Jak ma być dobrze? Debiut Norwida w europucharach nie dla kibiców
Sztukę strzelania sobie w kolano przedstawia CEV.
Wysłane przez Kamil Bednarski | gru 10, 2025 | Częstochowa | 2 min czytania

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa zadebiutuje dzisiaj w Europie. W pierwszym meczu 1/16 finału CEV Challenge Cup drużyna spod Jasnej Góry zagra na wyjeździe ze słoweńskim OK Maribor. Możliwość przeżywania tego wyjątkowego momentu została sympatykom błękitno-granatowych zabrana. W czasach, kiedy w kraju nad Wisłą i nie tylko kombinują, co robić, aby zainteresowanie siatkówką reprezentacyjną zaczęło się przekładać na siatkówkę klubową, a rozgrywki międzynarodowe mogą być ku temu jednym z gamechangerów, Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej sprzedaje prawa telewizyjne stacji, która nie jest w stanie zapewnić transmisji… A mówimy w końcu o starciu ósmej drużyny poprzedniego sezonu najbardziej renomowanej ligi świata z kilkukrotnym mistrzem swojego państwa.
W odpowiedzi na pytania dotyczące emitowania meczu, klub środowym porankiem wydał komunikat. – „Drodzy Sympatycy, w związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi dzisiejszego spotkania informujemy, że oficjalny nadawca posiadający prawa telewizyjne do rozgrywek CEV Challenge Cup w Słowenii nie przewidział transmisji tego meczu. Jednocześnie przypominamy, że Klub nie posiada praw do samodzielnego udostępniania transmisji. Dziękujemy za zrozumienie oraz Wasze nieustające wsparcie. Trzymajcie za nas kciuki” – czytamy na oficjalnych kanałach KS Norwid Częstochowa.
W zapowiedzi tego pojedynku mówiono o otwarciu nowego rozdziału w dziejach klubu. Przykre, że to otwarcie de facto nastąpi dzięki „przemyślanej” oprawie medialnej… za zamkniętymi drzwiami. A działacze Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa mogą tylko rozłożyć ręce w geście bezradności i rozczarowania. Zmieszani muszą być sami zawodnicy, ponieważ dziś zagrają tylko dla siebie. I być może dla pojedynczych fanów, którzy pozwolą sobie na wycieczkę do Słowenii. Na własną rękę, bo klub kibica nie zdołał wyjść z koncepcją zorganizowanego wyjazdu.
Na czynny lub bierny udział w europejskim święcie w duchowej stolicy Polski przyjdzie nam poczekać jeszcze cztery tygodnie. Dopiero 6 stycznia w Hali Częstochowa Norwid rozegra rewanżowy pojedynek z OK Maribor. Dziś siatkarze Ljubomira Travicy spróbują zapewnić sobie bezpieczną zaliczkę. Pierwsza akcja w Hali Tabor już po godzinie 19:00.



