Zdzisław Wolski o działaniach CBA w Częstochowie. „Nie ma usprawiedliwienia”
Na koniec marca do studia kanału NA WYLOT zawitał pełniący obowiązki prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski. W rozmowie odniósł się między innymi do działań CBA na terenie Częstochowy.
Wysłane przez Robert Kasztelan | kwi 1, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Wypowiedź tymczasowego nadzorcy Miasta Częstochowy na temat zarzutów wobec Krzysztofa M. zaczęła się bardzo obiecująco. Słysząc słowa „nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich sytuacji” można dojść do wniosku, że oto ktoś bije się w pierś i staje po stronie zasad, rozumie zarzuty dla współpracownika i przyjmuje to wszystko „na klatę”. Widzowie przecierają oczy, wytężają słuch, nie dowierzają – może faktycznie jednak znalazł się jeden sprawiedliwy. Niestety ten wstęp to było tylko takie retoryczne „dzień dobry” na przywitanie, gdyż oglądający od razu dostali obuchem w głowę kolejną wypowiedzią. Zdzisław Wolski szybko przeszedł do rzeczy i wyprowadził kontrę. Krótko mówiąc – to co u nas się działo to nic w porównaniu do tego co miało miejsce za czasów Prawa i Sprawiedliwości. Dostajemy typowo polityczne zagranie – co prawda święci nie jesteśmy, ale inni byli gorsi. Takie wypowiedzi to niestety PR w najgorszym wydaniu i szukanie winnych u politycznych konkurentów.

Bardzo odważnie brzmi z kolei wypowiedź polityka na temat swojej obecnej sytuacji i sprawowanej z urzędu funkcji. Zdzisław Wolski odniósł się do trwającej debaty wokół ewentualnego referendum, wskazując, że jego przeprowadzenie mogłoby przynieść korzyści zarówno mieszkańcom, jak i jemu osobiście. „W moim interesie jest to, żeby to referendum się odbyło” – zaznaczył Wolski. „Wtedy mógłbym się skupić na pacjentach, bo lekarzy jest mało. Może to trochę egoistyczne podejście” – dodał. Zdaniem tymczasowego prezydenta, referendum mogłoby rozstrzygnąć wątpliwości dotyczące legitymacji władz i zakończyć okres niepewności. Jednocześnie zaproponował rozszerzenie zakresu głosowania. W jego opinii, jeśli referendum miałoby się odbyć, powinno objąć nie tylko jego osobę, ale także cały samorząd. Brzmi to wszystko trochę jak słynne „nie chcem, ale muszem” Lecha Wałęsy. Wypowiedź teoretycznie odważna, jednak co niektórzy mogą postrzegać ją jako próbę rozszerzenia odpowiedzialności na całą Radę Miasta.
Pomijając jednak nieszczęsną wypowiedź na temat zarzutów dla Krzysztofa M., czy nie do końca jasne intencje w sprawie referendum, jest jeden bardzo duży plus dla Zdzisława Wolskiego. W przeciwieństwie do wielokrotnie zapraszanego prezydenta Krzysztofa M. znalazł czas, odpowiedział szybko na zaproszenie i nie unikał przyjścia do studia telewizji NA WYLOT. Cały program można obejrzeć poniżej.


