Relacja z wernisażu wystawy „Mistycyzm Natury”
Jubileusz 10-lecia pracy twórczej Romy Krysiak.
Wysłane przez Artur Kita | gru 11, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Wernisaż retrospektywnej wystawy „Mistycyzm Natury”, przygotowanej z okazji 10-lecia pracy twórczej Romy Krysiak, przyciągnął liczne grono miłośników sztuki, sympatyków Artystki oraz osób, które od lat śledzą jej twórcze poszukiwania. Kiedy mocno – niestety – spóźnieni dotarliśmy na miejsce, od razu poczuliśmy atmosferę wyjątkowości — zarówno dzięki subtelnej, nastrojowej oprawie wizualnej, jak i emocjom towarzyszącym bohaterce wieczoru, dla której był to czas podsumowań, wzruszeń i pięknie wybrzmiewającej wdzięczności.
Pojawiający się na plakacie motyw kosmiczno – organicznych barw doskonale oddawał charakter ekspozycji: tajemniczej, refleksyjnej, pełnej przestrzeni, światła i symboliki. Wystawa prezentowała przekrojowo dekadę twórczych poszukiwań Romy Krysiak — od bardziej intymnych i kontemplacyjnych prac, po płótna, w których „abstrakcja kosmosu” łączy się z żywiołowością natury i duchowym doświadczeniem kontaktu z otaczającym światem. Mieliśmy do czynienia z niespotykaną synergią – malarskim uniwersum: między kosmosem a subtelnością przyrody.
Wśród prezentowanych dzieł znalazły się prace reprezentujące dwa nurty szczególnie charakterystyczne dla twórczości Romy — pejzaże kosmiczne oraz pełne światła, nastrojowe sceny botaniczne. Autorka podkreślała, że Kosmos jest dla niej pewnego rodzaju medium, przez które może wyrazić nie tylko Siebie, ale również tzw. emocjonalną barwę, która leży w zainteresowaniach Artystki. I to zdecydowanie udało się Jej uzyskać – obrazy wywoływały konkretne uczucia i nastroje. Kompozycje o intensywnej gamie barw, w której głębokie błękity i granaty spotykały się z eksplozją ciepłych, żarzących się czerwieni, pomarańczy i złota.

Rozproszone punkty światła, niczym gwiezdny pył, tworzyły wrażenie obcowania z odległą mgławicą. Dynamika pociągnięć, zwłaszcza świetliste smugi wyłaniające się z centrum obrazu, przywodziły gościom na myśl energię kosmicznych narodzin, eksplozję materii i mistyczną, pulsującą siłę Wszechświata. Inne obrazy były pełne lirycznych delikatności, „przeźroczystych” bieli, fioletowych drobnych kwiatów, ale także mocnej, wyrazistej czerwieni. Wieczór miał także swój niezwykle poruszający muzyczny akcent. Amelia Pinderak, obdarzona nastrojowym głosem, wystąpiła w towarzystwie zaprzyjaźnionych muzyków, tworząc koncert idealnie współbrzmiący z tematyką wystawy. Na scenie pojawili się: Julia Olczyk – skrzypce Ewa Pinderak – pianino Andrii Malyk – wiolonczela.
Niestety, jak wspomnieliśmy na początku, spóźniliśmy się również na koncert, ale relacje obecnych na wernisażu były jednoznaczne: delikatne, pełne lekkości, a momentami głęboko poruszające dźwięki stanowiły nie tylko muzyczne tło, lecz integralną część wydarzenia. Wprowadzały publiczność w stan skupienia i wyciszenia, wpisując się idealnie w mistyczną aurę wystawy. Publiczność żywo reagowała na każde wykonanie, a wielu gości zwracało uwagę, że połączenie malarstwa i muzyki pozwoliło spojrzeć na obrazy Romy Krysiak w nowym świetle — jakby ich wewnętrzne energie, dotąd milczące, zaczęły brzmieć własnym rytmem.
Wernisaż zakończył się serdecznymi rozmowami, gratulacjami i wymianą wrażeń. W powietrzu wyczuwało się radość i dumę, a sama Artystka — otoczona życzliwością gości — emanowała spokojem i wdzięcznością za minioną dekadę pracy twórczej. „Mistycyzm Natury” okazał się nie tylko wystawą, ale doświadczeniem — podróżą w głąb siebie, wrażliwości i duchowości zaklętej w malarskiej materii. Jubileusz Romy Krysiak został uczczony w sposób niezwykle piękny, wzruszający i pełen artystycznej harmonii. Mamy nadzieję, że obecni na wernisażu mieli podobne odczucia jak my. Galeria 4Arte zafundowała nam ponownie niezapomniany wieczór ze Sztuką najwyższej jakości.
Artur Kita @ak





