Częstochowa zmieni granice? Część gminy Poczesna może zostać wchłonięta
Tajemnicza uchwała będzie procedowana podczas najbliższej sesji Rady Miasta Częstochowy. Część gminy Poczesna miałaby zostać włączona w granice administracyjne Częstochowy, a wraz z nią wysypisko śmieci w Sobuczynie. Wójt gminy Poczesna wydał stanowisko w tym temacie.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 28, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
Już 4 grudnia w najbliższy czwartek odbędzie się kolejna zwyczajna sesja Rady Miasta Częstochowy. Zdecydowanie najciekawszym punktem obrad jest projekt uchwały o zmianie granic administracyjnych Miasta Częstochowy. Miasto wyraża wolę, aby zamieszkana przez ok. 1000 osób część gminy Poczesna stała się częścią Częstochowy.


Chodzi o wysypisko
Głównym powodem takiej decyzji jest jednak składowisko odpadów znajdujące się w jednej z ,,anektowanych” miejscowości, czyli oczywiście Sobuczynie. Terenem wysypiska zarządza Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Teraz miasto chciałoby mieć nad tym terenem pełną kontrolę. Warto podkreślić, że temat samego wysypiska jest już jakiś czas rozpatrywany na forum samej Unii Europejskiej, gdzie w niedawnym czasie po rozpatrzeniu przez komisję do spraw wniosków i petycji trafił do dalszych prac, które dają nadzieję na zbadanie wysypiska pod kątem zagrożeń dla mieszkańców. Czy zatem tonący brzytwy się chwyta? Poniżej przedstawiamy treść uzasadnienia uchwały:

W gminie Poczesna nie ma i nie będzie na to zgody
Jak udało nam się dowiedzieć, na taki stan rzeczy absolutnie nie ma zgody w gminie Poczesna. Nie chcą tego ani mieszkańcy, ani lokalni samorządowcy. W tym temacie udało nam się porozmawiać z radnym z Poczesnej zaangażowanym w walce ze szkodliwym wpływem wysypiska – Michałem Kałką.
„Nie ma na to naszej zgody oraz przede wszystkim nie ma na to zgody mieszkańców. Robiona jest tam samowolka. Nasza prawniczka z gminy szykuje już pismo i oświadczenie. Nie ma to zgody mieszkańców i tyle. Częstochowa ma ponad miliard zadłużenia i oni chcą brać kolejne miejscowości? Z czego je utrzymają?” – zaczął radny.
„Częstochowa chce mieć pełną kontrolę nad wysypiskiem. Teraz my im przeszkadzamy, a wtedy będą mieli wolną rękę. Tu nie chodzi o dobro mieszkańców, tylko o to żeby gmina i mieszkańcy im nie przeszkadzali. Nie mają prawa dyskutować o nas bez nas, a gmina o niczym takim nie wiedziała, robią to za naszymi plecami żeby przejąć wysypisko” – uzupełnił nasz rozmówca w temacie wysypiska.
Niedługo później stanowisko w tej sprawie wydał sam wójt gminy Poczesna Artur Sosna, które można przeczytać poniżej.

W istocie w ostatnim czasie gmina Poczesna robiła wszystko jak tylko mogła, aby ograniczyć działalność składowiska odpadów, na które od 2019 roku trafiają już odpady z całej Polski. Teraz wysypisko miałoby stać się częścią samej Częstochowy, a co za tym idzie gmina Poczesna całkowicie straci nad nim jakąkolwiek kontrolę, a mieszkańcy będą zdani na samorząd częstochowski. Kolejną sprawą jest sama zmiana samorządu dla feralnej okolicy, co w oczywisty sposób wpłynie na lokalne inwestycje. A przecież zjawiska takie jak koniec nowego asfaltu, czy chodnika wraz z końcem terenu danej gminy są niezwykle powszechne i takie przypadki są widoczne również w Częstochowie, gdzie lokalne samorządy okolicznych miejscowości nierzadko są w stanie zapewnić lepszą infrastrukturę chociażby drogową niż mające inne priorytetowe wydatki większe miasta pokroju Częstochowy. Dlatego też nie ma na to zgody lokalnych działaczy i mieszkańców. Sprawa wydaje się być gorąca i wynik głosowania oraz dyskusja na ten temat mogą być ciekawym momentem najbliższej sesji Rady Miasta.




