startBlogMecz sąsiadów z tabeli. Czy Raków przedłuży zwycięską passę? [ZAPOWIEDŹ]

Mecz sąsiadów z tabeli. Czy Raków przedłuży zwycięską passę? [ZAPOWIEDŹ]

Dla Rakowa to kolejna szansa na zmniejszenie straty do czołówki tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Wysłane przez Mateusz Majda | paź 4, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Zespół pod wodzą Marka Papszuna zaliczył idealny start w Lidze Konferencji, pokonując Universitateę Craiova 2:0 po golach Tomasza Pieńki oraz Oskara Repki. Po udanym występie i chwili odpoczynku piłkarze Rakowa w 12. kolejce podejmą Motor Lublin. Zespół prowadzony przez Mateusza Stolarskiego znajduje się jedno miejsce wyżej od drużyny Marka Papszuna. Mecz odbędzie się w Częstochowie, a gospodarze będą chcieli za wszelką cenę zdobyć trzy punkty.

Przełamanie Rakowa Częstochowa

Początek sezonu dla drużyny Marka Papszuna nie był najlepszy. Raków Częstochowa po 10 kolejkach zaliczył swój najgorszy start w Ekstraklasie, zdobywając 8 punktów. Sytuacja zmieniła się po meczu z Widzewem Łódź. Medaliki zwyciężyły 1:0 po trafieniu Diaby-Fadigi w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Zwycięstwo na trudnym terenie przyniosło czerwono-niebieskim trzy punkty. Po meczu trener drużyny nie szczędził pochwał dla zawodników. „Gratulacje dla drużyny, dla całej szatni, dla sztabu szkoleniowego za taką konsekwentną pracę i w tym trudnym dla nas momencie, pokazanie takiego charakteru, mentalu i jedności przede wszystkim”.

Kolejnym wyzwaniem dla Rakowa był mecz z drużyną z Rumunii. Po udanych występach Adriano Amorima oraz Michaela Amayewa na pozycji zwanej wahadłem Marek Papszun ponownie postawił na obu wspomnianych piłkarzy. Dużym zaskoczeniem było pojawienie się w pierwszej jedenastce Karola Struskiego. Piłkarz, który jeszcze nie tak dawno miał udać się na wypożyczenie ostatecznie został w klubie i w ostatnim momencie został dopisany do kadry w miejsce kontuzjowanego Zorana Arsenicia. Zagrał w pierwszym składzie. Marek Papszun tak przed meczem odpowiedział na pytanie odnośnie swojego podopiecznego. „Powiedziałem Karolowi, że dobro wraca Karola dobrze zdecydował, chciał zostać, chciał walczyć o skład. Los odpłacił mu się tym, że jednak w LKE zagra. Jest w bardzo dobrej dyspozycji, dobrze pokazał się w Łodzi”.

Jak mogliśmy zauważyć trener nie mylił się w tym przypadku. Karol Struski rozegrał bardzo dobre spotkanie oraz zanotował asystę przy bramce Tomasza Pieńki. Drużyna Marka Papszuna od 30 minuty prowadziła grę, kolokwialnie mówiąc – ostrzeliwała twierdzę rumuńską, którą skutecznie bronił bramkarz Universitatei Pavlo Isenko. Do końca pierwszej połowy gościom udało się utrzymać remis. Jednak dzięki ciągłym atakom Raków, po golach Tomasza Pieńki oraz Oskara Repki w drugiej połowie, odniósł zwycięstwo. Po meczu trener chwalił swój zespół. „To był mecz pod tytułem: Nagroda. Chcemy jednak więcej. Chcieliśmy dobrze wystartować i tak też zrobiliśmy. Wygraliśmy po bardzo dobrym meczu i to jest w tym bardziej cenne. Zdobyliśmy trzy punkty, więc na pewno z optymizmem patrzymy w przyszłość”. Jednak, czy nadal optymistycznie będzie spoglądał w przyszłość Marek Papszun po meczu z Motorem Lublin? Czy Raków Częstochowa będzie kontynuował swoją zwycięską passę i prześcignie drużynę z Lublina w tabeli?

Osłabienia w drużynie Marka Papszuna

Trener Rakowa w meczu z Motorem Lublin nie będzie mógł skorzystać z kilku kluczowych piłkarzy. Pierwszym z nich jest Zoran Arsenić, który po bezmyślnym faulu Luisa Palmy złamał kość strzałkową. Kolejnym kontuzjowanym jest lider drużyny z Częstochowy Ivi Lopez. Hiszpan w 22. minucie meczu z Universitateą Craiova musiał opuścić boisko. Na szczęście nie doszło do poważnej kontuzji. „Uraz Iviego nie jest niczym poważnym. Pierwsze informacje mówią o nadciągnięciu mięśnia i jego powrót do zdrowia nie powinien zająć długo”napisał na portalu X nasz dziennikarz Kamil Głębocki.

Ostatnim piłkarzem, z którego Marek Papszun nie będzie mógł skorzystać jest Adriano Amorim. Zawodnik Rakowa w ostatnim czasie prezentuje rewelacyjną formę. Ożywia grę Rakowa, bawi się z piłką i w tym co robi jest spektakularny. Trener tak mówił o swoim wahadłowym. „Gdyby Amorim miał liczby to grałby w solidnym klubie Top 5, świetna technika, świetny drybling , bardzo się wyróżnia” – twierdzi Papszun. Brazylijczyk jednak w meczu z Motorem Lublin nie będzie mógł pokazać swoich umiejętności i pomóc zespołowi. Piłkarz pauzuje z powodu ilości kartek.

Kto zdobędzie trzy punkty?

Po ostatnich występach Rakowa Częstochowa oraz fakcie, że mecz rozgrywa się na Limanowskiego 83, Raków jest faworytem spotkania. Oczywiście nie można skreślać rywala. To jednak Motor Lublin mimo tylu punktów, co Raków, zajmuje wyższą lokatę w tabeli Ekstraklasy. W zeszłym sezonie ostatni mecz z drużyną z Lublina zakończył się remisem 2:2. Gole dla Rakowa strzelali Jean Carlos oraz Vladislav Kochergin. Kolejnym ważnym aspektem jest to, że spotkanie również odbyło się w Częstochowie. Dlatego też nie możemy zakładać, że Raków bez problemu wygra ten mecz. Ostatnie zwycięstwa przyniosły dużo pewności drużynie Marka Papszuna, jednak bez wątpienia Motor Lublin będzie głodny zdobycia trzech punktów w Częstochowie i powiększania przewagi w tabeli.

Szczegółową analizę przed meczem Rakowa Częstochowa z Motorem Lublin można znaleźć na naszym kanale, gdzie przeprowadziliśmy magazyn przedmeczowy.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo