Wieczysta Kraków w 1 Lidze. Chojniczanka zdominowana w barażu
Sezon 2020/21 — Wieczysta Kraków wygrywa krakowską okręgówkę (6. poziom rozgrywkowy), wyprzedzając w tabeli takie tuzy jak Kmita Zabierzów czy Kaszowianka Kaszów.
Sezon 2024/25 — Wieczysta Kraków pokonuje Chojniczankę Chojnice w barażu o 1. ligę i awansuje na zaplecze PKO BP Ekstraklasy…
Wysłane przez Igor Grzesiak | cze 15, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Choć oba zespoły – zgodnie z przewidywaniami – pewnie rozprawiły się ze swoimi rywalami w barażach, to do walki o I ligę Wieczysta przystępowała w roli faworyta. Atut własnego boiska, zwycięski dwumecz z Chojniczanką w rundzie zasadniczej i obecność w swych szeregach takich zawodników, jak Michał Pazdan czy chociażby Rafa Lopes, którzy dobrze wiedzą, z czym się je mecz o wysoką stawkę, sprawiały, że jeszcze przed pierwszym gwizdkiem szala przewagi przechylała się na stronę ekipy z Krakowa. Bo o ile poziom czysto piłkarski obu ekip „na dziś” wydaje się być zbliżony, to pod względem doświadczenia w meczach o dużą stawkę Wieczysta – a właściwie to jej zawodnicy – bez dwóch zdań zjada Chojniczankę na śniadanie.
Niedzielny piknik w Krakowie
Oglądając ten mecz sprzed ekranu monitora, można było odnieść wrażenie, że na osiedlu Wieczysta w Krakowie, na trybunach, odbywa się naprawdę sympatyczny piknik. Liczne przebitki pokazywały nam uśmiechniętych Sławomira Peszkę, Marcina Wasilewskiego, czy nawet pana Wojciecha Cygana. Swoją drogą, w przypadku działacza związanego z Rakowem ten uśmiech i przede wszystkim komfort nas nie dziwi – w końcu w okolicach obiektów sportowych o wątpliwej wielkości, przewodniczący bywa całkiem regularnie. Aż chciało się wsiąść w samochód i skoczyć do Krakowa — szczególnie że zbliża się poniedziałek, a jak mówi klasyk: „Niedziela wieczór i humor… wiadomo jaki.”
Wszystkie atuty krakowian wymienione we wstępie znalazły pełne odzwierciedlenie na murawie. Pierwsza połowa – od A do Z – przebiegła pod dyktando gospodarzy. Najpierw gol z dystansu po rykoszecie, a później piękny, techniczny wolej z okolic 25. metra w wykonaniu Bartosza Brzęka sprawiły, że Wieczysta schodziła do szatni z komfortowym, dwubramkowym prowadzeniem.
Goście z Chojnic ani razu nie zmusili bramkarza Wieczystej do większego wysiłku. Bez cienia przesady można stwierdzić, że Chojniczanka na pierwszą połowę po prostu „nie wyszła z szatni”. Nic się nie kleiło, nic nie działało – momentami można było się zastanawiać, czy do Krakowa przypadkiem nie przyjechały głębokie rezerwy.
Wieczysta Kraków awansuje do Betclic 1 Ligi
Jednostronny obraz gry nie wywoływał jednak nudy. Za sprawą faktu, że obiekt będący gospodarzem dzisiejszego meczu mieści nie więcej niż półtora tysiąca osób, widzowie przed telewizorami mogli usłyszeć wiele boiskowych dyskusji i rozmów. Co chwila dochodziło do dialogów pełnych profesjonalnej piłkarskiej nomenklatury, które mogłyby być spisywane w encyklopediach dla najmłodszych adeptów pod tytułem „Jak porozumiewać się na boisku”.
Za przykład niech posłuży sytuacja z okolic 30. minuty, gdy doszło do mocnej przepychanki w polu karnym gości. Zawodnicy z Krakowa domagali się faulu. Któryś z graczy Chojniczanki krzyknął głośno: „Nie ma faulu!”. W odpowiedzi jeden z piłkarzy Wieczystej odparł: „Jest kur*a jak ch*j!”. Po chwili sędzia Raczkowski pogodził obie strony, wskazując na rzut rożny. Esencja każdej gierki na polskim orliku.
Druga połowa nie przyniosła nieprawdopodobnego przebudzenia ze strony gości. Wieczysta — chociaż mniej intensywnie — wciąż prowadziła grę, głównie za sprawą bardzo dobrej organizacji w defensywie. Akcji było zatem mniej niż w pierwszej części spotkania, a mecz, w swoim coraz wolniejszym tempie, spokojnie dojechał do końca.
Projekt Wojciecha Kwietnia zrobił kolejny milowy krok w swojej historii. Na pewno z ciekawością będziemy spoglądać w stronę Krakowa w kontekście nadchodzącego okna transferowego. I liga to nie tylko zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej, ale także wielkie marki, takie jak Wisła Kraków czy Śląsk Wrocław, znacznie większe areny i ogromny przeskok poziomu. To kolejny piękny rozdział tej historii — ale też nowe, coraz trudniejsze, ba, najtrudniejsze do tej pory wyzwania.
Wieczysta Kraków – Chojniczanka Chojnice 2:0 (2:0)



