Mecz w cieniu medialnego szumu. Raków vs Piast [ZAPOWIEDŹ]
Raków wraz z całą Ekstraklasą wraca do gry. Jednak szum medialny wokół Rakowa, spowodowany doniesieniami na temat potencjalnych przenosin Marka Papszuna do Legii, przykrył temat samego spotkania.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 22, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Po listopadowej przerwie reprezentacyjnej wraca ligowe granie. Tym samym rusza ostatni – niezwykle istotny – maraton meczowy Rakowa w bieżącym roku kalendarzowym. Zainteresowanie tym spotkaniem będzie zdecydowanie większe niż zakładano, choć paradoksalnie samemu meczowi poświęca się niewiele uwagi. Tematem przewodnim jest oczywiście niezwykle intensywna telenowela z trenerem Markiem Papszunem w roli głównej. Początkowo pojawiały się doniesienia, że mecz z Piastem miałby być ostatnim spotkaniem w jakim poprowadziłby Raków, a już kilka dni później miałby poprowadzić Legię Warszawa w starciu Ligi Konferencji ze Spartą Praga. Teraz wygląda to jednak na zbyt pochopne założenia, a potencjalne przenosiny Marka Papszuna do Warszawy nie będą tak błyskawiczne. Jak zakładał na konferencji prasowej sam trener, takie doniesienia nie powinny znacząco wpłynąć na zawodników i na założenia przed dzisiejszym starciem z Piastem Gliwice.
Powody do optymizmu
Odkładając na bok wszelkie dywagacje i biorąc pod uwagę same predyspozycje sportowe, zakładanie optymistycznego scenariusza przed meczem jest jak najbardziej racjonalne. Przed przerwą reprezentacyjną Raków prezentował naprawdę kapitalną dyspozycję. Ostatnie cztery mecze na krajowym podwórku zakończyły się zwycięstwem Rakowa, a biorąc pod uwagę ostatnie 7 starć Raków wygrał aż 6 z nich. Jedyna strata punktów w Polsce w ciągu ostatnich dwóch miesięcy to feralna porażka z Cracovią, natomiast trwająca do teraz imponująca seria Rakowa pokazała, że był to jedynie wypadek przy pracy. Patrząc zatem na to, ciężko jest wskazać argumenty za tym, aby to akurat Piast Gliwice przerwał passę Rakowa.
Jeśli chodzi o stan kadry Rakowa na to spotkanie – który w ostatnich meczach był sporą bolączką – tutaj wciąż sytuacja nie jest optymalna. Nie wiąże się to z samymi kontuzjami, ponieważ największą stratą wydaje się być pauzujący za kartki Stratos Svarnas. Wciąż do dyspozycji Marka Papszuna nie będzie także Ariel Mosór i oczywiście Zoran Arsenić, więc w tym wypadku pole do popisu w układaniu linii obrony jest bardzo niewielkie i można z góry zakładać, że w defensywie zobaczymy dziś Bogdana Racovitana, Tolisa oraz Frana Tudora, chyba że trener zdecyduje się na wariant cofnięcia Petera Baratha. Nadal niedostępny jest również zmagający się z kontuzją barku Jean Carlos, natomiast szczęśliwie uraz Adriano Amorima nie okazał się na tyle poważny, aby nie był on dziś dysponowany. Do gry po miesiącu przerwy wraca także Ivi Lopez.
Przypominamy, że tradycyjnie – jak po każdym meczu Rakowa – na naszym kanale zostanie przeprowadzone studio pomeczowe.
Ostatni tylko na papierze?
Niemniej Piast Gliwice może tanio skóry nie sprzedać, ponieważ również są oni na fali wznoszącej i będą chcieli to z pewnością utrzymać. Nowy trener Daniel Myśliwiec mimo falstartu w postaci porażki z Arką Gdynia, a następnie remisu 0:0 z Koroną Kielce na własnym boisku, wygląda na to, że tchnął w zespół nowe życie. Ostatnie dwa spotkania gliwiczan to pewne wygrane – najpierw z Odrą Opole w Pucharze Polski, a następnie 3:1 z GKS-em Katowice na wyjeździe. Szczególnie to ostatnie zwycięstwo świadczy o sile Piasta i dzisiaj będą chcieli udowodnić, że imponująca wygrana w Katowicach nie była dziełem przypadku. Piast jest ostatni w tabeli, ale pamiętajmy, że ma on aż dwa spotkania zaległe, a ostatnie miejsce jest pokłosiem beznadziejnej formy sprzed zatrudnienia Daniela Myśliwca, który w krótkim czasie odpowiednio nastroił drużynę z Gliwic.
Przed nami zatem kolejne ciekawie zapowiadające się starcie, ponieważ i Raków, i Piast wchodzą w okres niezwykle istotny. Dla Rakowa czas przed końcem roku kalendarzowego jest ostatnim dzwonkiem do włączenia się do aktywnej walki o mistrzostwo na koniec sezonu, z kolei ten sam okres dla Piasta będzie kluczowy w walce o utrzymanie. Na papierze widzimy pewną różnicę klas i brak znaczących przesłanek, aby Raków nie wywiązał się z roli faworyta, jednak i Piast Gliwice nie daje przesłanek do tego, aby zagrał on spotkanie słabe i nie nawiązał w Częstochowie do formy z Katowic.




