startBlogMarek Papszun: Drużyna wygląda coraz lepiej i rośnie z meczu na mecz

Marek Papszun: Drużyna wygląda coraz lepiej i rośnie z meczu na mecz

W środowy wieczór odbyła się konferencja prasowa przed meczem 3. kolejki UEFA Conference League między Spartą Praga a Rakowem Częstochowa. Szkoleniowiec Medalików zmierzył się z kilkoma pytaniami przed rywalizacją z czeską drużyną.

Wysłane przez Jarosław Kłak | lis 6, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Powrót do Pragi

Raków Częstochowa wraca do Pragi po trzech latach i ma coś do udowodnienia. Wówczas bowiem Medaliki w IV rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Konferencji mierzyły się ze Slavią Praga i po golu straconym w ostatniej minucie dogrywki czerwono-niebiescy odpadli z eliminacji. O wspomnieniach dotyczących tego meczu wypowiedział się trener Marek Papszun. „To był niesamowity dwumecz. Wygraliśmy dość zasłużenie to pierwsze spotkanie, a drugie też mieliśmy swoje szanse. Mogliśmy się pokusić o prowadzenie i awans pewnie byłby nasz. Ja to wspominam trochę inaczej – oczywiście było duże rozgoryczenie i żal. Ale my w tamtym sezonie zrobiliśmy mistrzostwo. A uważam, że gdybyśmy awansowali do grupy, to o to mistrzostwo byłoby zdecydowanie trudniej. Jak to mówię, w życiu zawsze jest coś po coś. Trzeba robić krok po kroku. Być może ten awans zaszkodziłby nam w kontekście mistrzostwa. Nie żałuję, bo zrobiliśmy wtedy duży postęp. Ta rywalizacja wtedy nas bardzo rozwinęła, bo zetknęliśmy się pierwszy raz z taką intensywnością” – wspominał szkoleniowiec.

„Sparta jest faworytem”

Zdecydowanie spośród wszystkich rywali wylosowanych przez Raków w tegorocznej fazie ligowej UEFA Conference League, to właśnie Sparta Praga jest rywalem najciekawszym, a zarazem najbardziej klasowym. Trener Papszun oczekuje dużych emocji, zaznaczając, że ich przedsmak miał już w miniony weekend. „Gramy jutro z najbardziej utytułowaną drużyną czeską, współliderem ligi czeskiej i drużyną, która ma bardzo dużą siłę. Cieszymy się, że możemy rozegrać takie spotkanie na poziomie europejskim. Za nami spotkanie z Jagiellonią, które też taki wymiar europejski miało. Jutro spodziewam się podobnych emocji, jeżeli chodzi o fanów, atmosferę i o intensywność meczu”.

Trener odpowiedział również na pytanie czeskiego dziennikarza o drużynę Sparty. Marek Papszun uważa, że to gospodarze będą faworytami. „Sparta jest faworytem. Gra u siebie. Z tego co słyszę, będzie komplet publiczności – to jest duża siła. Ale my też potrafimy grać na wyjazdach. Przyjechaliśmy tutaj dobrze nastawieni i podbudowani. Oczywiście będziemy walczyć o zwycięstwo. Mocne strony Sparty? Jest to zespół bardzo silny fizycznie, bardzo motorycznie nastawiony na grę bezpośrednią. Rozumieją ideę trenera, rozumieją strategię i to jest mocno widoczne. Oczywiście każdy zespół ma też mankamenty, które będziemy chcieli wykorzystać” – powiedział trener Papszun.

Drużyna staje się coraz silniejsza

Raków po czasie zadyszki, tudzież różnie nazywanego kryzysu, w końcu wyszedł na prostą i zaczął zadowalać. Wymierny tego efekt dał awans do 1/8 finału Polski, czy też pokonanie Jagielloni Białystok. Dostrzegamy postępy drużyny, które są również widoczne w grze poszczególnych zawodników. Swoją refleksją, co do postępów wykonywanych przez piłkarzy Rakowa, podzielił się sam trener. „Rozwijamy się – to widać. Rozwijamy się jako drużyna. Trudno jest zastąpić takich zawodników, jak Kochergin, Otieno, Arsenić, Lopez, Carlos. To są zawodnicy dużej klasy, zawodnicy doświadczeni. Ale jak ich nie ma, to jest szansa dla innych – dla młodych, którzy muszą to pociągnąć. Tomek obok mnie siedzący, czy inni gracze, którzy dołączyli do nas, mieli bardzo mało czasu, żeby zobaczyć co to jest Raków, ale też zobaczyć, co to jest gra na trzech frontach. Większość tych graczy nigdy tego nie doświadczyła. To jest bardzo budujące, że dajemy radę. Mamy taką satysfakcję w klubie, że ta drużyna wygląda coraz lepiej i rośnie z meczu na mecz. Dlatego z optymizmem podchodzimy do tego spotkania” – przekazał.

Informacje zdrowotne

Marek Papszun zaktualizował również informacje zdrowotne. Szczególnie może cieszyć obecność Frana Tudora w kadrze na mecz. „Niestety wypadł nam Jean Carlos. Ivi Lopez jeszcze się rehabilituje, Ariel Mosór wraca, ale nie ma go z nami. Wrócił do kadry meczowej Fran Tudor”.

Mgła w Pradze

W stolicy Czech nieciekawe warunki atmosferyczne zastały piłkarzy Rakowa Częstochowa. Również w tej kwestii padło jedno pytanie. „Dobre pytanie, bo rzeczywiście ta widoczność jest teraz słaba. Ale to bardziej nasz dział organizacji mógłby się wypowiedzieć. Dzisiaj ta pogoda mogłaby przeszkodzić w graniu meczu, ale może jutro będzie lepiej” – wierzy trener.

Więcej przed meczem Sparta Praga – Raków Częstochowa można znaleźć w programie na naszym kanale NA WYLOT.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo