startBlogOh, Jesus… Diaz wypożyczony do Miedziowych

Oh, Jesus… Diaz wypożyczony do Miedziowych

Wysłane przez Jarosław Kłak | wrz 9, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Kolumbijski królik wyskoczył z kapelusza 12 miesięcy temu, kiedy na zakończenie okienka transferowego dość niespodziewanie został przedstawiony nowym piłkarzem Rakowa Częstochowa. Zawodnik, który jeszcze nie tak dawno grał w okręgówce zaliczył niebywały progres i błyskawicznie znalazł się w Ekstraklasie. Marek Papszun wielokrotnie powtarzał, że takie sytuacje to przypadki szczególne i praktycznie w ogóle się nie zdarzają. Jesus Diaz sprowadzony ze Stali Rzeszów miał być ciekawym uzupełnieniem kadry na poprzedni sezon i w zasadzie takim był. Niemniej kadra Rakowa staje się coraz mocniejsza i okazała się zbyt ciasna dla Kolumbijczyka, dla którego zabrakło miejsca. Diaz został wypożyczony do Zagłębia Lubin.

Diaz chyba nikogo nie dziwi, że przez ostatni rok nie stał się podstawowym zawodnikiem. Wchodził z ławki i jego występy były bardzo różnorodne. Raz grał katastrofalnie, a raz pokazywał, że drzemie w nim niemały potencjał. Umiejętności technicznych, w tym przede wszystkim dryblingu nie można mu w życiu odmówić. U niego kuleje jednak bardzo ważny aspekt decyzyjności. To zdołał pokazać chociażby w domowym meczu z Ardą, kiedy nie podał piłki na piłkarską „patelnię” do Jonatana Brunesa. Poza tym wielokrotnie oglądaliśmy jego zbyt długie przetrzymywanie piłki, czym momentami szczególnie irytował kibiców. Większość fanów była raczej przeciwnikami jego pozostania w Rakowie, natomiast Jesus Diaz miał też kilku swoich zwolenników. Niemniej każdy kibic jest gotowy mu wygarnąć brak wykończenia świetnej okazji w majowym meczu w Kielcach, kiedy Raków walczył o mistrzostwo.

„Jesus Diaz jest moim zdaniem bardzo dobrym zawodnikiem, jeśli chodzi o zbicie mocno defensywnie grających zespołów. Potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden, potrafi uderzyć zza pola karnego. Ma tylko jeden mankament. Brakuje mu decyzyjności. Musi być w kadrze Rakowa. Nie ma być graczem, który będzie tworzyć grę, ale to jest zawodnik, który w ofensywie może bardzo dużo dać. Jest też szybkim zawodnikiem, mimo swojej mocnej muskulatury” – mówił o Diazie pod koniec lipca na antenie naszego kanału trener Krzysztof Kościański.

Trzeba jednak przyznać, że dla Diaza zabrakło miejsca w Rakowie. Liczba piłkarzy na pozycji numer dziesięć jest bardzo duża. To poskutkowało brakiem jego nazwiska w kadrze na fazę ligową Ligi Konferencji. Kilka dni później nasz dziennikarz Kamil Głębocki poinformował, że plan jego wypożyczenia został dopięty. W deadline day transfer został sfinalizowany i podobnie do Leonardo Rochy Jesus Diaz przeniósł się na wschód Polski.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo