startBlog(Wyborczy) sen o Częstochowie

(Wyborczy) sen o Częstochowie

Wysłane przez Robert Kasztelan | sty 15, 2026 | Częstochowa | 2 min czytania

Wyborczy sen o Częstochowie

Budzę się z uśmiechem na twarzy. Trochę to dziwne jak na jedno z najbardziej depresyjnych i smutnych miast w Polsce. Odpalam radio, coś mówią o nowych inwestycjach w naszej duchowej stolicy. Taa…jasne, nowe miejsca pracy, w cuda nie wierzę. Wyłączam odbiornik, wychodzę z domu. Przeglądam skrzynkę na listy, oho – wiadomość ze spółdzielni. Ciekawe, ile podwyżki tym razem. Zerkam – szok! Obniżka za wywóz śmieci. Co tu się dzieje?! Wychodzę z klatki, jakiś chłop wręcza mi ulotkę wyborczą. To już kampania? Dobra, mam świetny humor, więc nie odmawiam. Już mam zerknąć na kogo tym razem sugerują zagłosować. Chwila, moment… Trawnik idealnie skoszony, a jeszcze wczoraj dzieci mogły się bawić w zieleni w chowanego na placu zabaw. Póki co ulotka ląduje w kieszeni. Nie mogę wyjść z podziwu, banery reklamowe faktycznie informują o nowo powstałych biznesach w Częstochowie. Nie, to nie banki, supermarkety, czy apteki. Gdzie ja jestem?!

Zszokowany idę dalej. Wyremontowane boiska wypełnione młodzieżą, ludzie jacyś uśmiechnięci. – Panie, co tu się wyrabia? – pytam mężczyznę przyklejającego plakat zapowiadający mecz Rakowa. – No, jak to co człowieku? Nowa Częstochowa. – wzrusza ramionami, patrzy na mnie jak na debila i odchodzi. Niewiele zrozumiałem z jego gadki… Plakat zapowiada inaugurację sezonu na nowym stadionie. NOWYM STADIONIE. Nie, to nie Sosnowiec, ani Bielsko-Biała. Wzruszenie odbiera mi mowę. Zerkam w telefon, odpalam wiadomości. Portal Na Wylot? Niech będzie. Najnowszy post informuje o zakończeniu ery koneksji w spółkach miejskich. Nowe twarze, niezależne osoby w zarządach. To się porobiło…

Przeglądam dalej – absolwenci szkół średnich z sąsiednich miast szturmują uczelnie w Częstochowie. W Częstochowie, która w przyszłym roku ma znów stać się województwem. Nie mogę uwierzyć, wyciągam ulotkę wyborczą z kieszeni. Któż to nas tak uszczęśliwił? Otwieram, zerkam, czytam. Aaa…wszystko jasne. Koło fortuny dalej kręci się dla swoich, chociaż bardziej przypomina to diabelski młyn. Wiecie, co tam było w tej ulotce? Cały ten kit, który Wam wciskam.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo