Kacper Trelowski będzie mieć konkurenta. Jaka jest strategia Rakowa?
Wśród kibiców powstały domysły, że wypożyczenie Oliviera Zycha zapowiada odejście Kacpra Trelowskiego. Nie jest to prawda.
Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 10, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Spis treści:
W środę Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował o tym, że 21-letni bramkarz Oliwier Zych z Aston Villi na dniach zostanie wypożyczony przez Raków Częstochowa. Informacja o tym transferze wywołała niemałe poruszenie w mediach społecznościowych, gdzie kibice Medalików zaczęli przesądzać o odejściu Kacpra Trelowskiego. Niemniej świadkami takiego rezultatu raczej nie będziemy. Mogą więc rodzić się pytania, co siedzi w głowie Doradcy Zarządu ds. Sportowych Artura Płatka… Postaramy się odpowiedzieć.
Trelowski zostaje, Oliwier Zych do rywalizacji
Wypożyczenie Oliwiera Zycha nie oznacza odejścia Kacpra Trelowskiego. W tym miejscu nie należy siać paniki. Z tego, co wiemy, na ten moment Kacper Trelowski pozostaje jedynką i nigdzie się nie rusza. Nie ma w tej chwili żadnej propozycji transferu dla Trelowskiego. To również powiedział Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyków, zaznaczając, że dzisiaj ciężko o oferty za bramkarzy z Ekstraklasy, czego przykładem jest również sytuacja Kacpra Tobiasza w Legii Warszawa.
Oliwier Zych przyjdzie do Rakowa Częstochowa jako konkurent dla Kacpra Trelowskiego. Trzeba wziąć pod uwagę, że czerwono-niebiescy mają przed sobą perspektywę gry w Lidze Konferencji, a można śmiało wysnuć wniosek, że zarząd klubu z Limanowskiego 83 nie widzi innego scenariusza, niż gra na jesień w fazie ligowej europejskich pucharów. Raków będzie grać co trzy dni, a do tego dojdzie również Puchar Polski, w którym częstochowianie nie chcieliby powtórzyć szybkiej wpadki jak przed rokiem w Legnicy. Tak więc, w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami 2024/25, przestrzeni do rotacji będzie zdecydowanie więcej. Warto zaznaczyć, że Aston Villa nie zdecydowałaby się wypożyczyć Zycha do Rakowa, jeśli zawodnik nie mógłby liczyć tutaj na występy.
Utalentowany golkiper, który dwa sezony temu bronił na wypożyczeniu w Puszczy Niepołomice i zbierał znakomite noty, ma również być pewnym zabezpieczeniem bramki Rakowa na wypadek, gdyby Kacper Trelowski na przykład miał kontuzję. W przypadku Zycha będzie to gwarancja jakości w bramce, a gdyby tą opcją rezerwową miałby być ktoś z dwójki Sahinović-Mądrzyk, to tej gwarancji by nie było. Medaliki podejmują tę decyzję po ponad dwóch tygodniach przyglądania się swoim bramkarzom w procesie treningowym. Należy też podkreślić, że strategia zarządu Rakowa Częstochowa polega na tym, aby mieć wiele różnych możliwości, o czym przed kilkoma dniami powiedział Piotr Obidziński na Kanale Sportowym. „Taka jest strategia, aby mieć jak najwięcej otwartych tematów i jak najwięcej rozpoczętych rozmów, żeby można było wybierać i nie być pod ścianą w żadnym z obszarów”.
Co z pozostałymi bramkarzami?
W Rakowie dalej poza Kacprem Trelowskim pozostają Jakub Mądrzyk, Muhamed Sahinović i Jakub Rajczykowski. Ten ostatni z wymienionych lada moment uda się na wypożyczenie, co jest już potwierdzone przez częstochowskich działaczy. Pozostała dwójka na ten moment nie spełnia wymagań trenera Marka Papszuna, choć nie zmienia to faktu, że mają duży potencjał. Mądrzyk poprzedni sezon rozegrał w Stali Mielec, gdzie przytrafiały mu się pojedyncze błędy, ale na ogół był w dobrej formie i zdobył cenne doświadczenie ekstraklasowe. Zaliczył łącznie 30 występów. Niemniej dalej nie osiągnął poziomu, na którym mógłby rywalizować z Trelowskim. Najpewniej możemy się spodziewać kolejnego wypożyczenia w jego przypadku, ale Raków musi najpierw uzgodnić kwestie kontraktowe, bowiem aktualna umowa z Mądrzykiem kończy się za rok w czerwcu.
Co do Muhameda Sahinovicia, można powiedzieć, że natrafił na pewne turbulencje. Gdy przychodził do Rakowa z Sarajeva to właśnie o nim mówiło się jako potencjalnym następcy Vladana Kovacevicia. Był wówczas nazywany największym bramkarskim talentem w Bośni i Hercegowinie. Jeśli chodzi o aspekty związane z pracą na linii, jest to bramkarz o wielkich umiejętnościach. Potrafi interweniować w sposób spektakularny. Dalej jednak kuleją u niego inne modelowe zachowania, które powinny cechować bramkarza w Rakowie. Szerzej na temat oczekiwań wobec bramkarzy w Częstochowie na kanale Tomasza Ćwiąkały wypowiadał się były trener bramkarzy Rakowa – Maciej Kowal, który kilka razy zaznaczał, że gra na bramce nie ogranicza się do samego interweniowania. Trener Kowal miał okazję szkolić Sahinovicia i we wspomnianym wywiadzie skomentował też jego talent. „Muhamed Sahinović? Nie stawiałbym na nim krzyżyka. Dla mnie on ma cechy wybitne. To jest reakcja na poziomie Vladana – szybkość reagowania, a do tego jest trochę sprawniejszy i ma lepszy poziom wyjściowy jeżeli chodzi o grę nogami. Ja w tego chłopaka wierzę, natomiast tutaj musi wejść ten etap, kiedy on będzie świadomy, czego dzisiaj potrzebuje profesjonalny zawodnik, żeby osiągnąć poziom mistrzowski – czyli nie tylko trener wyciągający za uszy na boisko, a potem zejście do szatni i powrót do domu”. Ze słów Macieja Kowala można rozczytać, że „Muha” ma pewne braki, które niekoniecznie są związane stricte z boiskiem.
Mądra decyzja
Zdaje się więc, że Artur Płatek wraz z zarządem podjęli przemyślaną decyzję o sprowadzeniu Oliwiera Zycha. Wypożyczenie bramkarza Aston Villi, który nie może liczyć na miejsce w kadrze drużyny występującej w Premier League z jednej strony będzie pożytkiem dla czerwono-niebieskich, którzy będą mieli poważnego konkurenta dla Kacpra Trelowskiego oraz zawodnika, który da mu możliwość odpoczynku w trakcie gry co trzy dni. Z drugiej strony sam Oliwier Zych będzie mógł złapać trochę doświadczenia w czołowej drużynie Ekstraklasy, jaką jest Raków. Sprowadzenie wychowanka Arki Gdynia da też czas na rozwój dla Jakuba Mądrzyka i Muhameda Sahinovicia.




