Równi i równiejsi? Raków z karą od UEFA, Maccabi wciąż bezkarne
UEFA ukarała Raków Częstochowa za mecz z Maccabi. Izraelski klub pozostaje bezkarny. Skandalu ciąg dalszy.
Wysłane przez Jarosław Kłak | sie 21, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Czwartek to dzień meczowy przed starciem Rakowa z Ardą Kyrdżali w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji. Jednak oprócz tego właśnie dziś spłynął komunikat Komisji Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA w sprawie meczu z 14 sierpnia w Debreczynie, owianego w aferę, o której usłyszała cała Polska. Wszystko za sprawą skandalicznego transparentu kibiców Maccabi „Mordercy od 1939” skierowanego pod adresem Polaków. Oprócz sfałszowania wydarzeń historycznych na trybunach doszło do zbezczeszczenia polskiej flagi. Europejska federacja od początku uciekła od potępienia zachowania Izraelczyków, a teraz zamiast ich ukarać, skupiła się na Rakowie. Medalikom przedstawiono dwa zarzuty.
Kara dla Rakowa
UEFA postanowiła ukarać Raków Częstochowa za odpalenie środków pirotechnicznych oraz… za przekazywanie wiadomości nieodpowiednich dla widowiska sportowego przez kibiców czerwono-niebieskich. Klub z Częstochowy będzie musiał uiścić grzywnę w wysokości 40 tysięcy euro. W komunikacie wydanym przez Komisję Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA zaznaczono, że przez odpalanie pirotechniki kibice Rakowa mogą otrzymać zakaz wyjazdowy na jeden mecz, jednak to groźba w zawieszeniu na okres dwóch lat.
Czy będzie reakcja wobec Maccabi?
Przypomnijmy, że Raków Częstochowa zgłosił zażalenie do UEFA w sprawie zwierzęcego zachowania kibiców z Izraela. Medaliki przeprowadziły w swoich social mediach kampanię w języku polskim i angielskim na temat pomocy, jaką udzielali Polacy Żydom w czasie II Wojny Światowej. Klub z Limanowskiego 83 podkreślał też, że złe zachowania dotyczyły nie tylko kibiców, ale także pracowników Maccabi Haifa. Wsparcie dla Rakowa zaoferował Polski Związek Piłki Nożnej. Częstochowianie domagali się od UEFA wykluczenia Maccabi z rozgrywek europejskich w przyszłym sezonie. Na ten moment brak reakcji europejskiej federacji. Czy ona jednak będzie?
Portal sportowefakty.wp.pl skontaktował się z biurem prasowym UEFA, które przekazało: „Informujemy, że dochodzenie w sprawie zarzutów wobec Maccabi Haifa w związku z tym samym meczem jest w toku. Dalsze informacje zostaną przekazane w odpowiednim czasie”. W polskich mediach społecznościowych istnieją jednak bardzo duże wątpliwości co do tego, czy wobec Izraelczyków zostaną wyciągnięte właściwe konsekwencje. Znany z tego, że nie gryzie się w język Paweł Paczul z portalu weszlo.com dosadnie skomentował opieszałość UEFA: „Raków odpalił race, więc został ukarany. Maccabi wywiesiło kłamliwe szmaty, jakiś cymbał udawał, że odbywa stosunek z kukłą obwiniętą polską flagą i kary nie ma, bo potrzebne jest dochodzenie”. I trudno jest się z tą opinią nie zgodzić.
Warto zaznaczyć, że kibice Maccabi zanim wywiesili transparent pod adresem Polaków, wcześniej zaprezentowali inny o treści: „UEFA fair play kończy się się tam, gdzie zaczynają się pieniądze”. Paradoksalnie może to dziwić, bo przecież to europejska federacja idzie na rękę klubom z Izraela, umożliwiając im grę na nieswoim kontynencie. A do tego, teraz starają się nieudolnie bronić dokładnie tych ludzi, którzy również ich wyzywają. Gdzie tu logika? Chyba właśnie w pieniądzach.
Wczoraj na naszym kanale w studiu przed meczem Rakowa z Ardą, wiceprezes Medalików komentował sytuację w Debreczynie w następujący sposób: „To nie jest cywilizacja europejska. To strona izraelska powinna przepraszać za wszystko co się podczas tego dwumeczu działo, a oni wymagają jeszcze tego, abyśmy my ich przepraszali za zachowania naszych kibiców, co jest nieuczciwe i nie powinno mieć miejsca” – podsumował Dawid Krzętowski.



