Październikowy maraton czas zacząć. Cracovia – Raków [ZAPOWIEDŹ]
Kto faworytem? W meczu z zawsze groźną Cracovią, która w tym sezonie jest bliska perfekcji, bardzo trudno powiedzieć. Po przerwie reprezentacyjnej Raków zagra w Krakowie z popularnymi Pasami.
Wysłane przez Bartłomiej Zug | paź 18, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Spis treści:
Są problemy, ale Raków idzie do góry
Raków przystąpi do rywalizacji z Cracovią podbudowany ostatnią mini serią gier. Przed przerwą na mecze kadry Medaliki pokonały w Częstochowie Motor Lublin 2:0. Wcześniej, praktycznie w ostatniej akcji meczu odniosły prestiżowe zwycięstwo w Łodzi z Widzewem 1:0. W międzyczasie częstochowianie odnieśli jeszcze historyczne pierwsze zwycięstwo w UEFA Conference League nad rumuńską Universitateą Craiova. W ligowej tabeli PKO BP Ekstraklasy pozycja Rakowa nie wygląda jeszcze dobrze, bo aktualny wicemistrz Polski jest dopiero dziewiąty. Na pierwszy rzut oka widać jednak, że kryzys z początku sezonu odszedł już raczej w niepamięć, a drużyna powoli idzie w górę.
„Staramy się wykorzystać każdy dzień najlepiej jak tylko potrafimy i teraz tych dni było stosunkowo dużo. Staraliśmy się każdy dzień przepracować z jak największym zaangażowaniem. Wierzę w to, że ta praca przyniesie efekty, będziemy robili postęp i to będzie widać w kolejnych spotkaniach” – oceniał przerwę na reprezentację trener Marek Papszun na przedmeczowej konferencji prasowej.
Częstochowski bilans i „lokalne smaczki”
Radości pod Jasną Górą jest kilka – m.in.:
- rosnąca forma nowych wahadłowych – Amorima i Ameyawa,
- coraz lepiej wyglądający środek pola,
- obrona, która kilka ostatnich starć skończyła bez straconego gola,
- bardzo dobra forma młodzieżowego reprezentanta Polski – Tomasza Pieńki,
- Jonatan Brunes, który przełamał się w ostatnim meczu ligowym strzelając 2 gole.
Z drugiej strony nie da się ukryć, że oprócz plusów wyraźne są też problemy przed starciem z Cracovią. Najpoważniejszymi są kontuzje kluczowych piłkarzy. Drużynie długo nie pomogą jeszcze Vladyslav Kochergin, Erick Otieno i Zoran Arsenić. Wciąż też niemożliwy jest występ Ariela Mosóra. Szansę na obecność w składzie meczowym mają natomiast Ivi Lopez i Jean Carlos.
Zabraknie na pewno zawieszonego za czerwoną kartkę, drugiego kapitana Frana Tudora. Ciekawostką jest z pewnością sentymentalny powrót na stadion im. Józefa Piłsudskiego przy krakowskich Błoniach trenera Dawida Kroczka, napastnika Patryka Makucha i trenera-analityka Łukasza Cebuli, którzy w minionych latach rywalizowali w ligowej rzeczywistości właśnie w drużynie Pasów. Dziś trenerzy i zawodnik będą chcieli pokonać swoją dawną drużynę. Do spotkania ze swoim poprzednikiem – Dawidem Kroczkiem – odniósł się na konferencji przedmeczowej trener Luka Elsner: „Bardzo chętnie porozmawiam z trenerem Kroczkiem. Trener odcisnął swoje piętno na tym jak wygląda Cracovia. Byłaby to na pewno przydatna rozmowa, ale dopiero po meczu. Jesteśmy kolegami po fachu, mamy wspólną historię pracy w tym klubie, ale to jest rywalizacja i później będzie czas na rozmowę” – skwitował ten wątek aktualny szkoleniowiec Pasów.
Cracovia w tym sezonie
Jedyna obecnie ekstraklasowa drużyna z Krakowa przez niektórych komentatorów piłki nożnej uważana jest za poważnego kandydata do walki minimum o miejsca pucharowe. Przypuszczenia te zdawał się potwierdzać bardzo dobry start sezonu ekipy trenera Elsnera. Świadom mocy przeciwnika był także Marek Papszun na konferencji przedmeczowej. „Przed nami trudne spotkanie w Krakowie z dobrze dysponowanym zespołem, który będzie liczył się w rozgrywce o najwyższe pozycje. Zdajemy sobie z tego sprawę, więc w sobotę musimy być gotowi w każdym aspekcie, żeby podołać wyzwaniu” – tak komplementował drużynę Cracovii szkoleniowiec Medalików.
Drużyna prowadzona przez słoweńskiego trenera Lukę Elsnera niespodziewanie przegrała ostatni mecz z Arką Gdynia 2:1, a wcześniej zremisowała z inną rewelacją sezonu Górnikiem Zabrze 1:1. Gdyby patrzeć tylko na te mecze można by powiedzieć, że krakowianie to co najwyżej ligowy średniak. Pasy zajmują jednak trzecią lokatę w tabeli, mają 18 punktów i pokonały m.in. Legię Warszawa, GKS Katowice i rozgromiły Górnika Łęczna w Pucharze Polski (5:0). Z pewnością zatem w meczu z Rakowem przy ul. Kałuży 1 w stolicy Małopolski gospodarze będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę. Do dsypozycji trenera Elsnera, co sam podkreślał, są praktycznie wszyscy zawodnicy, oprócz Kamila Glika i będącego blisko powrotu Ajdina Hasica. O sile rażenia drużyny z Krakowa decydują jednak m.in. najlepszy strzelec Filip Stojilković z sześcioma bramkami na koncie, czy były reprezentant Polski Mateusz Klich.
Częstochowska historia w mrocznych barwach
Chociaż nowy sezon to nowe rozdanie, to na korzyść Pasów w starciu z Medalikami przemawia także historyczny bilans bezpośrednich starć. W 30 oficjalnych meczach Raków zwyciężył 7 razy, podczas gdy rywale wygrali 12. W Ekstraklasie z kolei od dawna mówi się o „klątwie Cracovii”, która prześladuje częstochowian. I choć nie ma co przywiązywać się do zabobonów i zwykłego gadania, to drużyna spod Jasnej Góry w 12 bezpośrednich meczach wygrała tylko raz, a sześć razy schodziła z boiska pokonana. W poprzednim wicemistrzowskim sezonie Raków tracił ważne punkty właśnie z Cracovią u siebie przegrywając 0:1, a w Krakowie jedynie remisując.
Czy tym razem Raków zwycięży na stadionie im. Józefa Piłsudskiego? Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie. Spotkają się dwie drużyny utytułowane, z ambicjami, indywidualnościami na boisku, osobowościami na ławkach trenerskich. Prawdopodobnie na boisku nałożą się na siebie podobne systemy gry i duża intensywność. Od wyniku wieczornej sportowej bitwy w Krakowie może sporo zależeć. Przede wszystkim, kto będzie w czołówce ekstraklasowej tabeli i pozostanie na zwycięskiej ścieżce. O odpowiedź będzie łatwiej w sobotni wieczór, po 20:15. Przed meczem zachęcamy do obejrzenia naszego programu, który znajduje się poniżej.



