Poważne wzmocnienie Rakowa! Serbski talent zasila czerwono-niebieskich
Bogdan Mircetić wzmocnił ofensywę Medalików.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 3, 2025 | Piłka nożna | 4 min czytania

Spis treści:
Raków Częstochowa z przytupem rozpoczął ostatni tydzień okienka transferowego. We wtorek wieczorem został ogłoszony transfer Imada Rondicia, ale najpierw 5-letni kontrakt z czerwono-niebieskimi podpisał Bogdan Mircetić, niespełna 20-letni ofensywny, a przy tym niezwykle wszechstronny młodzieżowy reprezentant Serbii. Co o nim wiemy?
Wartościowy talent
Bogdan Mircetić jest wychowankiem Partizana Belgrad, którego młodzieżowe barwy reprezentował do końca sezonu 2023/24, nie przebił się jednak do pierwszej drużyny stołecznej ekipy. Rok temu za 700 tysięcy euro zasilił barwy FK Radnicki 1923 Kragujevac, gdzie szybko stał się niezwykle istotnym ogniwem zespołu. Łącznie w zeszłym sezonie rozegrał on 33 spotkania w serbskiej SuperLidze, które przełożyły się na 6 bramek i 7 asyst.
Finalnie przełożyło się to na piąte miejsce w tabeli jego zespołu. Trzy ligowe kolejki opuścił z powodu urazu kolana, zadebiutował również w eliminacjach Ligi Konferencji. W tym sezonie w serbskiej SuperLidze rozegrał 5 spotkań, w których zdobył jednego gola. Rozegrał również po 45 minut w obu meczach drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji, gdzie jednak Radnicki uznały wyższość KL Klaksvik z Wysp Owczych. Ma on również na swoim koncie 10 występów w młodzieżowych reprezentacjach Serbii, w tym trzy w kadrze do lat 21. Obecna jego wartość rynkowa wynosi 1,5mln euro.
Bardzo wszechstronny zawodnik
Bogdan Mircetić jest zawodnikiem niezwykle wszechstronnym. Dobrze drybluje, a przy tym potrafi wygrywać pojedynki, mimo że nie jest wybitnej postury. Jest również świetnym rozgrywającym, przy tym będąc również pracowitym w defensywie, co świetnie wpisuje się w rolę wahadłowego w Rakowie oraz wszechstronnych “dziesiątek”. Do jego mankamentów należą słabsze dośrodkowania i długie podania, lepiej czuje się w grze na krótko. Jest jednak zawodnikiem niezwykle walecznym i nieustępliwym. Potrafi on także uderzyć z dystansu, co przy dobrym dryblingu da mu wiele okazji do strzału, a tych w Rakowie brakuje. Jego drybling i pojedynki mogą dać kibicom Rakowa choćby to, co swoimi rajdami nie raz dawał John Yeboah, maszynie trenera Papszuna brakuje właśnie tego rodzaju polotu.
Może rozwiązać wiele problemów
Jego statystyki w tak młodym wieku i to w nie byle jakiej, bo serbskiej lidze z pewnością mogą robić wrażenie, szczególnie zestawiając go z wieloma ofensywnymi zawodnikami Rakowa, którym brakuje konkretów, czyli liczb. W barwach Radnickiego występował zarówno na prawym skrzydle, jak i na dziesiątce, a ta wszechstronność jest w zespole Medalików szczególnie wartościowa. Zawodnik z miejsca może się stać niezwykle istotnym ogniwem Rakowa, ponieważ z powodu wielotygodniowej absencji Ericka Otieno do dyspozycji Marka Papszuna na wahadło dostępni są wyłącznie Jean Carlos, Fran Tudor oraz Adriano Amorim. Przyjście Mirceticia zdecydowanie zwiększy rywalizacje na skrzydłach i przede wszystkim doda jakości, gdyż na ten moment jedyna opcja na prawe skrzydło, czyli legenda Rakowa Fran Tudor zalicza występy dość w kratkę, a dodatkowo często jest on również rozważany jako opcja awaryjna na środek obrony, co widzieliśmy między innymi w ostatnim starciu z Pogonią Szczecin. Młody Serb będzie również opcją na pozycję numer 10, tym bardziej, że Jesus Diaz prawdopodobnie uda się na wypożyczenie.
Ten transfer to niewątpliwy awans sportowy dla serbskiego talentu. W Rakowie pozna grę w fazie ligowej europejskich pucharów, co dwukrotnie nie powiodło się w barwach Radnickiego. Jego atuty wpisują się w założenia taktyczne Rakowa, jedynym poważnym mankamentem są słabe dośrodkowania u Mirceticia, a z nich Raków często korzysta. Nie mniej fani talentu Serba zacierają ręce na ten transfer, który z miejsca będzie poważnym wyzwaniem dla zawodnika.




