startAktualnościTomasz Jaskóła wprost. „Kto zagłosuje przeciwko, ten jest człowiekiem Matyjaszczyka”

Tomasz Jaskóła wprost. „Kto zagłosuje przeciwko, ten jest człowiekiem Matyjaszczyka”

Były poseł z Częstochowy stawia jasno sprawę najbliższego głosowania Rady Miasta.

Wysłane przez Jarosław Kłak | kwi 21, 2026 | Częstochowa | 3 min czytania

Tomasz Jaskóła

Już w najbliższy czwartek w Częstochowie podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta odbędzie się głosowanie nad projektem uchwały o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania zawieszonego w pełnieniu funkcji publicznych Krzysztofa M. – obecnego prezydenta miasta. Te wydarzenie, które ma potencjał na bycie pewnego rodzaju przełomem na politycznej scenie w Częstochowie, niesie za sobą duży rozgłos, nawet ogólnopolski. Przed kilkoma dniami w Lidze Debat w Kanale Zero swój apel do częstochowskich radnych wystosował pochodzący spod Jasnej Góry poseł Polski 2050 Piotr Strach. Teraz głos zabrał również były częstochowski poseł na Sejm RP – VIII kadencji, Tomasz Jaskóła. Jasno postawił temat czwartkowego głosowania w Radzie Miasta.

  • „Kto z Rady Miasta nie zagłosuje za referendum w czwartkowej sesji, zwyczajnie jest człowiekiem Matyjaszczyka i akceptuje korupcję przekręty i to co dzieje się w Urzędzie Miasta i Radzie Miasta. Sprawdzian jest prosty. W obecnej sytuacji, albo akceptujesz największą aferę w polskim samorządzie, albo stawiasz na odnowienie. Przypomnę radnym, że nie są samorządem jak lubią się przedstawiać. Samorządem jest ogół mieszkańców gminy, a radny jest tylko przedstawicielem. Głosowanie przeciwko referendum jest głosowaniem przeciwko Częstochowianom, którzy chcą i mają prawo wypowiedzieć się w tej sprawie. Kto zagłosuje przeciwko, w zasadzie nigdy nie powinien być wybrany do Rady Miasta, czy Sejmu, Senatu, bo podważa demokrację i stanowi dobry materiał na PRZEKRĘCIARZA I OPORTUNISTĘ” – napisał Jaskóła na swoim profilu na platformie Facebook.

Jaka może być decyzja Rady? Może być naprawdę różna. Z jednej strony wiele mieszkańców utożsamia większą część Rady Miasta z obozem władzy miejskiej i wyniki wielu głosowań w ostatnich miesiącach tylko potwierdzały schemat funkcjonowania częstochowskiego samorządu, natomiast sam fakt zwołania nadzwyczajnej sesji (przez przewodniczącego z Koalicji Obywatelskiej) tylko i wyłącznie w celu obrad nad uchwałą referendalną, może budzić pewne wątpliwości – a dla wielu za to i nadzieję na to, że tym razem dojdzie do wyłamania pewnych jednostek. A ci co liczą na to, że do referendum uda się w ten sposób doprowadzić, nie mogą liczyć tylko na przedstawicieli dotychczasowej opozycji w postaci radnych Prawa i Sprawiedliwości, których jest zwyczajnie za mało. Jeśli w czwartek uchwała z inicjatywy PiS-u, zostanie przegłosowana, to siłą rzeczy ktoś z radnych będzie musiał zagłosować inaczej, niż robił to do tej pory. I oto jest pytanie, czy znajdzie się ktoś odważny.

Marcin Maranda – przedstawiciel klubu radnych Koalicji Obywatelskiej – w rozmowie z Tygodnikiem Regionalnym 7 Dni powiedział: „Nie podjąłem jeszcze decyzji. Jestem przekonany, że referendum powinno być pokłosiem zaangażowania mieszkańców”. I ta wypowiedź pokazuje nam przykład radnego, który choćby chciał głosować za uchwałą, to jednak się boi popełnić tego czynu, który mógłby spowodować, że jego „kariera polityczna” w Częstochowie w przypadku niepowodzenia inicjatywy referendalnej mogłaby zawisnąć na włosku. Przypomnijmy, że Maranda dziś piastuje funkcję wiceprzewodniczącgo Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie (WORD).

Jaki będzie wynik głosowania? O tym przekonamy się już w czwartek.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo