Łukasz Tomczyk przed swoim debiutem w Lidze Konferencji
Wczoraj odbyła się konferencja prasowa z udziałem Łukasza Tomczyka przed meczem z Fiorentiną. W trakcie niej poruszony został temat Zorana Arsenicia oraz emocji, które towarzyszą trenerowi przed swoim debiutem w tych rozgrywkach.
Wysłane przez Mateusz Majda | mar 12, 2026 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Dzisiaj odbędą się zmagania polskich drużyn w 1/8 finału Ligi Konferencji. Lech Poznań zagra przeciwko Szachtarowi Donieck natomiast Raków Częstochowa będzie miał okazję pomścić Jagiellonię Białystok, mierząc się z włoską Fiorentiną. Spotkanie to będzie debiutem Łukasza Tomczyka, który podczas wczorajszej konferencji prasowej stwierdził, że przerosło to jego wszelkie oczekiwania. „Dwa lata temu byłem asystentem na poziomie 1. ligi i na pewno nie myślałem o tym, że będę tutaj debiutować w europejskich pucharach”. – mówił trener Medalików.
Jak Łukasz Tomczyk ocenia grę Fiorentiny?
Na wstępie trener Rakowa został zapytany o grę Fiorentiny. Czy moment trudny, który przeżywa włoski klub, czyli walka o utrzymanie w Serie A, będzie miał wpływ na spotkanie. „Okaże się jutro po meczu. Jeżeli chodzi o Fiorentinę, no to drużyna, która jest trochę inna w Lidze Konferencji, inna w lidze. Też poziom ligi i rywale to narzucają. Grasz tak jak przeciwnik ci pozwala, więc to jest inny zespół” – mówił Łukasz Tomczyk. W dalszej części zwrócił uwagę na ich mocne strony oraz odniósł się do gry Fiorentiny w meczu z Jagiellonią Białystok. „Dużo zmian i rotacji. Oczywiście te stałe fragmenty gry są taką bronią szczególnie w tej Lidze Konferencji. Myślę, że też mogą zrobić tutaj więcej w ataku, choć na Jagiellonię w tym pierwszym meczu, szczególnie pierwszą połowę grali pragmatycznie i trzymali wynik. Grali tak pucharowo, więc uważam, że tam było czuć, że chcą po prostu przejść” – stwierdził trener Rakowa Częstochowa. Pod koniec zwrócił jeszcze uwagę na podobieństwa między drużyną z Białegostoku, a Rakowem. „Jeżeli chodzi o Jagiellonię, to pewne rzeczy, jeśli chodzi o taką ideę gry w ataku są podobne i myślę, że jeśli będzie jutro nasz dobry moment, dobra pewność siebie, a wierzę w to, że będzie, to ją pokażemy” – dodał Łukasz Tomczyk.
Dlaczego Zoran Arsenić nie gra?
Kapitan Rakowa Częstochowa, Zoran Arsenić we wrześniu po brutalnym faulu Luisa Palmy doznał bardzo poważnej kontuzji, a dokładnie złamania kości strzałkowej. Od tego momentu nie widzieliśmy go na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Do tej całej sytuacji odniósł się Łukasz Tomczyk, który podczas wczorajszej konferencji przed meczem z Fiorentiną, został zapytany o Chorwata. „Tak, mamy cztery czyste konta w ostatnich meczach, więc ciężko jest tutaj coś na siłę zmieniać. Zgrana jest ta trójka obrońców. Do tego dochodzi sytuacja, że Zoran Arsenić wracał po kontuzji i potrzeba jest jeszcze moim zdaniem czasu. Myślę, że pewnie jakiś moment za chwilę nastąpi z graniem, ale oczywiście to też nie jest takie proste wskoczyć do drużyny bez okresu przygotowawczego, rehabilitując się i wejść na pełne obciążenia” – mówił Łukasz Tomczyk, dodając że wśród zawodników Rakowa występują drobne urazy. „Mamy drobne urazy, nie chcę tutaj ich do końca wszystkich zdradzać. Mamy zawodników, którzy się rehabilitują, wracają, już są blisko tego, żeby z nami trenować. Myślę, że po przerwie na reprezentację dołączą do drużyny, których nie ma dłuższy czas i będziemy mieli tutaj szerszą kadrę” – zdradził trener Medalików bez wymieniania konkretnych nazwisk.
Łukasz Tomczyk o Seria A
Na koniec konferencji prasowej Łukasz Tomczyk zapytany o to czy czerpał pomysły od włoskich trenerów, czy interesował się Serie podkreślił, że jest to topowa liga na świecie, z której można brać wiele inspiracji. „Zawsze można było wyciągać dużo tych rzeczy defensywnych, szczególnie jeśli chodzi o pojedynki, o nastawienie do bronienia, o bronienie pola karnego, o te wszystkie momenty w defensywie” – mówił trener Rakowa Częstochowa, który w dalszej części przytoczył jako przykład Gasperiniego, włoskiego trenera. „Jeżeli chodzi o trenerów, Raków grał swego czasu z Atalantą. Trener Gasperini, więc na pewno obniżanie ósemek, przeładowania na bokach, wejścia bocznymi sektorami […] budowanie też tego zespołu, sposób pracy, motoryka i te wszystkie rzeczy na pewno zainspirowały trenerów w Polsce, bo analizowaliśmy te mecze, żyliśmy tymi meczami” – stwierdził Łukasz Tomczyk.



