Ponad 600 osób w kryzysie bezdomności pod Jasną Górą
Małgorzata Jarosz-Jarszewska z Caritas opowiedziała nam o pielgrzymce bezdomnych.
Wysłane przez Kamil Bednarski | lis 17, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Listopad to tradycyjna pora, w której Caritas Archidiecezji Częstochowskiej gości osoby w kryzysie bezdomności z całej Polski. W programie sobotniego wydarzenia znalazło się osiem punktów, a całe przedsięwzięcie niesie przekaz szczególnie istotny przed najtrudniejszym okresem w roku dla ubogich. „To nie jest tylko dzisiejsza okoliczność, ale po prostu dzień w dzień potrzebujący mogą na taką pomoc liczyć” – deklarował arcybiskup metropolita częstochowski Wacław Depo.
Dwudziesta pielgrzymka bezdomnych
O szczegółach naszemu portalowi opowiedziała Małgorzata Jarosz-Jarszewska, zastępca dyrektora Caritasu. „To już dwudziesta pielgrzymka osób w kryzysie bezdomności na Jasną Górę do Częstochowy, więc mamy w tym doświadczenie. Caritas Archidiecezji Częstochowskiej co roku zaprasza osoby bezdomne z całej Polski i odbywa się to w ten sposób, że przyjeżdżają autokary i autobusy, którymi nasi podopieczni przybywają z pięciuset placówek, które są prowadzone przez Caritas w całej Polsce. To są mieszkańcy schronisk, osoby, które uzyskują pomoc w jadłodajniach i zgłaszają się na pielgrzymkę. Zawsze odbywa się to najpierw w sali Świętego Józefa, tam wspólnie się modlimy i słuchamy świadectw. Zawsze jest słowo wprowadzające, potem msza święta na Jasnej Górze, a teraz jesteśmy goszczeni tutaj w centrum, gdzie nasi pielgrzymi dostają poczęstunek, obiad i drobne upominki, które mogą zabrać ze sobą” – mówi nasza rozmówczyni, która zwraca również uwagę na czas wzmożonego działania placówki przy ulicy Ogrodowej u podnóży częstochowskiej Katedry.
„Czas zimowy to jest ten czas, kiedy z jednej strony wszystkie placówki działają bardzo intensywnie, bo to wtedy najczęściej osoby bezdomne zgłaszają się po pomoc. Nie mogą przebywać w miejscach, w których często nocują, czyli na ogródkach działkowych lub w jakichś pustostanach. Z drugiej strony są też akcje poszukiwania, czy docierania do takich osób, które w takich miejscach mimo zimna przebywają i akcje pomocy im tam na miejscu. Takie akcje organizuje Caritas, a takim zwieńczeniem tego jest przedświąteczne spotkanie, w którym bierze udział 25 tysięcy osób w całej Polsce, w 90 miastach, gdzie osoby w kryzysie bezdomności, osoby samotne i starsze, które chcą po prostu spędzić czas wspólnie przy świątecznym stole, mogą w takich wigiliach uczestniczyć. […] Z badań wynika, że w tej chwili mamy więcej osób w kryzysie bezdomności, bo 53 tysiące za zeszły rok. I to jest na pewno niedoszacowane, bo jest to grupa, którą dosyć trudno statystycznie policzyć. Natomiast jest to też związane z tymi zmianami, które zachodzą. Dużo osób wraca z zagranicy po wielu latach pracy i nie potrafi się tutaj odnaleźć. W Polsce mają często rozbite rodziny, brak możliwości powrotu do mieszkania. No i mamy uchodźców z Ukrainy, nie wszyscy znaleźli tutaj swoje miejsce i popadli w kryzys bezdomności, wobec czego ta grupa jest większa. Ale tak naprawdę każda historia jest inna. Każda historia może być jedną decyzją w życiu, która powoduje, że człowiek potem znajduje się w tak trudnej sytuacji” – słyszymy.
„Nie być obojętnym na drugiego człowieka”
Przedstawicielka instytucji charytatywnej apeluje o okazanie potrzebującym dobrego serca. „Pomoc osobom ubogim polega na tym, że można oddać przede wszystkim swoje zainteresowanie, uważność, czyli nie być obojętnym na drugiego człowieka na ulicy. Jeśli widzimy, że komuś należy pomóc, to po prostu trzeba podejść i zapytać się, czy można w czymś pomóc. Druga możliwość to zgłoszenie się do takich organizacji jak Caritas i zostanie wolontariuszem. Potrzebujemy wolontariuszy do pracy w placówkach, do różnych akcji zbierania żywności, różnych czynności, które można wykonywać. I oczywiście zawsze przyjmujemy pomoc finansową, która pomaga nam realizować te wszystkie działania w całej Polsce” – przekazała nam Jarosz-Jarszewska.
Więcej szczegółów na oficjalnej stronie caritas.czest.pl.



