startBlogBez przełamania. Norwid nie dał rady wicemistrzom Polski

Bez przełamania. Norwid nie dał rady wicemistrzom Polski

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa wciąż bez wygranej w tym sezonie. Tym razem za mocny okazał się zespół Aluronu CMC Warty Zawiercie.

Wysłane przez Filip Szpankowski | lis 1, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Pomimo tego, że mecz rozgrywany był 1 listopada, czyli w dniu, w którym większość z nas odwiedza cmentarze, hala w Zawierciu pękała w szwach. Drużyna mistrza świata z 2014 i byłego zawodnika m.in. Skry Bełchatów i AZS-u Częstochowa – Michała Winiarskiego, w zeszłym sezonie dotarła do finału każdych rozgrywek, w których brała udział tj. PlusLigi, Pucharu Polski i Ligi Mistrzów. Jednak w każdym z nich musiała uznawać wyższość rywali. Apetyt w Zawierciu na medale jest wciąż wielki.

Na roszadę w pierwszym składzie, względem spotkania z Barkomem, zdecydował się szkoleniowiec Norwida Guillermo Falasca. Bartłomieja Lipińskiego na pozycji atakującego zastąpił młodziutki Jakub Kiedos. Więcej o wychowanku częstochowian można przeczytać na naszym portalu, poniżej.

Pół kroku za

Początek pierwszego seta wyglądał obiecująco dla drużyny Falaski. Duża pewność w grze dała prowadzenie 5:2. Błędy i niewykorzystane ataki sprawiły, że po kilku akcjach to zawiercianie byli już na dwupunktowym prowadzeniu. W okolicach połowy pierwszej partii, drużyna Winiarskiego wrzuciła drugi bieg. Świetne zagrywki Russela, Tavaresa i Kwolka dały bezpieczną przewagę gospodarzom i finalnie zwycięstwo 25:17.

Druga partia rozpoczęła się podobnie. Dobry początek Częstochowy, która zaczęła lepiej przyjmować. Warta jednak znowu przejęła inicjatywę, odskakując na bezpieczną trzypunktową przewagę. Po błędzie Bartosza Kwolka Norwid doprowadził do remisu 19:19 i wydawało się, że walka o zwycięstwo w tym secie będzie bardzo zacięta. Przy stanie 21:20 dla gospodarzy kapitalną obroną popisał się Aaraon Russel, rozgrywający w tym dniu fantastyczne zawody – i Zawiercie znowu miało dwa punkty przewagi. Całą partię wicemistrzowie Polski wygrali 25:21

Nie inaczej rozpoczął się set trzeci. Błędy miedzy innymi Sebastiana Adamczyka i Zawiercie znowu miało wynik po swojej stronie. Przy stanie 7:7 na zagrywkę udał się Jakub Nowak i dzięki świetnym serwisom to Norwid miał tym razem trzy punkty przewagi. Swój kunszt na rozegraniu pokazywał De Cecco. Ten stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo. Asy serwisowe, skuteczne bloki, błędy Norwida i w mgnieniu oka trener Falasca musiał prosić o przerwę, bo „Jurajscy Rycerze” prowadzili już 19:16. Przy świetnej zagrywce Kiedosa częstochowianie doprowadzili do remisu 21:21. O zwycięstwie w tym secie decydowała gra na przewagi i pomimo piłki setowej dla Norwida po dobrej zagrywce Ebadipura, to Zawiercie wygrało trzecią partię 27:25.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Steam Hemarpol Norwid Częstochowa 3:0 (25:17, 25:22, 27:25)

Czas w końcu coś wygrać

To trzecia z rzędu porażka Norwida w tym sezonie. Do tej pory do ligowej tabeli zdołali dopisać zaledwie jeden punkt. Nie można jednak zapominać o tym, że to wciąż bardzo młoda drużyna i pewnie upłynie jeszcze sporo czasu zanim dojdzie do pełnego zgrania. Widać coraz większą swobodę w rozegraniu Luciano De Cecco który dzielił się na bieżąco swoim uwagami z młodszymi kolegami podczas meczu. Okazja na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie już za tydzień w niedzielę. Do Częstochowy przyjedzie Ślepsk Malow Suwałki, który zawsze był bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla Norwida.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo