Zatrzymanie prezydenta. Co będzie dalej? Różne scenariusze dla Częstochowy
Dla zwolenników prezydenta ciężki dzień, dla przeciwników święto, a dla obserwatorów dzień troski o losy Częstochowy. Co więc będzie dalej?
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lut 25, 2026 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Takiej informacji nie spodziewał się absolutnie nikt. Ostatni czas był dość dynamiczny jeśli chodzi o politykę w Częstochowie. Trwają chociażby sagi poszerzenia terenów miasta o część Gminy Poczesna oraz wątek terenów Elanexu, czyli przędzalni przyszłości i stadionu piłkarskiego. Teraz jednak rozpoczęło się prawdziwe trzęsienie ziemi, ponieważ zatrzymany przez CBA został sam prezydent Krzysztof M. i stawia to naturalne pytanie, co będzie dalej? Być może rząd widząc co dzieje się w Częstochowie nie zezwoli na zamierzone zmiany administracyjne i mieszkańcy Gminy Poczesna będą mogli odetchnąć, ale nie to jest teraz najistotniejsze.
Scenariusz Kapinosa, czy Banasia?
W ostatnich miesiącach miały miejsce w Częstochowie dwa inne zatrzymania. Najpierw we wrześniu zatrzymany został radny Lewicy Dariusz Kapinos, a nieco ponad miesiąc później mieliśmy już o wiele głośniejsze zatrzymanie przewodniczącego Rady Miasta Łukasza Banasia. Pierwszy zainteresowany został szybko puszczony i wrócił do pełnienia swojej funkcji. Drugi już tyle szczęścia nie miał i po postawieniu mu zarzutów ma on także zakaz pełnienia funkcji publicznych.
Czego więc możemy spodziewać się jeśli chodzi o zatrzymanego prezydenta? Na razie wiemy o podejrzeniu przestępstwa korupcyjnego, więc sprawa jest tutaj otwarta. Powagi natomiast dodaje fakt, że Krzysztof M. został już zawieszony w prawach członka partii Lewica i można wnioskować, że bliżej tej sprawie będzie do środków zapobiegawczych, jakie spotkały jego konkurenta z kampanii samorządowej, czyli Łukasza Banasia. Dodajmy, że Dziennik Zachodni już zdążył poinformować, że Krzysztof M. ma usłyszeć zarzuty korupcyjne. Wspomniane źródło przekazało także, że czynności w tej sprawie będą prowadzone także w czwartek.
Co wtedy?
W takich sytuacjach, kiedy prezydent nie może pełnić swojej funkcji z powodów tymczasowych środków zapobiegawczych (a do właśnie takich będzie należał ewentualny zakaz pełnienia funkcji publicznej przed wyrokiem sądowym, bądź tymczasowe aresztowanie), obowiązki prezydenta są przejmowane albo przez jego pierwszego zastępcę, albo przez osobę wyznaczoną do tego przez Radę Ministrów. Jeżeli w życie weszłaby pierwsza opcja, wtedy obowiązki prezydenta do końca kadencji, lub do rozwiązania sprawy pełniłby Zdzisław Wolski, który dopiero miesiąc temu zastąpił na stanowisku pierwszego zastępcy Krzysztofa M. Jarosława Marszałka. Patrząc jednak, że nie jest to pierwsze zatrzymanie w Częstochowie, Rada Ministrów dla zwyczajnej pewności prawdopodobnie będzie chciała wysłać do naszego miasta kogoś ,,od siebie”. A może prezydent sam zrezygnuje z mandatu, tak jak zrobił to Łukasz Banaś w przypadku stanowiska przewodniczącego Rady Miasta?
A może referendum?
W sytuacji gdyby jednak Krzysztof M. nie zrezygnował, wtedy nowych wyborów nie będzie można wyznaczyć. Takowe mogą zostać wyznaczone dopiero wtedy, kiedy zapadnie ostateczny wyrok sądu, a do tego czasu prezydent wciąż formalnie będzie pełnić mandat, choć będzie zawieszony. Wtedy natomiast może do akcji wkroczyć rozwiązanie, jakie próbowano zrealizować w Częstochowie już w roku ubiegłym, mianowicie referendum. W zeszłym roku zakończyło się ono fiaskiem, ale mogliśmy już usłyszeć, że inne środowiska również mogą być zainteresowane organizacją referendum w tym roku. Po takich wydarzeniach prawdopodobnie o skuteczną zbiórkę podpisów i mobilizację mieszkańców będzie o wiele łatwiej i jest to również jak najbardziej realny scenariusz.
W najbliższych dniach powinniśmy dowiedzieć się jakie środki zapobiegawcze zostaną zastosowane wobec Krzysztofa M., a reszta to wciąż sprawa otwarta. Nie mniej jednak nad rządzącą miastem już 16 lat Lewicą zebrały się czarne chmury i najbliższe wybory – niezależnie kiedy i w jakich okolicznościach miałyby się u nas odbyć – mogą okazać się dla niej prawdziwą klęską.




