startAktualnościŁukasz Żygadło: Pokazaliśmy, że możemy myśleć o poważnej siatkówce

Łukasz Żygadło: Pokazaliśmy, że możemy myśleć o poważnej siatkówce

Łukasz Żygadło w rozmowie z portalem nawylot.tv po ogłoszeniu współpracy Norwida z Politechniką Częstochowską.

Wysłane przez Bartłomiej Zug | sie 12, 2025 | Częstochowa | 8 min czytania

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa to nowa nazwa pierwszej drużyny Klubu Sportowego Norwid na rozgrywki PlusLigi w sezonie 2025/2026. Przy okazji ogłoszenia współpracy sponsorskiej między klubem a Politechniką Częstochowską porozmawialiśmy z Łukaszem Żygadłą. Były siatkarz i reprezentant Polski, a dziś prezes klubu mówił między innymi o znaczeniu nowej umowy, o priorytetach klubowych oraz o przewidywaniach przed kolejnymi rozgrywkami.

Jesteśmy świadkami rozpoczęcia nowej współpracy sponsorskiej Norwida z Politechniką Częstochowską. Jak ważne to wydarzenie dla samego klubu i dla siatkówki w regionie?

Jest to bardzo ważny dzień dlatego, że jest to kolejny sponsor tytularny, który od strony finansowej zabezpiecza nasze działania. Aby budować zespół, który walczy o bardzo dobry wynik w PlusLidze, potrzeba finansowania i to finansowanie po części zabezpiecza też Politechnika Częstochowska. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o tę współpracę, to tak jak pan rektor Marek Warzecha powiedział, ta współpraca nie opiera się tylko na tej kwestii finansowej, ale na kwestii w wielu obszarach i w szczególności w obszarze edukacji. Tak jak założyciel klubu Krzysztof Wachowiak mówił i ja też to podkreślam, w DNA Norwida jest edukacja i szkolenie, więc Politechnika dopełnia tą całą piramidę. Mamy akademię dla młodych dzieci, mamy liceum z klasami sportowymi o profilu siatkarskim, mamy teraz uczelnię, czyli studentów, no i tę wisienkę na torcie – zespół PlusLigowy. To nam się bardzo ciekawie spina i to jest taki moment, który w bardzo ciekawy sposób moglibyśmy przekształcić w ośrodek, który może być przykładem dla prawidłowego rozwoju młodych sportowców.

Wielu uczestników konferencji mówiło o tym, że siatkówka w Częstochowie wraca do swoich korzeni, nawiązując do tej dawnej historii AZS-u i tego, że siatkówka ma ten charakter akademicki. Pewnie dzieliliście się też takim osobistym doświadczeniem, że to wielka radość, bo te światy się znów połączyły.

Te światy się połączyły, bo wydaje nam się, że warto jest jednoczyć środowiska i w tym leży siła. Wierzymy w to, że zjednoczone środowisko – tutaj mówiąc o środowisku licealnym, środowisku uczelnianym, akademickim – będzie powodowało, że będziemy stanowili o sile. Staramy się, łączyć, bo ze współpracy wydaje mi się, że są lepsze korzyści.

Organizacyjnie już wiemy, że KS Norwid to jest silny organizm, wspierany przez miasto i uczelnię i że nie zapomina o swoich korzeniach. Jak to się ma przełożyć na sport, na wynik pierwszej drużyny? Jakie są nadzieje i prognozy, bo wierzę, że wszyscy odpowiedzialni za klub pewnie o tym rozmawialiście. Jakie są przewidywania?

Żeby być precyzyjnym, decyzyjność co do tego, w którą stronę zmierza klub pozostaje taka sama. To, że dołączają sponsorzy, to w tej kwestii nie zmienia niczego. My tak jak od samego początku utrzymując się w PlusLidze po pierwszym sezonie widzimy – ja dostrzegłem w Częstochowie – że mamy tutaj wszystkie warunki do tego, żeby mieć mocny zespół PlusLigowy. Oczywiście łatwo jest powiedzieć, trudniej jest to zrobić, ale już w kolejnym roku pokazaliśmy, że udało się przeskoczyć pewną barierę, którą w pewnym momencie nawet po pierwszym sezonie zauważyłem. To znaczy taką, że nie jest łatwo przekonać zawodników, trenerów do przyjścia do Częstochowy, bo byliśmy postrzegani jako beniaminek, który ledwo co się utrzymał. Udało się to złamać i udało się pokazać, że tutaj możemy myśleć o poważnej siatkówce.

Jak dużym krokiem jest ta umowa z Politechniką w kontekście drogi Norwida na szczyt. Czy traktuje Pan to jako taką drabinkę i to jest kolejny schodek, czy jednak inaczej mamy na to patrzeć?

Ja bym bardziej tutaj się koncentrował na tym, że to jest szansa na stworzenie większej społeczności i środowiska, które dzięki współpracy może w wielu obszarach wykonać kawał ciekawej roboty. O tym dużo się mówi, że musimy dbać o rozwój młodych ludzi. Jest też plan organizacji Igrzysk Olimpijski 2040 w Polsce. W wielu obszarach są prowadzone prace, aby przeanalizować, jak my powinniśmy rozwijać młodych ludzi, tych pięcio, dziesięciolatków, którzy w 2040 roku będą olimpijczykami. Mam nadzieję, że będą wygrywali dla Polski medale, więc to jest obszar, który my chcielibyśmy też zagospodarować. Chcielibyśmy być tego częścią i wydaje mi się, że to jest z korzyścią nie tylko dla samej pierwszej drużyny, ale to jest z korzyścią dla całej społeczności.

Rok temu również na konferencji prasowej ogłaszaliście współpracę z klubem Verona Volley. Czy ta współpraca spełnia Wasze oczekiwania? Co zyskujecie, jak to wygląda?

Każda współpraca charakteryzuje się różną dynamiką. Werona przyjeżdża na turniej, który odbędzie się 11-12 października. W tym roku klub przyjedzie już ze swoimi sponsorami, czyli nasi sponsorzy będą nawiązać kontakty networkingowe. Będą takie zorganizowane spotkania i mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach i latach ta współpraca będzie się dalej rozwijała. Nie ukrywam, że to Werona jest tą stroną, która też naciska na to, aby te kontakty utrzymywać, bo widzą w tym wielką wartość. My też oczywiście ją widzimy. Kolejne współprace też są zależne od finansowania. Jeżeli my będziemy mieli w jakiejś części zagwarantowane finansowanie na to, żeby na przykład pojechać na wspólny obóz, wspólne turnieje, to jak najbardziej z tego byśmy chcieli korzystać, bo mamy ku temu możliwości. Musimy jednak patrzeć na finanse i tutaj jesteśmy ostrożni, żeby wszystko brać pod uwagę.

W zeszłym sezonie opinię publiczną zaskoczyliście bardzo in plus. Ale, czy siebie także?

Powiem tak. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny sezon dlatego, że trzy zespoły spadały z ligi. Mieliśmy nową ekipę. To było połączenie większego doświadczenia i młodości. Udało się zaskoczyć wielu, nawet może i samych siebie. Chociaż tak wewnętrznie ci zawodnicy, którzy byli tutaj, oni byli zmotywowani, oni wierzyli w to, że możemy zrobić więcej i myśleliśmy tylko o tym, co jest przed nami, a nie co może ewentualnie się stać, jakby coś nie poszło. I to po prostu było widać. To, że my mieliśmy szansę – byliśmy w szóstce Pucharu Polski – pokazało, że funkcjonowało to, o czym mówiliśmy od samego początku. Więc zawodnicy, trenerzy, sztab szkoleniowy wykonali taką robotę, że doszli do takiego poziomu. Oczywiście ja uważam, że w tym roku będzie ciężej. Będzie ciężej, dlatego że jesteśmy postrzegani przez przeciwników jako mocny zespół. Będzie inne nastawienie do tego, aby grać przeciwko nam. Liga będzie bardzo wyrównana. Bardzo trudno mi jest powiedzieć, kto ma szansę na wygranie mistrzostwa i kto będzie tym zespołem, który może spaść. Naprawdę jest ciężko powiedzieć, bo te zespoły wszystkie są wyrównane. Ale podejmujemy decyzje takie, żeby wzmocnić drużynę od strony przygotowania zespołu. Jest nowy sztab trenerski. Na tym nam bardzo zależało, mówiąc o szkoleniu, mówiąc o edukacji, żebyśmy byli właśnie w tym elemencie bardzo mocni.

Mamy też młodych zawodników, takich jak Jakub Nowak, który jest teraz w reprezentacji. Jeszcze nie zagrał meczu w PlusLidze, a już wygrał Ligę Światową. Mamy Kiedosa i wielu innych będziemy też mieli. Musimy tych zawodników dobrze szkolić, dobrze kierować. A nie ukrywam, że takim moim celem osobistym jest to, aby współpraca między zespołami juniorskimi w szkole w Norwidzie była jeszcze bliższa z pierwszym zespołem, bo im szybciej zawodnicy juniorscy poczują atmosferę, system pracy pierwszego zespołu, tym lepiej dla nas.

Liczy Pan na dopływ nowej krwi?

Oczywiście, liczę na tę siłę, bo to jest siła drużyny, jeżeli mamy swoich polskich zawodników.

Klub rośnie – mówimy o tym dzisiaj. Natomiast tak in plus jeszcze bardzo pozytywnym zaskoczeniem i znakiem tego, że rośniecie, jest chociażby ten Wasz udział w pucharach europejskich. Czy myślał Pan jeszcze parę lat temu o tym, że to aż tak szybko pójdzie?

Nie, ale robiąc rebranding klubu, nasz herb, który od zeszłego roku funkcjonuje, w nazwie mamy już anglojęzyczne słowo rozpoznawalne wszędzie za granicą. Było to więc robione już z myślą o tym, że któregoś sezonu zagramy w europejskich pucharach. Cieszę się więc z tego, że już w tym sezonie będziemy mogli uczestniczyć i to będzie pierwsze spotkanie Norwida z Europą.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo