Karol Struski: Raków był bardzo zdeterminowany [WYWIAD]
Sięgnięcie po 24-letniego pomocnika może okazać się kluczowym wzmocnieniem tego lata. Karol Struski w rozmowie z NA WYLOT po transferze do Rakowa.
Wysłane przez Jarosław Kłak | cze 28, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania
![Karol Struski: Raków był bardzo zdeterminowany [WYWIAD] 1 Karol Struski: Raków był bardzo zdeterminowany [WYWIAD]](https://nawylot.tv/wp-content/uploads/2025/06/karol-struski.jpg)
Bohaterem jednego z dwóch dotychczasowych transferów przychodzących w Rakowie tego lata został Karol Struski. Były zawodnik Górnika Łęczna, Jagielloni Białystok, czy też właśnie ostatnio Arisu Limassol jest bardzo wartościowym wzmocnieniem Medalików, a jak się może okazać – być może najważniejszym w tym okienku. Lista dostępnych do gry pomocników w Rakowie stała się bardzo wąska i lekarstwem na to może być właśnie Karol. Pytanie jednak, jak szybko te lekarstwo zacznie działać. Jak powiedział nam sam Struski, Polak zrobi wszystko, aby jak najszybciej być gotowym do gry w zespole Marka Papszuna. O tym i nie tylko porozmawialiśmy z jednokrotnym reprezentantem Polski.
Karol na sam początek, jak czujesz się w Rakowie, jak przyjęła Cię drużyna?
Bardzo pozytywnie. W drużynie panuje dobra atmosfera. Koledzy z zespołu ciepło mnie przyjęli, tak samo sztab szkoleniowy. Także jestem zadowolony.
Rozmawiałem z jednym ekspertem od cypryjskiej piłki, to powiedział mi, że nie spodziewał się tego powrotu, myśląc, że będziesz chciał dalej pozostać zagranicą. Skąd taka decyzja i co Cię przekonało do Rakowa?
Przede wszystkim Raków był bardzo zaangażowany i zdeterminowany, żeby mnie pozyskać. Kupili mnie tą wizją na mnie oraz wizją całego klubu. Swoją drogą polska liga też się rozwija, więc nie rozumiem, dlaczego to może dziwić – przyjście do Polski.
Jak podsumowałbyś swój pobyt w Arisie oraz jak porównałbyś ligę cypryjską z Ekstraklasą?
To są dwie różne ligi. Ekstraklasa jest bardziej intensywna, jest w niej ciężej fizycznie. Jest też dużo bardziej wyrównana. Ale cypryjska liga wcale też nie jest słaba, chociaż uważam, że na ten moment polska liga poczyniła bardzo duży postęp i na pewno jest teraz przed cypryjską. Dlatego traktuję to jako krok do przodu. A mój pobyt w Arisie? Na pewno był to bardzo owocny czas. Rozwinąłem się jako piłkarz, jako człowiek. Zdobyliśmy mistrza Cypru i graliśmy w europejskich pucharach. Takie główne cele, jakie stawialiśmy sobie jako zespół, to je wykonaliśmy.
Jaki jest twój indywidualny cel w Rakowie Częstochowa? Dyrektorowi Arisu Danielowi Sikorskiemu powiedziałeś przed poprzednim sezonem, że chcesz grać w TOP-5. Czy liczysz, że Raków mógłby być trampoliną do tego?
Zdecydowanie tak. Tak jak mówiłem wcześniej – powrót do Polski uważam za krok naprzód, bo wracam jako inny zawodnik i widzę też, że Raków może dać mi taką platformę do codziennego rozwoju. To jest moim celem – żeby pomagać drużynie, żeby rozwinąć się jako zawodnik i tą moją karierę popychać cały czas do przodu.
Sytuacja w drugiej linii Rakowa nieco się skomplikowała. Kochergin zerwał ACL, a z klubu lada moment może odejść Berggren. Czujesz się gotowy, aby od początku sezonu być członkiem pierwszego składu i być może być również filarem pomocy?
Zrobię wszystko, żeby być gotowym, żeby jak najszybciej tą ideologię Rakowa i wszystkie automatyzmy jak najszybciej przyswoić. Do tego będziemy mieli właśnie obóz przygotowawczy i mam nadzieję, że każdego dnia będę bliżej tego, żeby w ten zespół się jak najszybciej wpasować.
Wszyscy opisują cię jako wszechstronnego pomocnika. Możesz zagrać na szóstce, jak i ósemce. Ale na której z tych pozycji ty się lepiej czujesz – chodzi mi o twoje personalne odczucia?
Widzę dużo podobieństw między pozycjami sześć i osiem. W Rakowie jest unikalny styl, unikalna formacja. Myślę, że pasuję zarówno właśnie do szóstki, jak i ósemki. Jestem zawodnikiem, który pracuje na całej długości boiska i na dużej intensywności. Myślę, że przekuję te atuty i na boisku będę się prezentować jak najlepiej.
Na sam koniec, jakie jest twoje największe piłkarskie marzenie?
Myślę, że zagranie w meczu Ligi Mistrzów.
Za rok z Rakowem?
Na przykład.
Więcej o transferze Karola Struskiego pisalismy tuż po jego przybyciu do Rakowa. [KLIKNIJ TUTAJ].




