startAktualnościEkstraklasa już nie będzie taka jak przedtem? Mistrzostwo Lecha przerwało dziwną regułę

Ekstraklasa już nie będzie taka jak przedtem? Mistrzostwo Lecha przerwało dziwną regułę

Czy po tym sezonie możemy mówić o powolnym w chodzeniu w nową erę w polskim futbolu. Już teraz widać na papierze, że mistrzostwo Lecha położyło kres dwóm nietypowym tendencjom.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | maj 25, 2026 | Piłka nożna | 4 min czytania

Ten sezon Ekstraklasy od początku był bardzo nietypowy. Jednych cieszyła nieprzewidywalność i emocje do końca, a drudzy zwracali uwagę na problem braku liderów w naszej lidze. Finalnie jednak na koniec sezonu czołowe polskie ekipy weszły na wyższe obroty (w ostatnich 5 kolejkach aż 5 zespołów z czołowej szóstki zdobyło przynajmniej 10 punktów), a mistrzem został poznański Kolejorz. Tym samym mamy do czynienia z pierwszą obroną tytułu w naszej lidze od 2021 roku, kiedy to tytuł mistrzowski obroniła stołeczna Legia Warszawa. Przerwania tej serii niemocy mistrzów nie sposób nie połączyć z inną tendencją, jaką również przerwał w tym roku zdobywający tytuł mistrzowski Lech Poznań.

Nietypowa statystyka

Mianowicie Kolejorz jest pierwszą od sezonu 2016/17 drużyną w Polsce, która zdobyła tytuł mistrzowski pomimo gry w europejskich pucharach w trakcie sezonu. Ostatnią ekipą, która przebrnęła przez eliminacje europejskich pucharów i jednocześnie była w stanie w tym samym sezonie zdobyć tytuł mistrzowski była również Legia Warszawa, która to po pamiętnej przygodzie w Lidze Mistrzów, a następnie w fazie pucharowej Ligi Europy przed dziewięcioma laty zdobyła tytuł mistrzowski. Ta sztuka udała ponownie się dopiero zespołowi z Poznania, który dotarł do 1/8 finału Ligi Konferencji, a w maju świętował tytuł mistrzowski. Wcześniej każdy polski zespół, który przebrnął przez eliminacje i reprezentował Polskę w europucharach przynajmniej w rundzie jesiennej (a przeważnie był to mistrz z poprzedniego roku), nie był w stanie pogodzić tego faktu z ligowym graniem.

Skok jakości, czy siła rzeczy?

Należy sobie jednak zadać pytanie, czy coś takiego wynikło z wyraźnego progresu naszego mistrza, czy może po prostu coś takiego musiało się stać? Przebieg tego sezonu pokazuje, że mimo wszystko jest to ta druga opcja. Wszak ten sezon był pierwszym sezonem, kiedy w europejskich pucharach przez eliminacje przebrnęły aż 4 polskie drużyny, w tym wszyscy faworyci do tytułu. Kiedy przed rokiem w pucharach grała Jagiellonia oraz Legia, wtedy Kolejorz, czy Raków Częstochowa miały idealne warunki, aby w lidze odskoczyć zespołom grającym na trzy fronty. W tym sezonie jednak wydawało się, że ktoś z czwórki pucharowiczów już po prostu musi zostać mistrzem. I tak też się stało, a teraz można się spodziewać, że taka tendencja zostanie już podtrzymana.

Koniec Ekstraklasy jakiej znamy?

Kluczowe są tutaj reformy UEFA, których Polska jest chyba największym beneficjentem. Nawet młodsi kibice mają prawo pamiętać lata absolutnego wstydu, kiedy to w latach 2017-2019 aż przez 3 sezony żaden polski klub nie był w stanie zakwalifikować się do fazy grupowej europejskich rozgrywek. Dzięki pojawieniu się Ligi Konferencji od tego czasu już przynajmniej jedna polska ekipa kwalifikuje się do rozgrywek europejskich, jednak kluczowa w tym zakresie reforma nadeszła dopiero w 2024 roku. Dzięki pojawieniu się faz ligowych i zwiększeniu się liczby uczestników wszystkich europejskich rozgrywek z 32 do 36 polskie zespoły mają jeszcze prostszą ścieżkę przez eliminacje, co udowodnił już właśnie zakończony sezon. Teraz dzięki awansom w rankingu UEFA mamy także jeszcze większą pulę pucharowiczów, w tym aż 2 miejsca w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Oznacza to, że gra najlepszych polskich zespołów nie tylko w Lidze Konferencji, ale także i w Lidze Europy, a kiedyś również w Lidze Mistrzów to już kwestia czasu.

I choć ten sezon pokazał, że nauka gry na froncie krajowym i europejskim u potentatów wymaga jeszcze doszlifowania, to jednak polska piłka siłą rzeczy jest na dobrej drodze, aby sezon gry w pucharach nie oznaczał jednocześnie słabego sezonu na krajowym podwórku.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo