startBlogHuta Częstochowa wraca do żywych. MON przed finalizacją zakupu dawnej wizytówki miasta

Huta Częstochowa wraca do żywych. MON przed finalizacją zakupu dawnej wizytówki miasta

Po latach stagnacji i zapomnienia Huta Częstochowa wznowiła działalność na dużą skalę, a to dopiero początek bo działalnością w pobliżu huty zainteresowane są firmy z sektora zbrojeniowego.

Wysłane przez Tymoteusz Kłusek | wrz 15, 2025 | Częstochowa | 5 min czytania

Huta Częstochowa przez całe poprzednie stulecie była jedną z wizytówek Częstochowy i symbolem jej przemysłowych tradycji. Pod koniec XIX wieku podjęto decyzję o budowie huty w ówczesnej, leżącej pod Częstochową wsi Raków. To dzięki hucie Raków stał się później istotną dzielnicą Częstochowy, a w blokach budowanych dla pracowników huty do tej pory mieszka wiele ludzi. Huta nie przetrwała jednak przemiany ustrojowej i w latach 90-tych postępowało jej stopniowe ograniczanie działalności oraz podział na odrębne i niezależne od siebie sektory, które przygotowywano do prywatyzacji. To właśnie Huta Częstochowa była przez lata głównym sponsorem Rakowa Częstochowa, a jej kryzys klub odczuł niezwykle mocno poprzez konieczną zmianę sponsora, a w efekcie spadek z hukiem z najwyższego poziomu rozgrywkowego na czwarty. W 2005 roku huta trafiła w ręce ukraińskiego Przemysłowego Związku Donbasu, a w 2008 roku od huty wydzielona została koksownia, która do dziś działa prężnie jako oddzielny, niezwiązany z Hutą Częstochowa byt. W maju 2019 huta zaprzestała produkcji, aby przez kolejne 5 lat kilkukrotnie ją wznawiać. W międzyczasie trwało postępowanie o upadłości i sprzedaży huty. Poprzedni rok przyniósł jednak prawdziwy przełom. Huta w listopadzie 2024 trafiła w ręce spółki skarbu państwa Węglokoks S.A., a następnie 20 stycznia 2025 wznowiła produkcję.

Powrót intensywnej produkcji i wpisanie na listę spółek strategicznych

Węglokoks S.A. dał hucie prawdziwe nowe życie. Od wznowienia produkcji w styczniu 2025 roku Huta Częstochowa wyprodukowała już ponad 100 tysięcy ton stali, będąc przy tym niezwykle istotnym polskim dostawcą stali dla przemysłu stoczniowego, ale także energetycznego i zbrojeniowego. To nie umknęło uwadze rządu. 11 lutego tego roku Huta Częstochowa została wpisana na listę strategicznych dla państwa spółek.

„Huta Częstochowa ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Jako jedyny zakład hutniczy w kraju, posiada zdolności technologiczne do produkcji hartowanych blach grubych na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Ma również jedną z największych w Unii Europejskiej hal produkcyjnych, która umożliwia m.in. remont sprzętu wojskowego. Wpisanie Liberty Częstochowa na listę spółek strategicznych oznacza, że bez zgody rządu nie będzie można jej przejąć lub kupić. Organem kontroli dla spółki będzie Minister Obrony Narodowej. Nowe rozwiązania mają wejść w życie dzień po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw” – można było przeczytać na oficjalnej stronie Ministerstwa Energii.

Trwa finalizacja zakupu huty przez MON

Tym samym Ministerstwo Obrony Narodowej skorzysta z prawa wykupu przedsiębiorstwa, które wyceniono na 253 miliony złotych. W kwietniu tego roku na terenie huty odbyła się również istotna konferencja prasowa, w której udział wziął sam premier Donald Tusk. „Na szczęście spotkały się dwie grupy ludzi. To jest załoga, pracujący tu hutnicy, menedżerowie i menedżerowie także w innych miejscach – myślę przede wszystkim o Węglokoksie. Z drugiej strony instytucje rządowe, które zrozumiały, że we wspólnym interesie jest znalezienie takiego rozwiązania, które Hutę Częstochowa nie tylko uratuje, ale wyprowadzi na prostą wspólnymi siłami” – mówił premier podczas konferencji.

„To, że Ministerstwo Obrony Narodowej staje się właścicielem tej huty, to oznacza także gwarancję dla Huty Częstochowa, ale też dla tych, którzy z wami współpracują, na długoterminowe zamówienia. I wiem, że dajecie sobie też świetnie radę, niezależnie od tego, ile pomocy ze strony rządu otrzymaliście, bo bez waszego wkładu i waszej energii to nie zakończyłoby się powodzeniem” – kontynuował szef rządu.

„Nikt już nie będzie przegrywał z obcą konkurencją tylko dlatego, że tamci są jakoś faworyzowani. Odwrócimy to dokładnie o 180 stopni. Polskie firmy, tak jak Huta Częstochowa, będą mogły liczyć na wsparcie państwa” – twardo podkreślił premier Tusk.

To dobry krok w kierunku ratowania polskiego hutnictwa

Takie działania rządu i strategicznych firm dają nadzieję nie tylko na nowe życie samej częstochowskiej huty, ale przede wszystkim całości polskiego hutnictwa, które od lat znajduje się w kryzysie. Aż do zeszłego roku idealnym przykładem była właśnie Huta Częstochowa. Kiedyś ogromny zakład, a później przez lata zapomniane tereny będące cieniem samego siebie, a najwięcej pracy przy niej toczyło się w sądach i urzędach. Podobny los dotknął inne kiedyś wielkie polskie huty, takie jak Huta Katowice, czy krakowska Nowa Huta, które stopniowo musiały zawężać swoją działalność. Problem hutnictwa to problem ogólnoeuropejski. Cały kontynent w ostatnich latach jest zalewany przez tanią stal z państw azjatyckich. Obecne działania wokół Huty Częstochowa dają nadzieję na nowe rozdanie w tej kwestii.

Huty to nie tylko ważny element suwerennej gospodarki. To także i przede wszystkim podpora bezpieczeństwa państwa. Żyjemy w niebezpiecznych czasach, a dostawy stali są kluczowe dla dobrze funkcjonującej produkcji na potrzeby wojska. Dlatego w sprawie hutnictwa nie możemy polegać na innych, tak odległych od Polski państwach. Dlatego działania rządu trzeba w tej kwestii naprawdę docenić. Na tym zyska posiadająca tradycje przemysłowe Częstochowa, która otrzyma również tak potrzebne nowe miejsca pracy.

Nasi partnerzy

Logo
Logo
Logo