startBlogFran Tudor zostanie w Rakowie do końca kariery? „Zobaczymy”

Fran Tudor zostanie w Rakowie do końca kariery? „Zobaczymy”

Fran Tudor uczestniczył w konferencji prasowej przed meczem z Ardą Kyrdżali.

Wysłane przez Jarosław Kłak | sie 20, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Przed domowym meczem Rakowa z Ardą Kyrdżali na konferencji prasowej oprócz trenera Marka Papszuna był obecny również Fran Tudor. Chorwacka żywa legenda Medalików odpowiadała na pytania dziennikarzy. Jedno z nich w pół poważnym i pół żartobliwym tonie zadał nasz reporter Kamil Głębocki, a dotyczyło ono dokładnie tego, czy niespełna 30-latek zostanie w Rakowie do końca kariery? „Trudno odpowiedzieć. Mam ważny kontrakt jeszcze dwa lata plus dodatkowe dwa. Jest duże prawdopodobieństwo, ale zobaczymy” – przekazał Fran Tudor.

„Franio” pokusił się o wypowiedź, w której zawarł tezę, z którą trudno polemizować. Zdaniem Chorwata Raków Częstochowa dzisiaj posiada jakościowo najmocniejszy skład w swojej historii. „Uważam, że w tym roku mamy najmocniejszy i najszerszy skład w historii Rakowa. To są naprawdę super zawodnicy, ale też super koledzy w szatni. Jest duża rywalizacja na każdej pozycji i na każdym treningu jest podejście na sto procent. Mamy bardzo duży skład i jakość indywidualna zawodników jest na bardzo wysokim poziomie. Nigdy nie mieliśmy tak, że trener może wystawić inną jedenastkę, która też mogłaby powalczyć z przeciwnikiem i to jest bogactwo tego klubu” – stwierdził.

Wahadłowy odniósł się też do samego pojedynku z Ardą, który odbędzie się już w czwartkowy wieczór na zondacrypto Arenie. „Jak każdy zawodnik nie mogę się doczekać tego, żeby jutro zagrać, bo to jest bardzo ważny mecz. Mamy doświadczenie w dużych meczach i dużą świadomość tego, o co gramy. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Mamy respekt do każdego przeciwnika, który jest po drugiej stronie, ale jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz i na każdego rywala”.

Kacper Tomczyk z TVP Sport zapytał Tudora także o jego rodaka – Marko Bulata, który w ostatnim meczu z Termalicą zagrał po raz pierwszy w wyjściowym składzie, zaprezentował się kapitalnie i strzelił premierowego gola w Rakowie. Z pewnością obecność chorwackiej „kolonii” pomogła Bulatowi w adaptacji, o czym powiedział sam Fran Tudor. „Marko przez rozmowy ze mną i z Zoranem bardzo szybko się zaadaptował. Myślę, że jest świadomy tego, jakie są oczekiwania i jaki jest sposób trenowania. W moich oczach bardzo szybko się zaadaptował i świetnie wygląda na boisku. To jest zawodnik, który może dużo dać w przyszłości”.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo