startAktualnościNie tylko Częstochowa. Problemy demograficzne całego regionu

Nie tylko Częstochowa. Problemy demograficzne całego regionu

Młodych jest coraz mniej i dzieci rodzi się coraz mniej. To zdanie opisuje nie tylko ostatnie lata w Częstochowie, ale także w Kłobucku, Myszkowie, czy w Koniecpolu.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lut 17, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Nie jest tajemnicą, że z kryzysem demograficznym mierzy się cała Polska, a w szerszej skali także i cała Europa. Natomiast wewnątrz danego kraju normalną rzeczą są także migracje ludzi – szczególnie młodych – pomiędzy regionami, a to w oczywisty sposób wpływa na liczbę urodzeń w danych miastach. Niestety, ale patrząc nie tylko na Częstochowę, ale także na większe miasta w jej okolicy, można zaobserwować, że w naszym subregionie miasta bardzo szybko tracą na wartości, młodzi ludzie masowo wyjeżdżają uznając je za mało dla siebie atrakcyjne. W artykule przedstawiamy dane dotyczące liczby zgonów i urodzeń w wymienionych miastach.

Częstochowa

Dane za miniony 2025 rok w Częstochowie są naprawdę alarmujące. Systematycznie spadającą liczbę mieszkańców doskonale odzwierciedlają liczby zgonów i urodzeń w naszym mieście. W zeszłym roku Częstochowa po raz pierwszy spadła poniżej tysiąca jeśli chodzi o liczbę urodzeń (987). Jest kontynuacja systematycznego spadku, bo jeszcze w roku 2024 było to 1189 urodzeń, a w 2020 – 2006. Dla porównania w roku ubiegłym pożegnaliśmy w Częstochowie aż 3600 osób. W sumie od 2020 roku liczba mieszkańców Częstochowy zmalała o 16 694 osoby (205 009 – 188 315). To tylko uwydatnia problem Częstochowy, z której wyjeżdża coraz więcej młodych ludzi i tym samym coraz większy odsetek mieszkańców stanowią osoby starsze.

Myszków, Kłobuck i Koniecpol

A jak wygląda sytuacja w takich miastach jak Myszków i Kłobuck, czy też w Gminie Koniecpol? Niestety bardzo podobnie. W Myszkowie w roku poprzednim urodziło się 122 dzieci przy 342 zgonach. Problem uwydatnia to, że jeszcze w 2020 roku było to 225 dzieci przy 447 zgonach. W sumie przez te 5 lat Myszków stracił 2236 mieszkańców, co przy niecałych 30 tysiącach mieszkańców łącznie również świadczy o dość szybkim wyludnianiu.

A w Kłobucku? Jest równie źle. W 2025 roku urodziło się tam zaledwie 93 dzieci przy 233 zgonach. W 2020 roku było to z kolei 173 dzieci przy 261 zgonach. W tych latach Kłobuck wyludnił się o 827 osób, tyle że tam liczba mieszkańców to niecałe 12 tysięcy.

Na koniec przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja na wschodzie naszego powiatu, czyli w Gminie Koniecpol. Tam w zeszłym roku 2025 urodziło się 38 dzieci przy 131 zgonach, podczas gdy w 2020 było to jeszcze 81 dzieci przy 143 zgonach. Łącznie gmina przez te 5 lat wyludniła się z 9377 mieszkańców do 8636 mieszkańców i tendencja spadkowa jest widoczna z roku na rok.

Dlatego tytułem podsumowania problem większej liczby zgonów od urodzeń dotyczy całego kraju, natomiast w regionie Częstochowy dochodzi do tego problem taki, że wielu młodych woli zakładać rodziny gdzie indziej. Nie da się zaprzeczyć, że duże ośrodki miejskie częstochowskiego subregionu szybko się wyludniają i tracą na wartości, a sama Częstochowa – jak na największe miasto regionu przystało – jest tutaj lokomotywą. Jednak ta lokomotywa bardziej pcha skład do tyłu niż do przodu. Jako miasto Częstochowa nie jest w stanie przyciągać ludzi z regionu do siebie i jako jego stolica nie stanowi dla niego silnej bazy i liczby to potwierdzają.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo