Marek Papszun go skreślił. Dziś Iwo Kaczmarski gra w Interze Mediolan
Podczas ROZMOWY NA WYLOT na naszym kanale gość programu – Dawid Jankowski – opowiedział o kulisach skreślenia Iwo Kaczmarskiego przez Marka Papszuna.
Wysłane przez Mateusz Majda | lut 20, 2026 | Piłka nożna | 3 min czytania

Spis treści:
Krótka przygoda w Rakowie
Na początku 2021 roku Iwo Kaczmarski trafił do Rakowa Częstochowa za kwotę około 350 tysięcy euro z Korony Kielce. 16-latek wówczas w tamtym okresie był uważany za jednego z najlepszych młodych zawodników PKO BP Ekstraklasy. Z taką właśnie myślą pozyskały go Medaliki, widząc w Iwo, młodego, perspektywicznego piłkarza, który w niedalekiej przyszłości może zostać sprzedany z dużym zyskiem. Wychowanek Korony Kielce był traktowany jako projekt rozwojowy, klub widział w nim potencjał natomiast Iwo ostatecznie nie dał rady przebić się do głównego składu. Powodem była duża rywalizacja w środku pola, bowiem czerwono-niebiescy w sezonie 2020/2021 byli zaopatrzeni w bardzo mocnych i doświadczonych pomocników: Giannisa Papanikolaou oraz Bena Ledermana. Ponadto selekcjonerem Medalików w tamtym okresie był Marek Papszun, który znany był z tego, że nie należał do zwolenników opierania gry na młodzieży. Obecny trener Legii Warszawa wielokrotnie krytykował odgórne nakazy wystawiania młodzieżowców, nazywając je bezsensownymi. Ofiarą tego był między innymi Iwo Kaczmarski, który nie nacieszył się grą w Rakowie. Tak szybko jak się pojawił, tak samo szybko został wysłany na wypożyczenie. Pomocnik zagrał zaledwie 4 mecze w barwach czerwono-niebieskich, w których zanotował jedną asystę.
„Ten chłopak nie dostał kawałka szansy”
Podczas ostatniej ROZMOWY NA WYLOT na naszym kanale głos w spawie wypożyczania młodzieży zabrał Dawid Jankowski, który posługując się przykładem Kaczmarskiego jasno powiedział, że nie powinno wypożyczać największych perełek w klubach, gdzie powinno wygospodarować się im specjalne miejsce. „Jest takie podejście, żeby wypożyczać zawodników, ale myślę, że perełki powinny zostawać w klubie na poziomie Ekstraklasy i dostawać szanse. Przypominam, że w Rakowie był Iwo Kaczmarski uważany za największy talent w swoim roczniku i trener Papszun nie skorzystał z tego. Ten chłopak nie dostał kawałka szansy” – stwierdził były piłkarz i trener Medalików.
W dalszej części Jankowski przedstawił również kulisy skreślenia Iwo Kaczmarskiego przez Marka Papszuna. Przyczyna brzmi kuriozalnie! „Podawał piłkę nie w tę stronę co trener Papszun chciał. Jest to fakt, że zagrał piłkę nie według schematu, który był ćwiczony i dostał poważną burę w trakcie treningu. Dla trenera Marka historie tych piłkarzy kończyły się tak, że zawodnik odezwał się, zrobił coś nie tak i granie w Rakowie się kończyło” – mówił gość naszego programu.
W finalnym rozrachunku wypożyczenie piłkarza do włoskiego Empoli wyszło Kaczmarskiemu na dobre. Klub z Toskanii ostatecznie wykupił go za kwotę około 700 tysięcy euro, a 21-letni pomocnik zdążył już zadebiutować na poziomie Serie B, w meczu przeciwko Calcio Padovie. Obecnie Iwo Kaczmarski reprezentuje barwy Interu Mediolan U-23 i regularnie pojawia się na boiskach trzeciej ligi włoskiej. Ponadto Iwo jest wielokrotnie zapraszany na sesje treningowe pierwszej drużyny, gdzie ćwiczy u boku Piotra Zielińskiego.




