startBlogNajpoważniejszy jesienny sprawdzian w Europie. Sparta Praga – Raków Częstochowa [ZAPOWIEDŹ]

Najpoważniejszy jesienny sprawdzian w Europie. Sparta Praga – Raków Częstochowa [ZAPOWIEDŹ]

W napiętym jak struna terminarzu Medalików przyszedł czas na długo wyczekiwane starcie z zeszłorocznym uczestnikiem Ligi Mistrzów.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | lis 6, 2025 | Piłka nożna | 7 min czytania

W trzeciej kolejce zmagań fazy ligowej Ligi Konferencji nadszedł czas na drugi wyjazd do Czech. Ze wszystkich sześciu starć fazy ligowej to właśnie wyjazd do Pragi bez wątpienia zapowiada się jako starcie najcięższe dla Medalików. Sparta jeszcze w zeszłym sezonie po mistrzostwie Czech z 2024 roku występowała w Lidze Mistrzów, jednak poprzedni sezon finalnie przyniósł stołecznej ekipie lekką zadyszkę. Niemniej prażanie na papierze oraz dzięki pucharowemu doświadczeniu prezentują się jako jeden z potentatów do walki o triumf w całej LKE i wyjazdowe starcie dla czerwono-niebieskich zwyczajnie nie ma prawa być łatwe. Będący jednak w gazie Raków również nie wygląda na ekipę, którą łatwo będzie odprawić.

Podtrzymać stabilną formę

Dla Rakowa dzisiejszy mecz jest już szóstym starciem z rzędu granym co trzy dni. Czas od październikowej do listopadowej przerwy reprezentacyjnej jest zatem dla podopiecznych Marka Papszuna prawdziwym maratonem, który właśnie zmierza ku końcowi. Ten maraton dla Rakowa zdecydowanie rozpoczął się falstartem, jakim była prawdziwa klęska z Cracovią przy ul. Kałuży, a następnie dość bezbarwny i uratowany w końcówce remis z Sigmą w poprzednim europejskim starciu. Później jednak czerwono-niebiescy dość nieoczekiwanie weszli na naprawdę wysokie obroty. Pokonanie w Białymstoku Jagiellonii, która w przeciwieństwie do pozostałych polskich pucharowiczów – w tym Rakowa – prezentuje od początku tego sezonu naprawdę równą i wysoką formę, po tym gdy obie ekipy zagrały naprawdę dobre zawody oraz podręcznikowe zneutralizowanie Cracovii w starciu pucharowym, a także pokaz charakteru po pokonaniu grającej w przewadze Lechii Gdańsk, jest absolutnym zaprzeczeniem tego, co Raków prezentował jeszcze półtora miesiąca temu i wręcz przypomniało kibicom o złotej erze pierwszej kadencji Marka Papszuna.

Medaliki jadą do Pragi zatem silnie podbudowani poprzednimi zwycięstwami, będąc w naprawdę dobrej formie. Niemal wyeliminowane z przebiegu meczów Rakowa zostało bezproduktywne rozgrywanie piłki przez Medalików bez pomysłu na wykończenie akcji, a przy tym wysokie narażanie się na kontry, czego dobitnym przykładem było ligowe starcie z Cracovią. Poprzednie spotkania pokazały nam grający wysokim pressingiem Raków, który konstruował dużo groźnych sytuacji i potrafił zamieniać je na bramki, a także niezwykle pewny w defensywie, co pokazała bezradność Cracovii w Pucharze Polski oraz zatrzymanie niezwykle groźnej ofensywy Jagiellonii Białystok na ich własnym stadionie.

Problemy kadrowe

Cień na ten stan rzeczy rzucają niestety kontuzje, których wśród podopiecznych Marka Papszuna nawarstwiło się sporo i to wśród istotnych graczy. Najpoważniej sytuacja prezentuje się w linii obrony oraz na wahadłach. W defensywie niedostępny jest oczywiście kapitan Zoran Arsenić, przy czym do dyspozycji trenera wciąż nie jest również i Ariel Mosór. To sprawia, że pole do popisu Marka Papszuna wśród trójki defensorów jest praktycznie żadne i na 99% ponownie zobaczymy dziś tercet obrońców Stratosa Svarnasa, Bogdana Racovitana oraz Apostolisa Konstantopoulosa (chyba, że jednak Fran Tudor będzie gotowy do gry od pierwszej minuty – to wtedy on zamiast Tolisa). Trzeci z nich to zdecydowanie najmniej pewny element, jednak w dwóch poprzednich starciach zagrał on naprawdę solidnie i wygląda na to, że dar od losu, jakim jest przymusowa gra w pierwszym składzie, wykorzysta on w pozytywny sposób, poprawiając swoją niepewną dyspozycję i błędy kosztujące Medalików straty bramek.

Równie poważnie sytuacja prezentuje się na wahadłach, gdzie do wyłączonego na dłuższy okres Erika Otieno ponownie dołączył z powodu kontuzji barku Jean Carlos. To sprawia, że do dyspozycji trenera z nominalnych skrzydłowych pozostają tylko Adriano Amorim oraz Michael Ameyaw. Warto jednak podkreślić, że w czasie meczu z Lechią gotowość do zagrania na wahadle zasygnalizował także Tomasz Pieńko, który to znajdując się na lewym wahadle popisał się fenomenalną akcją i rozstrzygającym golem. Do zdrowia wciąż wraca także Ivi Lopez i choć sytuacja na „dziesiątkach” prezentuje się o wiele lepiej, to jednak obecność Iviego Lopeza na murawie zawsze daje nieocenioną wartość dla drużyny i jego brak siłą rzeczy jest wartością ujemną. Nie zmienia to jednak faktu, że Tomasz Pieńko, Marko Bulat, Lamine Diaby-Fadiga oraz zawodnik od zadań specjalnych – Patryk Makuch – swoją dobrą dyspozycją pokazują, że powrót Iviego Lopeza do regularnego grania nie musi być wcale prosty i oczywisty.

Sparta zdecydowanie będzie chciała coś udowodnić

O ile o Rakowie bez wahania można powiedzieć, że jest w świetnej formie, tak w przypadku Sparty nie jest to już takie oczywiste. W tabeli Ligi Konferencji znajdują się oni pod Rakowem z dorobkiem trzech punktów. W pierwszej kolejce pewnie odprawili oni mistrzów Irlandii, wygrywając 4:1 na własnym terenie, natomiast w drugiej kolejce prażanie musieli już uznać wyższość chorwackiej Rijeki. W starciu z Rakowem zatem będzie przyświecał im jasny cel, jakim jest powrót na ścieżkę punktowania w Europie. Z kolei w rodzimej lidze w ogólnym rozrachunku prezentują się dobrze. Po 14. kolejkach znajdują się oni na drugiej pozycji z dorobkiem 30 punktów, przegrywając ze Slavią Praga jedynie bilansem bramkowym.

W poprzedniej kolejce nieoczekiwanie ulegli jednak siódmej w tabeli Karvinie, przez co utracili pozycję lidera. Jest to zatem kolejny bodziec, który sprawia, że stołeczna ekipa wyjdzie dziś na boisku podwójnie zmotywowana. Dla Sparty cały ten sezon jest również szansą na powrót na właściwe tory, kiedy to poprzedni sezon zakończyła dopiero na 4. miejscu w lidze oraz porażką w finale Pucharu Czech z Sigmą Ołomuniec. W efekcie tego Sparta, podobnie jak Raków, tegoroczne zmagania w Europie rozpoczęła od drugiej rundy eliminacyjnej, które to konsekwentnie, aczkolwiek nie bez problemów, również przebrnęła. Oprócz powrotu do walki o prym na krajowym podwórku Sparta liczy również na kolejną bogatą europejską przygodę, gdzie poprzednie dwa sezony przyniosły im 1/8 finału Ligi Europy oraz fazę ligową Ligi Mistrzów. Teraz fakt, że przyszło im grać w „europejskiej 3. lidze”, będą chcieli przekuć w jak najdłuższą europejską podróż.

Warto również podkreślić, że Spartę i Raków w pewnym stopniu łączy styl gry opierający się na posiadaniu piłki, które jednak nierzadko ciężko jest przekuć na dogodne okazje bramkowe. „Sparta w ubiegłym roku miała drugie największe posiadanie piłki w lidze czeskiej. W tym roku ma największe (65%). Mają bardzo dużo meczów, w których przeważają w posiadaniu, ale ich akcje nie były groźne. Mają problemy ze skutecznością. Sparta jest ciekawą drużyną do systemu defensywnego” – powiedział w studiu przedmeczowym nasz ekspert – Kamil Wertel.

Dzisiejsze starcie prezentuje się zatem naprawdę okazale. Będący w formie Raków zmierzy się z rywalem, którego choć forma jest mniej oczywista, to jednak na papierze jego kadra prezentuje się okazalej. A to w połączeniu z bagażem doświadczeń europejskich oraz atutem własnego boiska mimo wszystko to właśnie prażan stawia w roli faworytów. Niemniej naprawdę ciężko jest przewidzieć boiskowe wydarzenia. Te zapowiadają się wyśmienicie.

Przed meczem zapraszamy do obejrzenia naszego studia, które znajduje się poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo