startBlogMarek Papszun przed meczem z Jagiellonią: Cieszę się z miejsca, w którym jesteśmy

Marek Papszun przed meczem z Jagiellonią: Cieszę się z miejsca, w którym jesteśmy

Raków Częstochowa rozegra arcyważny mecz z Jagiellonią Białystok. Trenerowi Markowi Papszunowi towarzyszą pozytywne emocje przed spotkaniem. Szkoleniowiec podkreśla również znaczenie momentu, w którym znajduje się Raków.

Wysłane przez Jarosław Kłak | maj 10, 2025 | Piłka nożna | 5 min czytania

W sobotni wieczór na zondacrypto Arena odbędzie się przedostatnie domowe spotkanie w sezonie 2024/25. W nim Raków Częstochowa zmierzy się przeciwko Jagielloni Białystok. Stawka meczu jest wysoka, bowiem Medaliki będą kontynuować walkę o mistrzostwo Polski, zaś „Jaga” będzie walczyć o utrzymanie trzeciej pozycji w tabeli, która umożliwia grę w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Trener Marek Papszun na przedmeczowej konferencji prasowej skomentował nadchodzące spotkanie jako te, w którym Raków wywalczy pewny tytuł wicemistrza Polski. Wszyscy dobrze jednak wiedzą, że pod tym stoi krok w kierunku mistrzostwa. „W zeszłym tygodniu mówiłem, że jest pięknie. W tym jest jeszcze piękniej. Jesteśmy lepsi o kolejny tydzień pracy. Jutro istotny mecz przed nami, w którym będziemy chcieli zrealizować swój kolejny cel. W europejskich pucharach już zagramy, ale teraz będzie walka o wicemistrzostwo. Mam nadzieję, że stadion i kibice nam jutro w tym pomogą i wspólnie ten kolejny cel osiągniemy”.

zondacrypto Arena – komentarz

Nasz reporter Kamil Głębocki zadał szkoleniowcowi Rakowa pytanie dotyczące nowej nazwy obiektu przy Limanowskiego 83, który od piątku nosi nazwę zondacrypto Arena. „Gratulacje dla włodarzy klubu, że potrafili coś finansowego wycisnąć z tego tematu. Jest jak jest. Trzeba się cieszyć z tego co robimy jako klub, z tego co robimy jako drużyna i z tego co robią kibice na tym obiekcie. Martwiące jest tylko to, że na taki mecz może wejść tylko pięć i pół tysiąca ludzi. To jest największy problem. Sama jakość infrastruktury nie ma większego znaczenia, bo ludzie są najważniejsi”.

Pozytywne emocje

Miejsce w tabeli, a więc lider sprawia, że społeczność Rakowa Częstochowa ma ogromny powód do radości. Tym bardziej cieszą wyniki, bowiem nikt na początku tego sezonu nie wymagał od trenera Marka Papszuna, że w jeden sezon odbuduje drużynę do takiego stopnia, że będzie walczyć o mistrzostwo. Trener docenia moment, w którym znalazła się drużyna. „Mam fajne, pozytywne emocje. Bardzo cieszę się z miejsca, w którym jesteśmy i momentu. W życiu, a szczególnie w piłce tylko momenty są czymś ekstra. Większość to jest mozolna, codzienna orka. Każdy tak ma, więc powinniśmy się cieszyć jako środowisko rakowskie, jako Częstochowa z tego momentu, w którym jesteśmy. Nic nie jest dane na zawsze. Na to trzeba bardzo ciężko zapracować. Widzimy dzisiaj, jacy rywale są za naszymi plecami i to dość daleko”.

Jagiellonia w kryzysie

Rywal Medalików, a więc Jagiellonia po wymagającym sezonie na jego finiszu popadła w lekki kryzys. Marek Papszun z tej racji miał okazję kolejny raz przypomnieć swoje słowa o tym, jak ważne jest przezwyciężanie kryzysów i walka o to, aby tracić w tym czasie jak najmniej punktów. „Żeby walczyć o mistrzostwo na pewno nie można mieć długofalowych wahań, bo rywale to wykorzystują. W sezonie trzeba zachować dość dużą stabilizację. To jest bardzo trudne jeżeli ma się rywali. W tym sezonie Jagiellonia na takich rywali trafiła – trafiła na Lecha, trafiła na Raków i tego tempa nie wytrzymała. Różne są okresy w sezonie, różna jest dyspozycja drużyn. Najważniejsze jest, żeby w tych słabszych momentach nie przegrywać i to może doprowadzić do większych sukcesów. Nie przypominam sobie drużyny w Polsce w ostatnich latach, która nie miała słabszego okresu. Ten czas trzeba przetrwać z jak najmniejszą ilością strat punktowych”.

Sytuacja kadrowa

Trener Marek Papszun został zapytany o sytuację Srdjana Plavsicia, który w ostatnich tygodniach nie dostaje zbyt wielu szans. Można było odnieść wrażnie, że został już odstawiony. „Plotek transferowych jest coraz więcej. To jest normalne w tym czasie, bo zbliża się koniec rozgrywek i otwarcie okna transferowego. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły. My się skupiamy na finiszu i nie ma rozmów z zawodnikami na temat jakichkolwiek odejść, przedłużeń i tak dalej”.

Na mecz z Jagiellonią będą dostępni wszyscy, za wyjątkiem kontuzjowanego Bogdana Racovitana i Michaela Ameyawa. „Sytuacja kadrowa jest dobra. Poza długimi kontuzjami Bogdana Racovitana i Michaela Ameyawa wszyscy zawodnicy są do dyspozycji. Nie ma żadnej pauzy za kartki, poza tą moją, Ale to jest mało istotna kwestia”.

Dziennikarze dopytali o karę za kartki trenera Papszuna. Szkoleniowiec odpowiedział krótko i bez problemów będzie kierować drużyną wyjątkowo z innej perspektywy. „Z góry lepiej widać. Zawsze mamy trenera, który patrzy na spotkanie z góry. Jutro będę to ja„.

Przed spotkaniem Rakowa Częstochowa z Jagiellonią Białystok zachęcamy do obejrzenia naszego studia przedmeczowego poniżej.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo