Podsumowanie meczu w Lesznie, zapowiedź spotkania z Lublinem oraz rozmowa z Markiem Kępą
Na kanale NA WYLOT jest dostępny program ŻUŻEL NA WYLOT, w której połączył się z naszym studiem Marek Kępa.
Wysłane przez Oliwier Kowalski | kwi 17, 2026 | Żużel | 6 min czytania

Spis treści:
W środę 15 kwietnia na naszym kanale odbył się drugi w tym sezonie program ŻUŻEL NA WYLOT, który poprowadzili Maksymilian Kokott, Marek Formicki oraz prezenter Włókniarza Częstochowa podczas spotkań – Michał Suliga. Panowie w studiu podsumowali pierwszą kolejkę oraz zapowiedzieli następny mecz Włókniarza z Motorem Lublin, który odbędzie się w piątkowy wieczór.
Mecz w Lesznie
Włókniarz Częstochowa przegrał w Lesznie trzydzieści jeden do pięćdziesięciu dziewięciu. Z dobrej strony po stronie gości pokazali się Jaimon Lidsey oraz Rohan Tungate, natomiast w zespole Byków najbardziej wyróżniającymi zawodnikami byli Piotr Pawlicki, Nazar Parnicki oraz Benjamin Cook. Michał Suliga przedstawił swoją perspektywę na temat tego spotkania:
- „Szczególnie skupiłbym się tutaj na Szymonie Ludwiczaku, który naprawdę świetnie zaprezentował się w Lesznie. Myślę, że wreszcie jego praca zaowocowała tym, że na torze pokazał charakter i walkę, bo pamiętacie sezony w Częstochowie, gdzie mieliśmy w składzie Petera Carlsona, Daniela Nermarka czy na samym początku braci Łagutów, którzy jeszcze wtedy nie byli tak klasowymi jeźdźcami. Kibice przychodzili na stadiony i była walka. Myślę, że jeśli będzie walka, ci zawodnicy będą pokazywać charakter i to, że naprawdę walczą, to kibice to zaakceptują, bo każdy wie, jaka jest siła rażenia Włókniarza w tym sezonie, a Szymek Ludwiczak zaimponował mi bardzo swoją walecznością” – podkreślił.
- „Ciężko mi się odnieść, powiem szczerze, bo jeśli miałbym analizować sparingi Jaimona na torze w Częstochowie, to nie wyglądały one za dobrze. Zresztą sam Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego też pokazał, że Jaimon na razie nie może odnaleźć się z ustawieniami na torze w Częstochowie i te jego silniki, bo Ashley Holloway jest jego tunerem w tym sezonie, nie wyjeżdżają ze startu. Powiem wam tak, trochę analizowałem i on całkiem dobrze wygląda na motocyklu, nie „tańczy” tak jak to miał Kacper Woryna w zwyczaju, chociaż w tym roku w Lublinie oglądając wszyscy chyba spojrzeli i nagle co się stało z Kacprem Woryną – przestał się gimnastykować na motocyklu, efektem tego było od razu, że zdobył dwanaście punktów na inaugurację i to nie byle z kim, bo z mistrzem Polski. Wracając do Jaimona, uważam, że nie przeszkadza temu motocyklowi i autentycznie jest tak, że musi połapać ustawienia, ewentualnie spróbować jakiegoś silnika od innego tunera, bo jego obecne nie wyjeżdżają ze startu, po prostu motocykl kręci i nie jedzie” – mówił Michał Suliga na temat Jaimona Lidseya.
Forma Piotra Pawlickiego
- „Ja myślę, że już od lat Piotr Pawlicki powinien być w ścisłej czołówce ligowej i światowej, bo zaryzykuję takie stwierdzenie – u progu kariery Bartosza Zmarzlika i Piotra Pawlickiego zdecydowanie lepszym technikiem był Piotrek Pawlicki. On miał ten talent po prostu naturalny, nie wiem, wrzucili go na motocykl i on wiedział, jak jeździć. Zresztą Przemek Pawlicki wiele razy mówił, że jak ścigali się na swoim torze pod Lesznem, to mówił: „Piotrek takie cuda wyprawia z motocyklem, że ja w życiu nie jestem w stanie tego zrobić”, a wiemy dobrze, że Przemek też ma znakomite panowanie nad motocyklem. Ale Piotrek Pawlicki dla mnie u progu tych karier, kiedy zaczynali jako juniorzy, miał znacznie lepsze panowanie nad motocyklem niż Bartosz Zmarzlik” – opowiadał Michał Suliga na temat obecnej formy Piotra Pawlickiego.
Rozmowa z Markiem Kępą
Marek Kępa to legenda Motoru Lublin. Obecnie jego syn jest prezesem „Koziołków”. Pan Marek połączył się z naszym studiem i wyraził swoją opinię na temat nowych twarzy w klubie, gdyż z Motoru Lublin odeszli Dominik Kubera, Jack Holder oraz Wiktor Przyjemski, a w ich miejsce przyszli Kacper Woryna oraz Martin Vaculik:
- „Odpowiem krótko, bo tak jestem raczej skoncentrowany na odpowiedziach. Jak większość mówiła, że nie wyjdzie to na dobre wszystko i tak dalej, to ja mówię – Bogu dziękować i ludziom, którzy zarządzają: Kuba, Piotrek, Ola, tym wszystkim osobom, które tam pomagają, że podejmują takie decyzje. I słuchajcie, wy jako dziennikarze coś robicie, znacie się na tym sporcie i zobaczcie – tyle lat i jakoś to wszystko, dziękujmy Bogu, wychodzi. Ten skład na początek, jak wszyscy wiemy, też było gadanie, że mistrz Polski, że taka <<petarda>> na papierze, ale nie papier się liczy, tylko zgranie zespołu i ogólne podejście do ludzi, i wtedy przychodzi nagroda w postaci wyniku” – mówił.
- „Ja powiem tak – we wszystkich sportach, nie tylko żużlowych, ale wszędzie trzeba pracować. Czy to będzie piłkarz, czy żużlowiec, czy tenisista – wszędzie trzeba poświęcić czas, pracę i tak dalej. Nigdy nie wolno nikogo lekceważyć. Tak jak tutaj jeden z kolegów w studiu mówił: a dodatkowe sparingi – nie, to też jest praca. Nie wolno nikogo lekceważyć, czy to najsłabszy, czy najlepszy, bo w jedną i drugą stronę można wygrać albo przegrać. To jest tylko sport i tyle powiem. Zawsze z szacunkiem do rywala” – stwierdził Marek Kępa, mówiąc o najbliższym meczu w Częstochowie.
Tor w Częstochowie
- „Ale dlaczego były takie widowiska? Bo tor był inny, był to tor do walki. Ja powiem tak, że w tych czasach tor był zupełnie inny niż jest obecnie. Było mnóstwo mijanek, wyprzedzeń i niespodzianek, które zawodnicy robili na torze. Dzisiaj, jeżeli ktoś przegra start, to jest jazda gęsiego. Panowie, ja nie wiem, czy nawierzchnia tak wpływa i te równe, wygładzone tory robione pod efekt wizualny tego speedway’a” – mówił Marek Formicki.
Swoim zdaniem podzielił się również Michał Suliga:
- „Wiecie kogo możecie tutaj zaprosić? Kolegę Gutkowskiego – nie kojarzę dobrze nazwiska – zatrudnionego w naszym klubie, pomaga Damianowi Leszczyniakowi. Rozmawiając z nim, bardzo ciekawie opowiadał – prowadzi statystyki związane z torem, bardzo mocno go bada pod względem wilgotności, temperatury i kto wie, czy to nie jest fajny gość na kolejny program. Ja lubię dużo gadać, o tym wiecie, ale jak on zaczął mówić, jak fachowo opowiadał o tym, jak wygląda tor, w jakich momentach trzeba polać, kiedy nie trzeba, wilgotność, badania – mają tam jakieś odpowiednie przyrządy do tego – to jest gość, który mógłby naprawdę ruszyć temat i moglibyście go chwilę posłuchać, bo bardzo fajnie się w to wgryzł i wnikliwie wykonuje swoje zadanie w klubie” – opowiadał.
Link do zapisu transmisji znajdziecie poniżej 👇



