startAktualnościTrener Olimpii chwali Pawłowskiego: Skuteczność jest bardzo dobra

Trener Olimpii chwali Pawłowskiego: Skuteczność jest bardzo dobra

Max Pawłowski znakomicie spisuje się na wypożyczeniu w Olimpii Grudziądz. Trener Artur Kosznicki chwali młodego napastnika.

Wysłane przez Jarosław Kłak | paź 6, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Na wypożyczeniu w Olimpii Grudziądz znajduje się młody napastnik Rakowa Częstochowa – Max Pawłowski. Dla zawodnika z rocznika 2007 poza wcześniejszą grą w IV-ligowych rezerwach Medalików, jest to pierwszy sezon na szczeblu seniorskim – w tym przypadku na poziomie Betclic II Ligi. Choć tam Max podstawowym napastnikiem nie jest, to jednak dostaje swoje szanse gry i spłaca kredyt zaufania trenera Artura Kosznickiego, bowiem w tym sezonie strzelił już cztery gole. Sam szkoleniowiec Olimpii Grudziądz w ostatnich dniach odpowiedział na pytanie o Pawłowskiego.

Artur Kosznicki: Widzi z tego korzyści

Olimpia Grudziądz w tym sezonie przeżywa renesans. Poprzedni sezon zakończyła w strefie spadkowej i dopiero po barażach utrzymała się w lidze. Teraz natomiast po jedenastu kolejkach zajmuje pierwszą pozycję w tabeli, a do tego zagra w 1/16 Pucharu Polski przeciwko Śląskowi Wrocław. W drużynie, która jest rewelacją początku obecnych rozgrywek Betclic II Ligi na fali wznoszącej znajduje się również sam wypożyczony z Rakowa Max Pawłowski. To również nadaje występom Maxa pewnego smaczku i buduje pozytywny obraz jego wypożyczenia. Miejscowi zaczęli dostrzegać potencjał Pawłowskiego, zresztą podobnie do samego trenera Olimpii Grudziądz. Ten w ostatniej rozmowie dla laczynaspilka.pl skomentował świetną dyspozycję 18-letniego napastnika. „On cały czas się rozwija. Przechodząc do nas z Rakowa, spotkał się z innym sposobem funkcjonowania. Inaczej atakujemy pole karne, inaczej się zachowujemy w pressingu i on to coraz lepiej rozumie. Widzi też z tego korzyści, bo dochodzi do sytuacji i strzela bramki. Na minuty, które spędza na boisku, ta skuteczność jest bardzo dobra. Ma też mocną rywalizację w osobie Maćka Masa. Na razie wyszedł dwa razy w podstawowym składzie w Pucharze Polski. Rozsądnie go wprowadzamy i mocno liczymy na jego rozwój, tym bardziej że pochodzi z Grudziądza, a to jest też dla nas bardzo istotny aspekt” – mówił trener.

Powrót do domu i odbudowa

Max Pawłowski wraz z wypożyczeniem do Olimpii Grudziądz wrócił w swoje rodzinne strony. Olimpia to klub, w którym się wychował, a dziś umożliwia mu rozwój i odbudowę po nieco gorszym okresie w Rakowie, który przytrafił się Maxowi po jednej z kontuzji. Pawłowski jest napastnikiem, który posiada ogromny potencjał, ale trzeba odpowiednio z niego korzystać. Trener Olimpii Artur Kosznicki radzi sobie z tym bardzo dobrze. Nie tak dawno rozmawialiśmy z jednym lokalnym ekspertem z Grudziądza w temacie młodego napastnika. „Powrót w rodzinne strony może bardzo często pomóc zawodnikowi. Myślę, że nie inaczej będzie w tym przypadku. Już od początku sezonu Max otrzymuje regularne minuty od trenera Kosznickiego. Oczywiście na tę chwilę jest to bardziej rola dżokera, ale trzeba pamiętać, że Olimpia gra w Pucharze Polski, gdzie jest szansa na większą rotację w zespole. W kuluarach mówiło się o tym, że Maxem zainteresowany jest klub z Serie A. Myślę, że potwierdza to tylko jaki potencjał drzemie w Pawłowskim. Moim zdaniem regularne minuty, na które może liczyć napastnik mogą tylko jeszcze bardziej go rozwinąć i przystosować do gry na poziomie seniorskim” – mówił nam przed kilkunastoma dniami Krzysztof Niedzielski. Cała rozmowa znajduje się [TUTAJ].

Pawłowski do tej pory w tym sezonie rozegrał 239 minut, w których strzelił cztery gole. To daje wynik, że strzela gola średnio co 60 minut. Dla porównania w Rakowie Jonatan Brunes w tym sezonie strzela średnio co 163 minuty. Zostając w statystykach, ale patrząc na nieco bardziej realne porównanie, to Maciej Mas, z którym Pawłowski bezpośrednio rywalizuje w Grudziądzu, strzela w tym sezonie średnio co 160 minut. A więc w tej statystyce znów wygrywa młody napastnik Rakowa. Natomiast oczywiście te liczby należy traktować z przymrużeniem oka.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo