startBlogSkra Częstochowa wystartuje w III Lidze z pomocą od Rakowa

Skra Częstochowa wystartuje w III Lidze z pomocą od Rakowa

Będący w trudnej sytuacji ekonomiczno-organizacyjnej klub z Loretańskiej może liczyć na zbawienną pomoc od władz Rakowa.

Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 31, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Wsparcie od Rakowa

Druga piłkarska siła miasta – Skra Częstochowa otrzyma wsparcie od Rakowa, dzięki czemu klub z Loretańskiej będzie mieć możliwość przystąpienia do rozgrywek Betclic III Ligi. Sztab szkoleniowy „Skrzaków” wzmocni dotychczasowy trener rezerw czerwono-niebieskich – Dariusz Klacza, a jego asystentem będzie Artur Lenartowski. Do kadry zespołu zostaną także włączeni wyróżniający się zawodnicy Akademii Rakowa, co z pewnością da spore możliwości w ogrywaniu młodych piłkarzy Medalików na poziomie seniorskim.

Oprócz samego wzmocnienia w zasobach ludzkich, prezes Skry Artur Szymczyk wynegocjował z Rakowem możliwość odbywania się meczów Skry na boisku akademii przy Limanowskiego 83. Taki stan rzeczy będzie utrzymywać się do momentu, aż „Skrzacy” otrzymają licencję na grę przy Loretańskiej, co jednak może się szybko nie wydarzyć.

Utrzymanie przy życiu

Problemy Skry ciężko policzyć na palcach jednej ręki. Po spadku z II Ligi klub miał poważne turbulencje w skompletowaniu kadry oraz w uzyskaniu licencji na grę na własnym boisku. Już ostatni sezon udało się rozegrać na słowo honoru. Przecież przed rokiem Skra rzutem na taśmę otrzymała możliwość gry w II Lidze, gdy licencji nie dostała Radunia Stężyca. Na tydzień przed rozgrywkami nawiązano współpracę z utalentowanym trenerem Dariuszem Rolakiem, który złożył coś z niczego. Utrzymał zespół przy życiu w II Lidze, korzystając z losowo wypożyczonych na gwałt piłkarzy. Trener nie wytrzymał jednak warunków pracy w tym specyficznym środowisku i na kilka kolejek przed końcem doszło do rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Dziś Dariusz Rolak tworzy interesujący projekt w pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Skra? To już naprawdę ostatnia forma ratunku. Choć wielu osobom wydawało się, że to co udało się zrobić przed rokiem to coś balansującego na granicy niemożliwego. Tak więc w tym sezonie prezes Szymczyk ponownie zaskoczył i wybrał chyba jedyną możliwą opcję – pomoc innego podmiotu piłkarskiego, a dokładnie Rakowa Częstochowa. Artur Szymczyk na jesień poprzedniego roku w odpowiedzi na nasze pytania (w rozmowie na niefunkcjonującym portalu czestosportowa.pl) na temat problemów finansowych i zaległościach wobec piłkarzy mówił, że Skra Częstochowa przechodzi okres restrukturyzacyjny i wszyscy wokół klubu jemu podlegają. Można dużo mówić na temat jego osoby, ale trzeba przyznać jedno – jest postacią, która potrafi ten klub utrzymać w każdy sposób, nie mając praktycznie większości zasobów. Tym razem pomocy poszukał u znajomych z Limanowskiego, czego już we wspomnianej rozmowie nie ukrywał, że na to liczy.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo