startBlogŁukasz Tomczyk ma zostać trenerem Rakowa. „To będzie historia na przepiękny film”

Łukasz Tomczyk ma zostać trenerem Rakowa. „To będzie historia na przepiękny film”

Trener Krzysztof Kościański chwali Łukasza Tomczyka, który ma zastąpić Marka Papszuna w Rakowie.

Wysłane przez Jarosław Kłak | lis 30, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

Odejście Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa to rzecz, która już wiadomo, że nastąpi w przeciągu najbliższych kilku dni lub tygodni. To oznacza oczywiście, że działacze czerwono-niebieskich będą musieli zdecydować, kto zastąpi trenera, który pod Jasną Górą spędził blisko dekadę z roczną przerwą. W środowisku wokół Rakowa oraz w mediach panuje stuprocentowa zgodność co do tego, że właściciel klubu Michał Świerczewski już ma swojego faworyta. Jest nim Łukasz Tomczyk – aktualny trener Polonii Bytom, który jednak mimo wszystko najbardziej jest związany z Częstochową. W mieście świętej wieży rozpoczęła się jego przygoda trenerska, a jednym z pierwszych pracodawców była Akademia Rakowa. A więc czas na powrót na Limanowskiego 83? „To będzie historia na przepiękny film” – powiedział na antenie naszego kanału NA WYLOT trener Krzysztof Kościański.

Trener – pasjonat

Trener Kościański miał okazję współpracować z Łukaszem Tomczykiem w Akademii Rakowa, kiedy stawiała dopiero podwaliny pod jej dzisiejszy kształt. W programie przed meczem Rakowa z Arką Gdynia Krzysztof Kościański nie mógł więc się nie odnieść do informacji związanych z powrotem trenera Tomczyka na Limanowskiego 83. Zapytany o ten temat podkreślił, że trener Tomczyk jest absolutnym profesjonalistą oraz, że poświęcił się ścieżce trenera piłkarskiego. „Łukasz Tomczyk jest pasjonatem. Jest to człowiek, który podobnie jak trener Papszun, poświęcił się byciu trenerem. Łukasz Tomczyk był zawsze jednym z ostatnich, którzy wychodzili z klubu. Gdy nie było możliwości jechania na staż, chodził na treningi do Śp. trenera Dobosza i sobie notował, obserwował. Myślę, że tworzył niesamowitą chemię wśród zespołu mimo tego, że był stanowczym trenerem. Chłopcy bardzo mocno za nim szli. Gdyby zapytać każdego z nich, kto był najlepszym trenerem, to bez cienia wątpliwości powiedzą, że dla nich w tamtych latach to był Łukasz Tomczyk” – powiedział trener Krzysztof Kościański.

Nasz gość wspominał również czasy współpracy w Rakowie z Łukaszem Tomczykiem, zaznaczając swoje pozytywne emocje związane z możliwym wyborem obecnego trenera Polonii Bytom na szkoleniowca Medalików. „Jak gdzieś usłyszałem o tym, to się bardzo ucieszyłem. Myślę, że to będzie przepiękna historia. Jeżeli ktoś mówi o trenerze Papszunie – to była piękna historia, można by ją nagrać, to ja myślę, że w przypadku Łukasza Tomczyka jakby zdobył coś z Rakowem, to by była niesamowita historia na przepiękny film. Od momentu, w którym kupowaliśmy za swoje pieniądze piłki, jeździliśmy na turnieje mniej oficjalnie, nieoficjalnie… Łukasz miał w pewnym momencie zakazy, że jeździ za dużo na sparingi i turnieje. Pamiętajmy o tym, że nie dostawaliśmy wtedy za to dodatkowych pieniędzy. A on się naprawdę poświęcał i uważam, że jak na tamte warunki wychował zawodników topowych” – mówił.

Doskonały moment

Trener Łukasz Tomczyk w poprzednim sezonie wprowadził Polonię Bytom do Betclic 1. Ligi, a obecnie ze swoją drużyną zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Krzysztof Kościański podkreśla, że jest to idealny moment na powrót Tomczyka do Rakowa. Dodaje również, że trener ma w sercu Raków, więc trzeba powiedzieć, że będzie to osoba w pełni oddana pracy dla czerwono-niebieskich. Wydaje się, że Michał Świerczewski również będzie brać to pod uwagę. „Myślę, że Łukasz jest w doskonałym momencie, żeby iść dalej i zrobić sukces. Mocno za niego trzymam kciuki. Ja bym chciał powiedzieć, że to jest chłopak z Rakowa. Myślę, że to jest Rakowiak i on to zawsze czuł, on o tym mówił. Nigdy będąc gdzie indziej tego się nie wypierał. Odszedł z akademii w okolicznościach, jakich odszedł – na własnych też warunkach. W sumie to razem z Łukaszem odchodziliśmy, każdy z jakichś swoich przyczyn, ale uznaliśmy, że czas w akademii dobiegł końca. Wyruszył w świat, zbudował wielki bagaż swojego doświadczenia i rozwoju. Naprawdę będzie to fajny i mocny krok dla Rakowa. Dlaczego? Bo to jest człowiek stąd. To jest pan trener, który zna system, zna ludzi z Rakowa, wąchał tę szatnię, był w tej szatni, zna to boisko” – przekazał trener.

Szansa dla młodych?

„I jeszcze jedna rzecz, która będzie odbiciem do kierunku trenera Marka Papszuna. Łukasz Tomczyk zna Akademię Rakowa, zna jej struktury. Mam nadzieję, że będzie więc taka korelacja. A z drugiej strony Marek Papszun idzie tam, gdzie dyrektorem akademii jest Marek Śledź” – dodał Kościański. I w tym miejscu trzeba powiedzieć, że może się urodzić szansa dla młodych piłkarzy wychowywanych przez Akademię Rakowa – a takich, którzy zgłaszają swoją gotowość, jest kilku. Mowa tu między innymi o Kacprze Nowakowskim [WIĘCEJ O NIM PRZECZYTASZ TUTAJ], Maxie Pawłowskim [WIĘCEJ], Antonim Burkiewiczu, czy też Marcelu Kowalczyku [WIĘCEJ]. W szczególności o Nowakowskim i Kowalczyku, którzy w Rakowie grają od najmłodszych lat. Trener Marek Papszun miał specyficzną filozofię jeśli chodzi o tranzyt piłkarzy między akademią a pierwszą drużyną i zdaje się, że ta kwestia wraz z powrotem Łukasza Tomczyka może funkcjonować w innej formie, bardzo możliwe, że lepszej.

Więcej o trenerze Tomczyku można posłuchać w programie poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo