startAktualnościPorażka, remis i… czas na pierwsze zwycięstwo. Raków jedzie do Lubina [ZAPOWIEDŹ]

Porażka, remis i… czas na pierwsze zwycięstwo. Raków jedzie do Lubina [ZAPOWIEDŹ]

Raków Częstochowa zagra w 21. kolejce w Lubinie z miejscowym Zagłębiem. Medaliki mają rachunki do wyrównania z Miedziowymi. 

Wysłane przez Jakub Zacharjasz | lut 13, 2026 | Piłka nożna | 5 min czytania

Po nienajlepszym starcie rundy wiosennej w wykonaniu Rakowa Częstochowa (porażka z Wisłą Płock i remis z Radomiakiem Radom) nadszedł czas na kolejny mecz pod wodzą Łukasza Tomczyka. W sobotni wieczór Medaliki rozegrają spotkanie 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin Leszka Ojrzyńskiego. 

Do trzech razy sztuka

Dwa mecze i jeden punkt – to aktualny dorobek trenera Łukasza Tomczyka w roli pierwszego szkoleniowca Rakowa. Jak sam wspomniał na konferencji przed meczem z Radomiakiem: „Wierzę w to, że rozpędzamy to koło. Start był, jaki był, ale u mnie w życiu nigdy nie był dobry start”.

Zatem czas na rozpęd i przetarcie z ligą już był, teraz nadszedł czas na konkrety, na które liczą kibice, czyli na pierwsze zwycięstwo, o które wcale nie będzie tak łatwo. Zagłębie Lubin na własnym stadionie w obecnej kampanii PKO BP Ekstraklasy jest szalenie mocne. Co prawda ostatnie spotkanie rozgrywane przy Marii Skłodowskiej-Curie 98 zakończyło się porażką Miedziowych z GKS-em Katowice (0:2), ale wyłączając ten mecz, Zagłębie może pochwalić się bilansem 5 zwycięstw i 4 remisów, jeśli chodzi o mecze rozgrywane na swoim obiekcie. Leszek Ojrzyński stworzył małą twierdzę, choć jak widać na przykładzie meczu z GKS-em, są delikatne dziury w tej fortyfikacji.

Bezpośrednie starcia

Po awansie Rakowa do Ekstraklasy w bezpośrednich pojedynkach obu ekip na stadionie w Lubinie to Medaliki są górą nad Miedziowymi. Z pięciu rozegranych meczów na Dolnym Śląsku trzy padły łupem ekipy spod Jasnej Góry. W jednym byliśmy świadkami remisu i również w jednym górą była ekipa spod szyldu KGHM-u. Statystyki zatem przemawiają na stronę czerwono-niebieskich, ale jak powszechnie wiadomo – statystyki nie grają i liczy się to, co na boisku.

W oczach bukmacherów to gospodarze są underdogiem tego spotkania, choć to Zagłębie aktualnie jest w tabeli wyżej od wicemistrzów Polski, ale dorobek punktowy Miedziowych jest większy o zaledwie jedno oczko. Stawka tego pojedynku jest bardzo wysoka, a podopieczni Łukasza Tomczyka nie mogą pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, o czym doskonale wie trener, jak i zawodnicy.

Zrewanżować się za jesień

W ostatnim meczu ligowym rozgrywanym w 2025 roku Raków podejmował właśnie Zagłębie przy Limanowskiego 83. Było to zaległe spotkanie 4. kolejki, przełożone ze względu na grę Medalików w europejskich pucharach. Czerwono-niebiescy przegrali ten mecz 0:1, choć wtedy ewentualne zwycięstwo skutkowałoby przezimowaniem jako lider Ekstraklasy. Istotne jest zatem dla układu tabeli, aby Raków sobotni mecz wygrał, najlepiej przewagą dwóch goli.

Przypomnijmy – w tamtym spotkaniu czerwoną kartkę w 35. minucie obejrzał wahadłowy Medalików Adriano Amorim za bezmyślne uderzenie swojego oponenta łokciem w twarz, czym nie ułatwił zadania swoim kolegom, a Zagłębie swoją konsekwencją i uporem wykorzystało grę w przewadze. Żegnający się wtedy z częstochowską publicznością na Limanowskiego Marek Papszun musiał uznać wyższość Leszka Ojrzyńskiego i tym samym Raków nie skończył jesiennego grania na najwyższym miejscu.

Leonardo Rocha Gate

Oczywiście nie można zapomnieć o polaryzującym temacie napastnika Rakowa – Leonardo Rochy. Kiedy Marek Papszun stwierdził, że nie widzi miejsca dla Portugalczyka w swojej układance i tym samym sprowadził bośniacki niewypał, jakim był Imad Rondić, władze częstochowskiego klubu postanowiły wypożyczyć byłego gracza Radomiaka do Zagłębia. I ale on tam odpalił – w 11 meczach strzelił aż 7 goli i był wiodącą postacią w szeregach Miedziowych. 

Raków, nie widząc pożytku z wyżej wymienionego Rondicia, postanowił skrócić wypożyczenie Rochy, ale piłka była po stronie zespołu z Dolnego Śląska, gdyż w każdej chwili mogli skorzystać z klauzuli wykupu Portugalczyka. Kiedy wszystko wskazywało na to, że Zagłębie sięgnie głębiej do kieszeni, nagle zaczęły się schody i problemy ze sfinalizowaniem transakcji. Koniec końców Miedziowi nie aktywowali klauzuli i Leonardo Rocha wrócił do Częstochowy. Zimowe okienko transferowe w Polsce trwa do 25 lutego, więc teoretycznie ekipa z Lubina ma jeszcze czas, żeby powalczyć o Portugalczyka, ale szanse na taki deal są znikome, szczególnie biorąc pod uwagę to, że Zagłębie kupiło napastnika, a dokładnie Levente Szabó.

Warto wspomnieć, że w zespole Zagłębia aktualnie na wypożyczeniu przebywa inny zawodnik Rakowa – Jesús Díaz. Na temat ofensywnego pomocnika podczas konferencji poprzedzającej sobotnie spotkanie wypowiedział się trener Łukasz Tomczyk:

Zapraszamy do obejrzenia naszego studia przedmeczowego, do którego link można znaleźć poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo