Podwyżka dla Matyjaszczyka. Radna KO się wyłamała. „Problemem jest czas”
Za nami głosowanie Rady Miasta w sprawie podwyżki wynagrodzenia dla prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka. Choć uzyskało większość, to radna Koalicji Obywatelskiej Wojtysiak-Kowalik się wyłamała.
Wysłane przez Kamil Bednarski | paź 24, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
To kolejna dobra informacja w ostatnich dniach dla głowy miasta, po ogłoszeniu upadku inicjatywy referendum odwoławczego. Radni Częstochowy zatwierdzili planowaną podwyżkę dla prezydenta. Na wtorkowej sesji większością 14-10 zmiana kwoty wynagrodzenia Krzysztofa Matyjaszczyka została przyjęta. Zgodnie z uzasadnieniem zawartym w projekcie „Podjęcie chwały podyktowane jest zmianą Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 25 października 2021 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych wprowadzoną rozporządzeniem zmieniającym z dnia 15 września 2025 r”. Mimo tego, koncepcja nie znalazła poparcia wszystkich reprezentantów koalicji rządzącej.
PiS z Lewicą na dwóch biegunach
Nie może dziwić, że wnioskowi sprzeciwili się wszyscy reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości, a Lewica w całości zagłosowała za nim. „Uważam, że każdy dobrze zarządzający powinien zarabiać bardzo dobre pieniądze. One w naszym kraju niestety nie są dobre. I stąd mamy poziom zarządzania, jaki mamy. Tak naprawdę nie mam problemu z tym, żebyśmy byli w stanie płacić osobom zarządzającym nawet kilkukrotnie więcej, ale musimy mieć efekty tej pracy. Mieszkańcy muszą wiedzieć, dlaczego podejmujemy taką uchwałę. Proponuję, aby do uzasadnienia tej uchwały wpisać, że jest to dodatek za nieobecność [na sesji rady miasta – dop.red.]” – wbił szpilkę Robert Leciński z PiS, który wdał się w wymianę zdań ze Zdzisławem Wolskim.
„W tym mieście są tysiące osób, które zarabiają lepiej od pana prezydenta, w tym tacy, którzy mają pracę od 8 do 15. Prezydent pracuje prawie – z przesadą – całodobowo. A dostaje pieniądze, porównujące z etatem. […] Na temat nieobecności na sesji można dyskutować, ale wystarczy śledzić jego aktywność na Facebooku, gdzie i w sobotę, i w niedzielę można wymieniać jakieś imprezy, w których uczestniczy. Cały czas jakieś wyjazdy, do Katowic, do Warszawy… Również skala odpowiedzialności w dużym stopniu proponuje te decyzje. Popatrzmy na to dużo szerzej” – stanął za prezydentem Wolski – były poseł na Sejm z ramienia SLD.
KO z ziemi rakowskiej była na nie
W głosowaniu podzielili się za to radni Trzeciej Drogi, należący do klubu radnych Koalicji Obywatelskiej. Nie od dziś wiadomo, że w swoich głosowaniach musi uważać Marcin Maranda, ale aż tak zaciśniętego pasa nie ma Krzysztof Świerczyński, którego możemy w wielu sprawach postrzegać jako „wolnego elektrona”. I to właśnie kandydat na prezydenta miasta w ubiegłorocznych wyborach wręcz zadrwił z nieobecnego na sali Matyjaszczyka. „Mnie ciekawi, czy panowie zastępcy prezydenta znają jego zdanie w tej sprawie? Projekt uchwały podpisał pan prezydent Kot i za chwilę może się okazać, że prezydent Matyjaszczyk nie wie, że ta podwyżka jest proponowana. I może on jej w ogóle nie chce?” – wywołał salwy śmiechu Świerczyński.
Co jednak ciekawe, koleżance Krzysztofa Świerczyńskiego z ław, Zofii Wojtysiak-Kowalik, która trafiła do Rady Miasta po mianowaniu zastępcą prezydenta Częstochowy Łukasza Pabisia, również nie spodobał się plan zmiany wynagrodzenia. Czy radni KO nie przyjęli dyscypliny, czy radna z okręgu Raków-Wrzosowiak-Ostatni Grosz się z niej wyłamała? Tak, czy inaczej z pewnością Wojtysiak-Kowalik mogła w pewnym stopniu zaplusować u działaczy i wyborców opozycyjnych obozów, także po swoich słowach.
„W mojej opinii problemem uchwały nie jest wysokość wynagrodzenia prezydenta, ale jej czas procedowania. Wszyscy wiemy, że zarządzanie niemal 200-tysięcznym miastem niesie codzienną presję i odpowiedzialność, ale skoro przed chwilą wprowadziliśmy podwyżkę podatków dla mieszkańców, uzasadniając tym, że miasto jest w trudnej sytuacji finansowej. I jednocześnie nie znamy jeszcze projektu budżetu na nadchodzący rok i nie wiemy, jak realnie kształtują się możliwości finansowe miasta, uważam że nie jest to odpowiedni moment na przyjęcie tego typu uchwały” – zadeklarowała ze swojego stanowiska przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej. Całą debatę spuentował jednak wiceprezydent Ryszard Stefaniak, wiedząc jaki będzie wynik głosowania. „Ta nasza dyskusja jest tutaj czasami trochę jałowa. Ta uchwała jest wynikiem decyzji parlamentu i regulacji w skali państwa” – podsumował.



