startBlogKolejne pożegnanie we Włókniarzu! To ogromne osłabienie

Kolejne pożegnanie we Włókniarzu! To ogromne osłabienie

Po pięciu latach jazdy w biało-zielonym kevlarze, Kacper Woryna żegna się z Częstochową.

Wysłane przez Maksymilian Kokott | wrz 26, 2025 | Żużel | 4 min czytania

Trudny początek

Rybniczanin trafił do Włókniarza w 2021 roku po tym, gdy jego ukochany ROW po rocznej przygodzie pożegnał się z Ekstraligą. Woryna pierwszego sezonu pod Jasną Górą nie zaliczył do udanych. Wejście do nowego środowiska nigdy nie jest łatwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę duże oczekiwania względem Woryny. Zaczęły pojawiać się głosy, że Kacper zbyt długo jeździł na zapleczu, przez co nie osiągnął tego poziomu, który mógłby osiągnąć ścigając się w elicie.

Pokaz możliwości

Sezon 2022 był jednak wystrzałem formy Kacpra. Jeździł wtedy znakomicie. Sezon zakończył ze średnią, która oscylowała troszeczkę powyżej dwóch punktów na bieg. W jego teamie bardzo pomagał mu Rafał Lewicki, który w owym czasie nie miał możliwości pracy z zawieszonym ze względu na wojnę Ukrainy z Rosją, Artiomem Łagutą. Tamten rok był zresztą najlepszym nie tylko dla Kacpra, ale i dla całego zespołu Włókniarza Częstochowa od momentu powrotu do PGE Ekstraligi. „Lwy” otarły się wtedy o wielki finał, ale ostatecznie zdobyły tylko albo aż brązowy medal DMP.

Efektowny styl jazdy

Mimo, że w kolejnych sezonach forma Kacpra była mocną sinusoidą, a polskiemu zawodnikowi zdarzały się gorsze momenty, nigdy nie można było odmówić mu zaangażowania. Woryna ma niezwykle widowiskowy styl jazdy, a pojedynki z jego udziałem to prawdziwa ozdoba sportu żużlowego. W ostatnich dwóch sezonach wykręcał średnią powyżej 1,8 pkt na bieg, co było naprawdę solidnym wynikiem. Te zdobycze mogłyby być jednak lepsze, gdyby nie tracone pozycje na dystansie. Wszak Kacper to najczęściej wyprzedzany zawodnik w całej stawce. Niemniej ciągła jazda w kontakcie nawet z najlepszymi żużlowcami na świecie pokazuje potencjał, który drzemie w wychowanku Rybek Rybnik.

Przestrzelona rola?

Rola Woryny we Włókniarzu ewoluowała z roku na rok. Z zawodnika drugiej linii miał wejść w buty lidera, przez co spojrzenie na jego postawę było nieco zachwiane. Naszym zdaniem 29-latek to idealne uzupełnienie składu jako trzecia lub czwarta „strzelba”. Taka rola w drużynie idealnie mu odpowiada i można pokusić się o stwierdzenie, że na rynku próżno znaleźć kogoś, kto zrealizuje takie zadanie lepiej. Dla Woryny zazwyczaj udane były przede wszystkim drugie części sezonów. Wtedy rozjeżdżał się i często wyglądał znakomicie. Warto docenić również jego świetne występy w zawodach indywidualnych. W obecnych rozgrywkach zajął czwarte miejsce w cyklach SEC oraz IMP. W przyszłym roku wystąpi także jako stały uczestnik Grand Prix, ze względu na wywalczony wcześniej awans w turnieju Grand Prix Challenge.

Kacper Woryna był mocno zżyty z częstochowską publicznością. Mimo że to rybniczanin z krwi i kości, przez te pięć lat można było odnieść wrażenie, jakoby stał się również w jakiejś części Medalikiem. Dodatkowo miał świetne kontakty z kolegami z zespołu. Zawsze starał się wprowadzać dobrą atmosferę, często żartował, co można było zauważyć oglądając kulisy po meczach na oficjalnym kanale YouTube Włókniarza. „Żadne zdjęcie, film, komentarz czy oświadczenie, nie oddadzą tego, co czujecie Wy, Zawodnik i my sami. Piękna przygoda dobiegła końca” – napisał oficjalny profil Włókniarza na platformie X.

Kacper Woryna najprawdopodobniej powędruje do Orlen Oil Motor Lublin. Żużlowca w nadchodzącej kampanii czeka więc walka o najwyższe cele, a Włókniarz — zaciekła batalia o utrzymanie w lidze, która ze względu na utratę trzech kluczowych żużlowców (wcześniej z drużyną pożegnali się Jason Doyle oraz Piotr Pawlicki) może okazać się karkołomnie trudna.

Kacprowi dziękujemy za pięć lat spędzonych pod Jasną Górą oraz życzymy powodzenia w dalszej żużlowej karierze!

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo