Ivan Metlushko ze Skry do pierwszej drużyny Rakowa? „On o siebie walczy”
Niezłe liczby wykręca młody napastnik wypożyczony z Rakowa Częstochowa. Czy pójdzie śladami Jurka Napieraja i zaliczy przejście do pierwszej drużyny Rakowa Częstochowa?
Wysłane przez Jarosław Kłak | mar 8, 2026 | Piłka nożna | 2 min czytania

Znakomity sezon w barwach Skry Częstochowa rozgrywa świeżo upieczony 20-latek – Ivan Metlushko. Dziewiątka wypożyczona na Loretańską z Akademii Rakowa Częstochowa strzela jak na zawołanie. W sobotnim meczu Skry przeciwko MKS-owi Kluczbork strzelił kolejnego bramkę, których łącznie we wszystkich rozgrywkach obecnego sezonu ma uzbieranych 16. Młody Ukrainiec zachwyca i realnie można mówić o tym, że puka do drzwi pierwszej drużyny Rakowa Częstochowa, gdzie napastnik o modelu Metlushko jest obecnie bardzo pożądany.
Jaki to typ napastnika? Ivan jest prawdziwym snajperem, posiadającym zabójczą finalizację. Jest szybki i bardzo agresywny w pressingu, a do tego dysponuje niezłymi warunkami fizycznymi. Patrząc na to, że w Rakowie Częstochowa poza Jonatanem Brautem Brunesem nie ma rasowego napastnika, gwarantującego dużą skuteczność i liczbę goli, karta zawodnicza Ivana Metlushko jest bardzo atrakcyjna, a należy zaznaczyć, że należy właśnie do Medalików.
Po sobotnim spotkaniu Skry z Kluczborkiem, na pomeczowej konferencji prasowej trener Dariusz Klacza odpowiedział na nasze pytanie dotyczące swojego podopiecznego, zaznaczając swoją pewność co do tego, że Ivan prędzej czy później znajdzie się na poziomie centralnym.
- „W tym tygodniu zauważyłem innego Ivana, niż do tej pory znałem, który też starał się bardzo mocno powalczyć o ten zespół. Przebieg czasu wspólnej pracy pokazuje, że Ivan strzela bramki. Dzisiaj dał bramkę. On o siebie walczy i głęboko wierzę w to, że zaplecze poziomu centralnego to nie jest jego miejsce i że skończy na poziomie centralnym”– mówił trener Klacza.
Jeśli Metlushko utrzyma swoją dyspozycję w trakcie całej rundy wiosennej można przewidywać, że latem w trakcie okresu przygotowawczego dostanie szasnę od trenera Łukasza Tomczyka na pracę z pierwszym zespołem i może uda mu się pokonać tę samą drogę, co Jerzy Napieraj, który jesień 2025 spędził na wypożyczeniu w Skrze, a zimą po odbytym obozie przygotowawczym w Belek został włączony do kadry pierwszej drużyny Rakowa Częstochowa.



