Znowu gorąco w temacie CPK. Klęska wizerunkowa rządu
Prezydent Karol Nawrocki złożył do sejmu projekt zmian dotyczący realizacji projektu CPK. Głosowanie uzyskało większość głosów.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 27, 2025 | Częstochowa | 4 min czytania

Spis treści:
Za sprawą projektu prezydenta Karola Nawrockiego temat CPK ponownie znalazł się na świeczniku. Dotychczasowy projekt zakładał uruchomienie ruchu pasażerskiego na lotnisku w Baranowie do końca 2032 roku oraz budowę linii Kolei Dużych Prędkości, tzw. projekt Y, który przewiduje do również 2032 roku połączenie lotniska z Warszawą oraz Łodzią, a następnie do 2035 z Poznaniem i Wrocławiem. Rozpoczęcie prac budowlanych jest planowane na początek przyszłego roku. W piątek jednak do sejmu trafił prezydencki projekt zmian w planie dotychczasowym, a wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu – przy aprobacie rządu – złożyła Lewica. Werdykt posłów okazał się zaskakujący. Głosy Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy nie wystarczyły i prezydencki projekt trafił do dalszych prac.
Co zakłada projekt Karola Nawrockiego?
Projekt złożony przez Karola Nawrockiego zakłada zakończenie prac budowlanych na nowym lotnisku pod Baranowem do końca 2031 roku, uruchomienie cywilnego ruchu lotniczego do końca 2032 roku oraz budowę dodatkowych linii kolejowych, których miałoby powstać około 2 tysiące kilometrów, nie wyłączając projektu Y. Poza tym zakłada też przeniesienie całego ruchu lotniczego z warszawskiego Lotniska Chopina na CPK najpóźniej do końca 2032 roku, wprowadzenie zakazu dofinansowywania połączeń lotniczych przez państwowe podmioty oraz finansowanie programu CPK za pomocą skarbowych papierów wartościowych na co najmniej 66,18 mld zł.
Donald Tusk: „Nie akceptuję takiego głosowania posłów”
Decyzja posłów wprawiła przedstawicieli rządu w zaskoczenie i wściekłość, której w rozmowie z mediami nie krył sam premier Donald Tusk. „Nie akceptuję takiego głosowania posłów, niie dlatego, że jest to projekt prezydencki. Będę bardzo ciekaw wyjaśnień i stanowiska. Z mojego punktu widzenia to jest zły znak ze strony Polski 2050 i marszałka Hołowni. Jest mi przykro, że marszałek i tak duża grupa posłów z jego ugrupowania stanęła w tej kwestii po stronie prezydenta Nawrockiego, bo to bardzo źle wróży na przyszłość” – powiedział premier w rozmowie z mediami cytowany przez Onet. Członkowie rządu wskazują na to, że projekt prezydencki nie jest potrzebny, ponieważ inwestycja jest już konsekwentnie prowadzona, a projekt wprowadza niepotrzebny zamęt.
Z drugiej strony znane już w całej Polsce Stowarzyszenie „Tak dla CPK” optymistycznie przyjęło ostatnie głosowanie w sejmie. „To ważny krok, by zapewnić rozwój infrastrukturalny Polski i doprowadzić do realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego – inwestycji cywilizacyjnej, która połączy regiony, wzmocni gospodarkę i zwiększy bezpieczeństwo naszego kraju. Teraz czas na pracę w komisji. Będziemy dalej patrzeć politykom na ręce i walczyć o to, by Polska miała nowoczesne lotnisko na miarę XXI wieku” – czytamy na ich profilu na portalu X.
CPK to niestety obiekt politycznego sporu
Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz rozwój sieci kolejowej kraju powinny być realizowane ponad podziałami partyjnymi, ale wygląda na to, że niestety tak nie jest. Kiedy władzę sprawowało Prawo i Sprawiedliwość, obecna koalicja rządząca była sceptyczna do projektu, uważając go za megalomanię, a do historii przeszły takie wypowiedzi, jak słowa Rafała Trzaskowskiego, że mamy przecież duże lotnisko w Berlinie. Po zmianie władzy projekt CPK finalnie jest dalej realizowany, choć jego forma została zmodyfikowana. Poniżej przedstawiamy grafikę pochodzącą ze strony forsal.pl.

Teraz sprawa CPK ponownie staje się obiektem sporu politycznego pomiędzy dwoma obozami. Prezydent swoim projektem zdecydowanie chce nawiązać do projektu poprzedniej władzy, który zakładał przede wszystkim większą liczbę kilometrów nowej sieci kolejowej. Nie ulega również wątpliwości, że PiS wraz z prezydentem pracują na to, aby realizacja projektu nie została wyłącznie przypisana obecnej władzy.




