Nowy trener Norwida. Prezes Żygadło wskazał termin
Głowa częstochowskiego klubu odsłania rąbek tajemnicy w sprawie decyzji o szkoleniowcu.
Wysłane przez Kamil Bednarski | lis 27, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Statek zatonął. Pasmo rozczarowań ciągnie się dalej. W meczu na dnie tabeli siatkarskiej PlusLigi Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa prowadziła z Cuprum Stilonem Gorzów już 2:0, ale drużyna gości odwróciła losy rywalizacji, wygrywając po raz pierwszy w sezonie. Norwid tym samym zanotował już siódmą porażkę w bieżących rozgrywkach i wylądował na ostatniej, spadkowej pozycji.
Mimo pewnego powiewu świeżości w dwóch ostatnich spotkaniach po pożegnaniu trenera Guillermo Falasci, nad błękitno-granatowym wciąż krąży straszliwe fatum. Wydawało się, że wszystko będzie zmierzało we właściwym kierunku, ale każdy następny mecz przybliża klub spod Jasnej Góry do wizji rozpaczliwej walki o utrzymanie w elicie. Na domiar złego kontuzję kostki w jednej z ostatnich akcji odniósł tego wieczoru Jakub Nowak.
W środę po raz drugi na ławce trenerskiej drużynę Norwida Częstochowa prowadził Roberto Cocconi, wcześniej asystent pierwszego szkoleniowca. Po raz drugi – i jak się dowiedzieliśmy – po raz ostatni. W pomeczowej rozmowie z naszym portalem prezes Łukasz Żygadło ujawnił datę zakontraktowania nowego opiekuna zespołu. Kibice czekali na informacje w tym temacie od kilku dni, ale dotąd musieli nasycić się pogłoskami medialnymi.
– „Niestety nie udało się wygrać bardzo ważnego spotkania, przy prowadzeniu pociągnąć tej dobrej gry i atmosfery. Mogę powiedzieć, że od piątku zaczniemy z nowym trenerem i mam nadzieję, że to będzie ten moment resetu od tego, co wydarzyło się wcześniej. Drużyna zacznie trenować od nowa i łapać rytm. Ten zespół ma potencjał i wierzę, że z nowym trenerem zacznie to pokazywać” – zdradził prezes.
Zatem wszystko będzie jasne już jutro. Ale na razie nazwiska wyraźnego faworyta do przejęcia tej pałeczki i podjęcia się ciężkiej misji postawienia częstochowskiego Norwida na nogi – brak. Dodatkową podpowiedzią, jaką otrzymaliśmy od włodarza klubu, jest rzekome bogate doświadczenie nowego trenera. To stawiałoby poważny znak zapytania jeśli chodzi o możliwe zatrudnienie Piotra Grabana.
Opis idealnie pasowałby z kolei do Andrei Anastasiego. Mimo dementowania przez zagraniczne media opcji nawiązania współpracy z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, władze Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa znów mogłyby zaskoczyć opinię publiczną, po tym jak wcześniej sukcesem zakończono negocjacje z Luciano De Cecco… A cała rozmowa z prezesem Łukaszem Żygadło będzie do obejrzenia na naszym kanale podczas piątkowej odsłony SIATKÓWKI NA WYLOT, w której postaramy się również przeanalizować sylwetkę nowego szkoleniowca.




