startAktualnościRaków niepokonany w Lidze Konferencji – ostatni mecz pod wodzą Marka Papszuna

Raków niepokonany w Lidze Konferencji – ostatni mecz pod wodzą Marka Papszuna

W ostatniej kolejce w fazie ligowej Raków Częstochowa zmierzył się z cypryjską Omonią Nikozja. Medaliki wyszły z tego spotkania zwycięską ręką, dzięki czemu zagwarantowały sobie awans do 1/8 Ligi Konferencji.

Wysłane przez Mateusz Majda | gru 19, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Raków Częstochowa przystąpił do spotkania z cypryjską drużyną z pewnym awansem do fazy pucharowej Medaliki toczyły jedynie walkę o bezpośrednią kwalifikację do 1/8 finału, przez co musiały dołożyć cenną cegiełkę w postaci remisu lub zwycięstwa. Drużyna Marka Papszuna sprostała wszelkim wyzwaniom, wygrywając 1:0 z Omonią Nikozja. Warto zaznaczyć, że przez 22 minut zespół z świętego miasta zajmował fotel lidera w Lidze Konferencji. Ostatecznie po zakończeniu wszystkich meczów, Medaliki znalazły się na 2. miejscu, będąc najlepszą polską drużyną w tych rozgrywkach.

Bezpłciowa pierwsza połowa w wykonaniu obu drużyn

Pierwsza połowa w ostatnim meczu w fazie ligowej Ligi Konferencji należała do tych nudnych. Potwierdziło się, że obie ekipy dobrze się bronią oraz tracą mało goli. Pierwsi o sobie dali znać gospodarze. Po płaskim uderzeniu Loanisa Kousoulosa, pewnie interweniował Olivier Zych. Chwilę później odpowiedział Raków, strzałem Jonatana Brauta Brunesa. Przez długi okres gra obu drużyn była bardzo pasywna, a piłkarze Rakowa przypominali o swojej obecności poprzez straty piłek oraz głupie faule. Najgroźniejszą sytuacją w pierwszej połowie był strzał Patryka Makucha w 28. minucie po dośrodkowaniu Michaela Amayewa. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Bramka kopiuj-wklej na rozpoczęcie drugiej połowy

Na drugą połowę obie drużyny wyszły bez zmian, tylko że z innym nastawieniem. Medaliki od samego początku były głodne zdobycia bramki, a efekt tego ujrzeliśmy już w 49. minucie. Po centro strzale Michaela Amayewa z rzutu wolnego, piłkę do siatki wbił nie kto inny jak Oskar Repka. To nie pierwsza bramka, w którą bezpośredni wkład mają obaj piłkarze. Jest to już swego rodzaju stały repertuar w wykonaniu Rakowa Częstochowa, a podobne trafienie mogliśmy zobaczyć w meczu przeciwko Jagiellonii Białystok.

Groźne sytuacje Omonii Nikozja

Po zdobytej bramce na 1:0 piłkarze z Częstochowy coraz bardziej zaczęli akcentować swoją przewagę. W 60. minucie mogliśmy zobaczyć dobrze zapowiadającą się kontrę czerwono-niebieskich, na której czele stał Karol Struski, piłkarz dobrze znany kibicom z Cypru. Następnie mocnym strzałem zza szesnastki popisał się Lamine Diaby-Fadiga, a chwilę później dobrą okazję w polu karnym miał Jonatan Braut Brunes. Na jego nieszczęście nie udało mu się przygotować piłki do oddania strzału.

Sytuacja uległa zmianie w 70. minucie. Czerwono-niebiescy rozluźnili się przez co pozostawili dużo wolnego miejsca rywalom. W przeciągu 10 minut byliśmy świadkami trzech podobnych sytuacji, które na szczęście Oliviera Zycha kończyły się niedokładnymi strzałami. Najgroźniej wyglądała sytuacja z 70. minuty, gdzie piłkarz gospodarzy powinien był zamienić uderzenie na bramkę w gola. Tak jednak się nie stało, a mecz finalnie zakończył się wynikiem 1:0 dla Rakowa Częstochowa.

Raków Częstochowa liderem przez 22 minuty

Ogromnym echem rozeszła się sytuacja, która wydarzyła się po golu Oskara Repki. Raków Częstochowa wskoczył na miejsce lidera w fazie ligowej Ligi Konferencji. Medaliki zajmowały tę pozycję przez 22 minuty, gdyż po upływie tego czasu musiały abdykować na rzecz RC Strasbourga.

Ostatecznie swoją przygodę Medaliki zakończyły na 2. miejscu, oddając wyższość francuskiej drużynie. Warto zaznaczyć, że tym sposobem Raków Częstochowa awansował bezpośrednio do 1/8 fazy pucharowej, będąc jedyną polską drużyną, która tego dokonała. Za czerwono-niebieskimi znalazły się zespoły takie jak Sparta Praga, Rayo Vallecano, Szachtar Donieck, Mainz czy też Crystal Palace. Wyjątkowość tej sytuacji dodaje również fakt, że w dużej mierze do tego wyniku przyczynił się Marek Papszun, dla którego był to ostatni mecz w roli selekcjonera czerwono-niebieskich. Piłkarze mogą wracać w dobrych nastrojach do świętego miasta.

Zapraszamy do obejrzenia naszego studia po meczu Raków – Omonia, które znajduje się poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo