startBlogPogadajmy o piłce. Raków Częstochowa vs Zrinjski Mostar [ZAPOWIEDŹ]

Pogadajmy o piłce. Raków Częstochowa vs Zrinjski Mostar [ZAPOWIEDŹ]

Raków ma przed sobą jeszcze trzy mecze przed końcem rundy jesiennej sezonu 2025/2026. W najbliższym „domowym” w UEFA Conference League podejmie aktualnego mistrza Bośni i Hercegowiny – Zrinjski Mostar.

Wysłane przez Bartłomiej Zug | gru 11, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Koniec częstochowskiej „Mody na sukces”

Emocje związane z odejściem Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa powoli opadają. Zainteresowane strony, obserwatorzy i kibice wiedzą, że jest to sprawa przesądzona. Pod Jasną Górą istnieje dość silne przekonanie, że Raków rozegrał tę sytuację na swoich warunkach, nie odnosząc bardzo poważnych ran. Władze klubu „dogadały się” z trenerem i zapewniły pierwszej drużynie w miarę niezakłócone funkcjonowanie. O zgodzie na zaistniałe fakty świadczą przede wszystkim pierwsze słowa trenera Marka Papszuna z konferencji prasowej przed meczem pucharowym: „Miałem myśl, żeby się wypowiedzieć, skomentować sytuację, przedstawić swoje stanowisko. Klub natomiast trochę zmienił podejście do mnie i przedstawił pewne opcje rozwiązania. Dlatego załatwiamy to w swoim gronie, tak jak to powinno się od początku odbyć. Niestety, tak nie było, ale gramy w jednej drużynie”.

Wcześniej dało się już wyczuć (po mniejszych i większych doniesieniach medialnych), że w klubie zmiana miejsc dokona się po zakończeniu rundy. Stanowisko klubu przekazał wcześniej w wypowiedzi dla Ekstraklasa TV prezes Piotr Obidziński: „Potwierdzam, że, według mojej najlepszej wiedzy, Marek Papszun poprowadzi zespół w tych trzech ostatnich meczach”.

Zrinjski Mostar

Faworytem meczu w Sosnowcu jest drużyna z Częstochowy. Nie zmienia to jednak faktu, że rywalem jest przeciwnik poważny, który także ma swoje ambicje. Zrinjski Mostar to aktualny mistrz w swoim kraju i zdobywca lokalnego superpucharu. W obecnej kampanii ligowej drużyna z południa Bośni i Hercegowiny zajmuje drugie miejsce i walczy o obronę tytułu. W UEFA Conference League rywal Rakowa jest obecnie na 19. miejscu w tabeli i ma spore szanse zagrać w fazie play-off europejskiego pucharu.

Dotychczas drużyna chorwackiego trenera Igora Stimaca była bezkompromisowa – dwukrotnie zwyciężając i tyleż samo przegrywając w tegorocznej edycji Ligi Konferencji. Prawidłowość jest taka, że drużyna z Mostaru zdecydowanie lepiej prezentuje się na swoim stadionie. W takich okolicznościach zwyciężyła 5:0 nad Lincoln Red Imps Fc z Gibraltaru oraz pokonała 2:1 szwedzkie BK Häcken. Na wyjeździe obecni rywale Rakowa uznawali wyższość FSV Mainz (0:1) i Dynama Kijów (0:6). W obu meczach poza swoim stadionem nie strzelili bramki.

„Jutro będziemy mądrzejsi, jak zawsze po meczu. Natomiast po analizie jest to drużyna doświadczona, ograna. Mająca też doświadczonego trenera, który umiejętnie prowadzi ten zespół. Wyciągają w europejskich pucharach więcej niż mają potencjału indywidualnego. To jest bardziej drużyna oparta o jedność i organizację gry. […] Mają sześć punktów. To świadczy o tym, że musimy włożyć dużo wysiłku, żeby to spotkanie wygrać” – powiedział Marek Papszun na przedmeczowej konferencji prasowej.

Postawić „kropkę nad i”

Wydaje się, że mecz z HSK Zrinjski Mostar może być dla Rakowa Częstochowa prawdziwą próbą mocy i okazją do potwierdzenia dobrej formy ostatnich tygodni. Rywal najprawdopodobniej zaprezentuje nienaganną organizację gry i będzie chciał zadać cios z kontrataku lub stałego fragmentu. Częstochowianie będą musieli najpewniej znaleźć sposób na „rozmontowanie” obrony rywali. Potrzeba zatem dobrej gry wszystkich liderów drużyny, a szczególnie super strzelców – Brunesa i Fadigi. Pomimo dość dużej liczby rozegranych meczów wątpliwości nie budzi też raczej przygotowanie motoryczne i stan zdrowia zawodników Medalików. Ostatnie gry, m.in. z GKS-em Katowice pokazały, że duża intensywność towarzyszy piłkarzom z Częstochowy do 90 minuty meczu. Oprócz kilku poważnych kontuzji i długich nieobecności, do których można było się już przyzwyczaić, w drużynie nie ma też bardzo wielu dodatkowych absencji. Jedyną aktualną i dotkliwą jest przedłużająca się dolegliwość El Magico – Iviego Lopeza, którego nie ma z drużyną w Sosnowcu.

Mecz ze Zrinjskim Mostar może dać drużynie Rakowa bardzo duży historyczny sukces – umocnić obecność w ósemce najlepszych drużyn Conference League, a co za tym idzie, grę w Europie na wiosnę. Potrzeba zdobyczy punktowej – najlepiej 3 pkt. Oby zwycięska passa z Sosnowca była podtrzymana, a doskonała forma wielkiego Rakowa potwierdzona.

Opinie i przewidywania przed meczem Raków Częstochowa vs HSK Zrinjski Mostar także w naszym przedmeczowym studiu, poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo