Srdjan Plavsić nie wróci do Częstochowy. Odejdzie jako wolny agent
30-letni Serb po 3 latach kończy zakończy przygodę z Rakowem. Czerwono-niebiescy nie zamierzają przedłużać kontraktu Srdjana Plavsicia.
Wysłane przez Mateusz Majda | lut 11, 2026 | Piłka nożna | 2 min czytania

Spis treści:
Zarząd klubu Rakowa Częstochowa podjął kolejną decyzję. Ostatnio na wypożyczenie do litewskiego klubu wysłał Ibrahima Secka, lecz tym razem poinformowano o zakończeniu przygody z Medalikami zawodnika przebywającego na wypożyczeniu w Baniku Ostrawa. Srdjan Plavsić nie przedłuży kontraktu z Rakowem Częstochowa i za pół roku stanie się wolnym agentem.
Dłużej leczył kontuzje niż grał w barwach Rakowa
Srdjan Plavsić do Rakowa Częstochowa trafił w lipcu 2023 roku. Jego pierwszy mecz w barwach czerwono-niebieskich miał miejsce 5 sierpnia w meczu przeciwko Warcie Poznań. Piłkarz już na samym starcie pokazał, że jest bardzo dobry technicznie, co mogło podobać się kibicom z Limanowskiego 83. Swoją premierową bramkę zdobył 24 września przeciwko Ruchowi Chorzów. W barwach Medalików rozegrał zaledwie 35 spotkań, w których zdobył 1 gola i zanotował 3 asysty. Srdan Plavsić miał ogromnego pecha do kontuzji, a 2024 rok rozpoczął od zerwania więzadła pobocznego w kolanie. Kiedy był już gotowy wrócić do gry, doszło do kolejnej tragedii. Wahadłowy Rakowa podczas treningu zerwał ścięgno Achillesa, co wykluczyło go z gry na kolejne pół roku. Urazy te znacząco zahamowały jego występy, mimo że wcześniej był ważnym ogniwem. Z pewnością wielu kibiców zapamięta go z historycznej przygody w Lidze Europy 2023/24 pod wodzą Dawida Szwargi.
Koniec przygody w Rakowie Częstochowa
Na początku sezonu 2025/26, kiedy trenerem jeszcze był Marek Papszun, Serb nie zdołał przekonać do siebie ówczesnego szkoleniowca. Dlatego też Medaliki zdecydowały się wypożyczyć go do czeskiego Baniku Ostrawa, mimo tego, że kontrakt z zawodnikiem był ważny jeszcze tylko rok. Z 17 możliwych spotkań, Plavsić rozegrał 8, podczas których zanotował 1 asystę. Lewy wahadłowy grał tam regularnie, no chyba że był kontuzjowany. W październiku 30-latek doznał urazu pachwiny. Miedzy innymi wiek i wysoka kontuzjogenność spowodowały taką, a nie inną decyzję zarządców Rakowa Częstochowa. „Dziękujemy za wszystko, Srki i życzymy powodzenia w dalszej karierze” – napisał oficjalny profil Medalików.


