystkich 23 meczów wygrali 11 przy siedmiu zwycięstwach Rakowa. Od 2019 roku (gdy Raków powrócił do najwyższej ligi) na 13 spotkań Górnicy wygrali 6, a Medaliki 4.
Druga sprawa to budowanie składu. Słowacki trener zabrzan – Michal Gašparík – dostał praktycznie całą kadrę do dyspozycji jeszcze na początku okna transferowego w Polsce. Miał zdecydowanie więcej czasu na wdrożenie zawodników w swój pomysł grania. Inaczej trener Papszun w Rakowie, który do ostatnich dni czekał na wyklarowanie się ostatecznego składu na obecną rundę. I oczywiście można mówić, że Górnik nie ma już w swoich szeregach ofensywnie usposobionego Taofeeka Ismaheela, który odszedł do Lecha Poznań. Jeśli jednak spojrzeć na dyskusję (czy wręcz lament) jaka rozgorzała po wypożyczeniu Leonardo Rochy do Zagłębia Lubin, to wydawać by się mogło, że Raków pozbył się gracza równie, jeśli nie bardziej renomowanego. Pikanterii całej sytuacji dodaje jeszcze informacja o tym, że przybliżone kwoty za transfery w zakończonym oknie transferowym w obu klubach miałyby być na dwóch różnych biegunach. Niektórzy dziennikarze szacują, że Raków w sumie na wzmocnienia mógł wydać w ostatnim czasie nawet 9 milionów euro. W tym samym czasie za czternastu pozyskanych zawodników Górnik zapłacił niespełna milion euro, o czym Piotrowi Koźmińskiemu opowiedział Lukas Podolski w rozmowie dla Goal.pl.
Jaki będzie mecz kończący całą kolejkę PKO BP Ekstraklasy? Czy przerwa reprezentacyjna dobrze posłużyła drużynie Rakowa? A może to Górnik znów będzie chciał wrócić na podium w tabeli? W niedzielny wieczór w przeddzień meczu #RCZGOR na naszym kanale NA WYLOT odbędzie się program przedmeczowy. W studiu znajdą się Kamil Głębocki, Igor Grzesiak, Iwo Mandrysz oraz duet trenerski Krzysztof Kościański wraz z Dawidem Jankowskim. Odnośnik znajduje się poniżej.




