Raczek pozwie Wronę po wywiadzie w NA WYLOT? „Mówię to publicznie”
„Jeżeli nie przedstawi dowodów, to obiecuję, że doprowadzę do procesu”.
Wysłane przez Kamil Bednarski | lut 6, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Na koniec wczorajszych, ponad dziesięciogodzinnych obrad Rady Miasta Częstochowy w punkcie wolnych wniosków znany lokalny aktywista i działacz Komitetu Obrony Demokracji Ryszard Raczek z mównicy sali sesyjnej odniósł się do wypowiedzi byłego prezydenta miasta, Tadeusza Wrony we wtorkowej ROZMOWIE NA WYLOT na naszym kanale.
Przypomnijmy, że 3 lutego Tadeusz Wrona w programie na żywo prowadzonym przez dr Karola Wałachowskiego opowiedział o swojej perspektywie na referendum odwoławcze, które pozbawiło go funkcji włodarza Częstochowy. „Muszę powiedzieć, że ci referendarze, co było dla nas i dla mnie wielkim zaskoczeniem, stosowali takie metody, których do tej pory nie było. […] Prokuratura, Policja nikt się tym nie zainteresował. Za głosy płacono, najpierw złotówkę, potem 2 złote, taki był sposób działania” – stwierdził były poseł na Sejm RP oraz doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I właśnie do zarzutu przekupstwa odniósł się jeden z organizatorów akcji społecznej z 2009 roku.
„Wczoraj mieliśmy okazję wspólnie uczestniczyć w czasie w telewizji NA WYLOT, gdzie były Pan Prezydent Wrona posługiwał się oszczerstwami. W związku z tym mówię to publicznie, że jako organizator referendum w Częstochowie wzywam Pana Wronę do przedstawienia dowodów, że płaciliśmy 2 złote albo złotówkę za głos. Jeżeli Pan Wrona nie przedstawi dowodów, to obiecuję, że doprowadzę do procesu. A wiadomo, że procesy z Panem Wroną wygrywam. Mieszkańców Częstochowy kosztuje to tyle, że w tamtych czasach był taki dowcip, iż na bilecie komunikacji miejskiej powinna być cena biletu, plus VAT, plus odszkodowanie dla Ryszarda Raczka” – przekazał Ryszard Raczek.

Stanowisko byłego kandydata Lewicy w wyborach samorządowych krótko skomentował przewodniczący Rady Miasta, Marcin Biernat. „Życzę Panu powodzenia w tych procesach sądowych, ale mam nadzieję, że tych kosztów nie będzie już ponosiło miasto i mieszkańcy Częstochowy, jak wcześniej” – powiedział polityk KO, po czym został zmuszony do przerwania posiedzenia z powodu braku kworum. Wcześniej salę opuścili radni koalicji rządzącej, a w trakcie wystąpienia Ryszard Raczka – radni PiS. Sesji nie udało się wznowić dzień później, kiedy w Urzędzie Miasta zgromadziła się tylko połowa radnych.



