Radni w Częstochowie o planach stadionowych. „Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę”
Krzysztof Świerczyński i Piotr Wrona komentują zapowiedzi i plany stadionowe.
Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 27, 2025 | Częstochowa | 3 min czytania

Spis treści:
Już blisko miesiąc temu przedstawiono ambitne plany rozbudowy obecnego stadionu Rakowa przy Limanowskiego 83, którego rozbudowa miałaby się zakończyć przed startem sezonu 2026/27 oraz jednocześnie rozpoczęcia prac nad zupełnie nowym stadionem na terenach Elanexu. Wielu kibiców podchodzi do tych zapowiedzi niezwykle sceptycznie, a to z tego powodu, że władza w Częstochowie nie jest świeża, wszak nie zmieniła się od piętnastu lat i stadion dla Rakowa nie raz już obiecała. Tymczasem Raków mimo sukcesów wciąż swoje mecze rozgrywa na skromnej zondacrypto Arenie, a wszelkie wielkie zapowiedzi wciąż istnieją wyłącznie na papierze. Podobne nastroje panują wśród częstochowskich radnych, nie będących członkami obozu rządzącego miastem.
Krzysztof Świerczyński: „Jest to sprawa wątpliwa”
W kwestii stadionu podczas sesji Rady Miasta wielokrotnie głos zabiera radny Krzysztof Świerczyński, który dopytuje przedstawicieli władzy o postępy i środki na realizację planów. Podczas minionej sesji poprosiliśmy go o zabranie głosu na temat jego osobistej oceny realizacji tych planów. „Widziałem już bardzo wiele, albo raczej bardzo wiele bierności ze strony władz miasta przez lata. Też podchodzę do tego sceptycznie, bo w ostatnich tygodniach nastąpiło pewne medialne ożywienie. A, czy pójdą za tym konkrety? Jest to sprawa wątpliwa. Dziś też dopytywałem o to, kiedy odbędzie się licytacja terenów Elanexu, bo wcześniej słyszeliśmy zapewnienia, że być może do końca września, a póki co nie jest znany termin tej licytacji. Dalej sprawy są w pewnym zawieszeniu pomimo szumnych zapowiedzi medialnych. Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę” – powiedział radny w rozmowie z naszym portalem.
Świerczyński zwrócił uwagę na istotny fakt, że zapowiedzi władz miasta ponownie zaczynają odbiegać od rzeczywistości, a konkretnie w sprawie terminu licytacji komorniczej, który odbiega w czasie. Wszystkie plany to nadal sam papier. Odpowiedzi wiceprezydenta Łukasza Kota na pytania radnego można przeczytać TUTAJ.
Piotr Wrona: „Nie dziwię się, że kibice doszli już do granic”
Podobne zdanie ma radny PiS Piotr Wrona, który również wskazuje na fakt, że nie jest to pierwszy raz, kiedy stadion Rakowowi jest obiecany, a mimo w praktyce temat wciąż stoi w miejscu. „Jesteśmy od lat ma mamieni taką i taką zapowiedzią prezydenta. W związku z tym nie dziwię się, że mieszkańcy Częstochowy, kibice doszli już do granic i po prostu zawiązali referendum zmierzające do odesłania prezydenta. Niewątpliwie sam również oddam głos za odwołaniem prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka” – mówił nam radny Prawa i Sprawiedliwości.
Faktycznie nie trudno nie powiązać tematu stadionu z inicjatywą referendalną w Częstochowie. Jak zgodnie z prawdą zwrócił uwagę radny, jest to jeden z głównych powodów, dla którego wielu mieszkańców Częstochowy marzy o innym prezydencie. To właśnie w kontekście stadionu często podnoszono temat zmiany władzy w mieście. A sami organizatorzy referendum przed meczami Rakowa rozstawiają się i zbierają podpisy przed obiektem przy Limanowskiego 83.
Nie trzeba być również detektywem, aby nie powiązać poruszenia w ratuszu w kwestii stadionu z ruszeniem w Częstochowie tematu referendum. Duża grupa mieszkańców za referendum pójdzie właśnie z powodu braku godnego stadionu w Częstochowie i władze miasta doskonale zdają sobie z tego sprawę.



