Minister infrastruktury w Częstochowie o dworcu: „Wiem, jaki był niefunkcjonalny”
Czy Dariusz Klimczak zawiódł częstochowian?
Wysłane przez Kamil Bednarski | paź 23, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

W środę, 22 października do Częstochowy zawitał minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Lokalni działacze i politycy ponad podziałami stanęli przeciwko likwidacji częstochowskiego zakładu linii kolejowej i podporządkowaniu jego organów sosnowieckiej jednostce. Ale przy okazji wizyty członka rządu nie mogło zabraknąć tematu wyburzanego Dworca Głównego, który niedługo będzie całkowicie rozebrany.
„Czekałem na taką okazję, aby wręczyć panu podpisy z apelem, żeby zaprzestać tej inwestycji. W dalszym ciągu tego oczekuję, nawet w sytuacji kiedy harmonogram prac się posunął i 2/3 obiektu powierzchniowo jest wyburzona, oprócz najważniejszej części, ikony postmodernizmu od strony Placu Rady Europy. Dlaczego pan zawiódł nasze zaufanie i nie dotrzymał słowa?” – zapytał podczas spotkania z Dariuszem Klimczakiem lider Komitetu Obrony Dworca, Włodzimierz Gidziela.
„Nie zawiodłem nikogo”
W działania sprzeciwiające się rozbiórce i zachęcające do modernizacji obiektu, przez ostatnie miesiące angażowali się przedstawiciele niemal wszystkich ugrupowań na lokalnej scenie politycznej. Rządząca koalicja i reprezentanci PKP utrzymywali stanowisko, że sami podzielają postulaty protestujących, lecz decyzji podjętej za czasów poprzedników nie da się odwołać. Mimo tego pewne starania miały zostać toczone, co wynika ze słów Gidzieli. Wczorajsza odpowiedź szefa resortu była jednak dość wymowna i… przewrotna.
„Nie zawiodłem nikogo. Wszystkie argumenty znam. Również te, które przedstawia przede wszystkim PKP. Znam ten obiekt doskonale. Dworzec nie spełniał swoich podstawowych funkcji. Korzystałem z niego wiele lat i wiem, jaki był niefunkcjonalny. Ogłoszono konkurs, zarówno na modernizację/przebudowę, jak i wybudowanie od nowa. Na przebudowę nie zgłosił się nikt, ponieważ nikt nie widział takiego sensu. Wybudowanie było tańsze niż modernizacja” – przekazał przedstawiciel Trzeciej Drogi.
„Zawsze jest uzyskiwana taka decyzja, która jest najlepsza, z punktu widzenia mieszkańca i osób, które zawodowo zajmują się koleją. Zapewniam, że jednym z podstawowych czynników jest właśnie gospodarność. Proszę się nie martwić. Z nowego obiektu na pewno będą zadowoleni wszyscy, którzy będą z niego korzystać. Uwagi państwa stowarzyszenia były znane od dawna. Racja jest po stronie tych, którzy uważają, że Częstochowa zasługuje na nowoczesny dworzec” – zakończył Dariusz Klimczak. Wyburzenie zachodniej części dworca jest zaplanowane na lata 2026-2027, więc mimo tego, że obrońcy obiektu stoją aktualnie na straconej pozycji, o sprawie będzie jeszcze głośno.





