startBlogApostolos Konstantopoulos transferową niespodzianką. „To inteligentny zawodnik”

Apostolos Konstantopoulos transferową niespodzianką. „To inteligentny zawodnik”

Młody Grek wyskoczył jak królik z kapelusza. Kim jest Apostolos Konstantopoulos?

Wysłane przez Jarosław Kłak | lip 3, 2025 | Piłka nożna | 8 min czytania

Działacze Rakowa Częstochowa kontynuują swoją działalność na rynku transferowym, jednak tym razem zamienili się w iście prawdziwych agentów i do samego końca utrzymali transfer w tajemnicy. Nie dziwi więc, że dla wielu Apostolos Konstantopoulos jest postacią zagadkową, a sami kibice zostali niejako rozpieszczeni niespodzianką. Pytanie jednak, jakie emocje przyniesie Medalikom ta niespodzianka. Przedstawiamy bliżej 22-letniego defensora.

Od juniora do seniora w Panetolikos

Apostolos, czy też Tolis (tak brzmi greckie zdrobnienie od jego imienia), jest wychowankiem Panetolikos – klubu z rodzinnego miasta Agrinio. Tam przechodził wszystkie szczeble na etapie juniorskim, aż do sezonu 2019/20. Świetnymi występami w lidze U-19, gdzie jako obrońca zbierał świetne noty, a do tego jako niebezpieczny zawodnik pod bramką rywali dokładał kilka goli, zapracował sobie na grę w pierwszej drużynie. Na poziomie greckiej Super League zadebiutował pod koniec sezonu, kiedy Panetolikos walczyło o utrzymanie. Apostolos miał wówczas jeszcze 17 lat i w debiucie rozegrał pełne 90 minut, zdobywając nawet gola na dwa do dwóch, który ostatecznie dał jego drużynie cenny punkt w walce o utrzymanie. W dwóch kolejnych, a zarazem ostatnich meczach sezonu Tolis również zaliczył pełne występy, w których jego zespół dwukrotnie zwyciężył, a linia obrony zachowała czyste konta. Dzięki temu Apostolos Konstantopoulos wraz z Panetolikosem mógł w kolejnym sezonie 2021/22 kontynuować grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Grecji. Tolis w pierwszym sezonie jako senior mógł liczyć na 26 występów, z których większość była w pełnym 90-minutowym wymiarze czasowym. Na koniec sezonu Panetolikos znów bił się o utrzymanie w lidze i ponownie skutecznie, lecz tym razem po barażach. Po 18-letniego Tolisa zgłosiła się wtedy nieco lepsza drużyna, która rozgrywki 2021/22 ukończyła na dziewiątym miejscu belgijskiej Jupiler League, a dokładnie mowa o Beerschot VA. Z tego powodu młody Apostolos Konstantopoulos postanowił opuścić swoją rodzimą ligę oraz swój kraj.

Wyjazd za granicę w młodym wieku

Kiedy ktoś wyjeżdża zagranicę mając jedynie 18 lat, to oznacza, że jest to krok, który otwiera nową ścieżkę rozwoju oraz stawia przed młodym piłkarzem nowe i trudniejsze niż dotąd wyzwania. Mimo nieco cięższego pierwszego roku w Belgii, który można powiedzieć, że w przypadku Tolisa był przeznaczony na szeroko pojętą adaptację, to w kolejnych sezonach dalej jako młody obrońca stanowił kluczową układankę defensywy belgijskiej drużyny. O pobycie Apostolosa Konstantopoulosa w Belgii opowiedział nam nieco więcej redaktor śledzący tamtejszą ligę – Norbert Niebudek z portalu transfery.info. „Jego czteroletni pobyt w Beerschot to była trochę taka sinusoida, bo odkąd Grek przeprowadził się do Belgii, klub zanotował dwa spadki oraz jeden awans. Na początku Tolis miał problemy z odpowiednią aklimatyzacją, ale w tym przypadku było to całkowicie zrozumiałe. W wieku 18 lat po raz pierwszy zamieszkał sam za granicą, zmienił otoczenie, nie miał bezpośredniego kontaktu z bliskimi, a do tego nie mówił płynnie po angielsku. Te aspekty na pewno utrudniły mu sprawną adaptację, natomiast w ciągu ostatnich niespełna trzech sezonów był podstawowym zawodnikiem belgijskiego zespołu. Co ciekawe, był też jednym z dwóch piłkarzy, którzy zachowali miejsce w wyjściowej jedenastce po awansie do Jupiler Pro League w sezonie 2023/2024.

Profil obrońcy pod Raków

Jak po transferze, dla klubowej strony Rakowa, wspomniał doradca zarządu ds. sportowych Artur Płatek, Apostolos Konstantopoulos jest obrońcą, którego profil jest podpasowany pod system Rakowa. Poprosiliśmy jednak naszego rozmówcę, aby nieco dokładniej opowiedział nam o jego charakterystyce. – „Na moje oko to inteligentny zawodnik, którego mocnych stron należy upatrywać głównie w działaniach przypisanych do pozycji, na jakiej nominalnie występuje. Jest agresywny w doskoku, a w lidze belgijskiej notował sporo udanych przechwytów oraz odbiorów. To także defensor spisujący się nieźle z piłką przy nodze, który jest w stanie zagrać świetne podanie przeszywające linie i długie podanie za plecy obrońców. Niemniej w chwili, kiedy Beerschot przeszło na system z czwórką obrońców, a Tolis był w niektórych meczach wystawiany na prawym boku defensywy, wyglądało to już dużo gorzej. Tacy skrzydłowi, jak Samuel Edozie z Anderlechtu, napsuli mu sporo krwi, obnażając między innymi jego deficyty w zwrotności” – przekazał nam Norbert Niebudek.

W ostatnich dwóch sezonach Tolis strzelił łącznie sześć goli i zaliczył dwie asysty. Już za czasów gry w ligach młodzieżowych w Grecji Tolis był bramkostrzelnym obrońcą, a w Belgii także wpisywał się na listę strzelców. To, jak wiemy, od lat charakteryzowało obrońców w Rakowie Częstochowa i zdaje się, że Medaliki pozyskały kolejnego defensora agresywnego pod bramką rywali. – „Tolis potrafi bardzo dobrze odnaleźć się w polu karnym przeciwnika, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Koledzy chętnie kierowali futbolówkę na jego głowę, bo ten element Grek oponował na bardzo wysokim poziomie” – stwierdził nasz rozmówca.

Wydaje się, że Apostolos Konstantopoulos może okazać się naprawdę pozytywną niespodzianką transferową, tym bardziej, gdy spojrzymy na jego młody wiek. Nic nie jest jednak pewne, a sam ekspert podkreśla, aby kibice czerwono-niebieskich zachowali cierpliwość w stosunku do tego piłkarza. – „Można wymienić szereg zalet, jakie posiada Tolis – w końcu nieprzypadkowo trafił do Rakowa, a jego usługami interesowały się również zagraniczne zespoły z poważnych lig – ale finalnie trzeba pamiętać, że to obrońca przychodzący ze zdecydowanie najgorszej drużyny w Jupiler Pro League, która straciła najwięcej bramek w całej stawce. Na miejscu kibiców Rakowa zachowałbym chłodną głowę, a z ostatecznym werdyktem wstrzymał się co najmniej do końca sezonu. Cierpliwości czasami wynagradza i to pokazał przykład Brunesa, który notabene też przychodził do Częstochowy z ligi belgijskiej”.

Ucieczka z tonącego okrętu

Można dojść do wniosku, że w Tolisie drzemie dosyć ciekawy potencjał, więc nie powinno dziwić, że zawodnik zdecydował opuścić klub pogrążony w głębokim kryzysie, gdzie – z tego co wynika ze słów naszego rozmówcy – nie ma w tym momencie żadnych perspektyw rozwojowych. – „Wygaśnięcie kontraktu i zarazem odejście Tolisa stanowi tylko kroplę w morzu problemów Beerschot. Klub jest fatalnie zarządzany, właśnie spadł z Jupiler Pro League, odszedł też ceniony przez kibiców trener w osobie Dirka Kuyta, a już w zimowym oknie szeregi „Mannekes” opuścił najlepszy zawodnik – Thibaud Verlinden. Skoro mniej więcej w połowie sezonu jesteś w koszmarnym położeniu, bo szoruje po dnie tabeli, i w tym momencie oddajesz najlepszego gracza, który ciągnie ofensywę, to przekaz płynący z góry wydaje się klarowny. Władze Beerschot nie zrobiły dosłownie niczego, by uniknąć rychłego powrotu na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej”.

Przed Tolisem znajduje się nowy rozdział w jego karierze piłkarskiej, w którym będzie reprezentować czerwono-niebieskie barwy Rakowa Częstochowa. Medaliki będą zdecydowanie najlepszym klubem spośród tych, w jakich grał grecki obrońca. Zapewne jedyną rzeczą, w której Raków jest gorszy od Beerschot i Panetolikosu to stadion. Niemniej sam Apostolos już za kilka tygodni będzie miał okazję po raz pierwszy zagrać w europejskich pucharach, a przynajmniej w kwalifikacjach do nich.

Liczba Greków musi się zgadzać

Stratos Svarnas, po odejściu Lazarosa Lamprou, ostatnie pół roku musiał spędzić bez żadnego rodaka w zespole, jednak już nie będzie sam. Niegdyś kibice żartowali z greckiego obozu w szatni Medalików, jaki tworzyli Giannis Papanikolaou wraz ze Stratosem. Od teraz Svarnas będzie mieć również partnera w defensywie ze swojego kraju, a więc można nawet pokusić się o stwierdzenie, że duet Greków będzie odpowiadać za Ministerstwo Obrony pod Jasną Górą. Gorsi od polskiego chyba nie będą…

Jednak nieco bardziej poważnie, możemy stwierdzić, że z ciekowością będziemy przyglądać się poczynaniom Konstantopoulosa w Rakowie. Trener Marek Papszun potrafi rozwinąć właśnie takich zawodników, jakich przykładem jest Tolis. Doradca zarządu ds. sportowych Rakowa podkreślił, że cały czas Medaliki na rynku transferowym podążają konkretną ścieżką: Podążamy cały czas ścieżką DNA Rakowa. Zawodnicy ściągani do klubu są dopasowani pod konkretny profil. Tak samo jest w przypadku Apostolosa. Grał przez ponad dwa sezony w Belgii, co w jego młodym wieku jest gwarantem dobrej jakości. Mam nadzieję, że ten piłkarz rozwinie się u nas i wejdzie na wyższy poziom. Wszystkie jego atrybuty, które ma w sobie odpowiadają temu, czego oczekuje sztab szkoleniowy. Mam nadzieję, że po koniecznej aklimatyzacji będzie silnym punktem zespołu” – przekazał Artur Płatek dla klubowej strony Rakowa.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo