Koniec bezkrólewia. Skra Częstochowa z nowym prezesem
Po niespodziewanej rezygnacji Artura Szymczyka, fotel prezesa przez krótki okres pozostawał pusty. Jego nowym posiadaczem został Tomasz Musiał.
Wysłane przez Filip Szpankowski | paź 6, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
Rozdział zamknięty
Skra Częstochowa przed kilkunastoma dniami ogłosiła rezygnację Artura Szymczyka z funkcji prezesa. Działacz kierował klubem przez ponad 19 lat. To za jego kadencji klub dotarł do rozgrywek I Ligi, najwyższej klasy rozgrywkowej, w jakiej przyszło grać drużynie z Loretańskiej. Jednak we wrześniu Szymczyk powiedział pas. Oficjalna przyczyna? Typowa: problemy osobiste. Nie jest jednak tajemnicą, że od paru lat Skra boryka się z wieloma problemami. Trudności z finansami, problemy infrastrukturalne, czy kłopoty z licencją sprawiały, że klub pogrążał się w coraz większy marazm. Były prezes wielokrotnie mówił, że przez lata inwestował swój czas i środki prywatne w funkcjonowanie klubu, ale to już wydaję się być historią.
Człowiek stąd
Walne zebranie członków Stowarzyszenia Skra Częstochowa 1926 zdecydowało, że nowym prezesem III-ligowego klubu zostanie Tomasz Musiał. Wybór ten nie wydaje się być zaskakujący, zwłaszcza jeśli spojrzymy na dotychczasową pracę nowego szefa częstochowskiej drużyny.
Droga Tomasza Musiała i Skry przeplata się już prawie trzy dekady. Zanim objął to najważniejsze stanowisko, pełnił wiele ważnych funkcji – trener, dyrektor ds. sportowych, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego „NOBILITO”, czy kierownik akademii. Można zatem powiedzieć, że jest to człowiek przesiąknięty klubową historią. Skra bardzo potrzebuje ludzi, którzy mają ją w sercu i którym będzie zależeć na klubie. I właśnie taką osobą wydaje się być Tomasz Musiał. „W każdej z tych ról dał się poznać jako człowiek z wizją, konsekwentny, oddany sprawie i stawiający dobro klubu ponad wszystko” – czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Jaka przyszłość?
Niestety, pomimo nowego rozdania w Skrze, problemy nie wyparowały. Tomasz Musiał będzie musiał kontynuować walkę swojego poprzednika z ogromnymi problemami finansowymi, czy z faktem, że Skra nadal nie gra na swoim stadionie. Domowe mecze rozgrywa bowiem na boisku bocznym zondacrypto Areny przy Limanowskiego 83, dzięki uprzejmości i współpracy z Rakowem. Sama drużyna posklejana jest z wielu zawodników Akademii Rakowa. Dodatkowo sam trener Dariusz Klacza dołączył do „Skrzaków” z drużyny rezerw Medalików. Oczywistym jest to, że Tomasz Musiał będzie korzystał z pomocy większego, a przede wszystkim, bogatszego częstochowskiego klubu, a sam Raków może dochodzić do głosu w sprawach dotyczących przyszłości Skry.



