Włókniarz czy Stal? Zapowiedź spotkania
W ramach 12. kolejki żużlowej PGE Ekstraligi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zmierzy się na wyjeździe z Gezet Stalą Gorzów. Kto na papierze wygląda lepiej? Kto zgarnie pełną pulę?
Wysłane przez Oskar Foltyński | lip 18, 2025 | Żużel | 5 min czytania

Spis treści:
Kontuzje liderów
Jeśli chodzi o zawodników z numerów 1-5, to wydawać się może, że na więcej stać zdecydowanie Włókniarz. Ci jednak do Gorzowa udają się znów mocno osłabieni, gdyż w dalszym ciągu nie ujrzymy na torze Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena. Żużlowcy po fatalnym upadku w Rybniku wciąż dochodzą do pełni sił. W szeregach Włókniarza momentami odżywał Wiktor Lampart, jednak ostatecznie poza dwoma udanymi spotkaniami ciężko szukać u niego większych pozytywów. Żużlowiec na listach klasyfikacyjnych, gdzie o kolejności decyduje średnia biegowa wyprzedza jedynie Jonasa Knudsena oraz kilku juniorów.
Zbyt wiele oczekiwać nie można również od Philipa Hellstroma Bangesa, dla którego to pierwszy sezon w najlepszej lidze świata. Szwedowi najbardziej sprzyjają trudne, mokre tory co udowodnił w domowym spotkaniu przeciwko Sparcie Wrocław. Rzadko jednak w PGE Ekstralidze oglądamy pojedynki w takich warunkach. Jedynymi pewnymi zawodnikami na których polegać może Mariusz Staszewski są Jason Doyle oraz Kacper Woryna. Australijczyk udowadnia, że po upadku w Warszawie nie ma już ani śladu. Lider „Lwów” pokazuje się ze świetnej strony nie tylko w Polsce, kiedy to zdobył 20 punktów w ostatnim pojedynku we Wrocławiu ale również i lidze brytyjskiej. Optymizmem napawać mogą ostatnie występy Woryny, który zaczyna wracać na swój wysoki poziom.
Kłopoty Stali
W zespole gospodarzy natomiast z największymi problemami zmaga się Oskar Fajfer. Żużlowiec, który znajduje się podobnej sytuacji do Lamparta na listach klasyfikacyjnych, wyprzedza go jedynie o dwie lokaty. Chociaż po meczu z Grudziądzem i Lublinem gdzie zdobył kolejno 7pkt z dwoma bonusami oraz 8 pkt wydawać się mogło, że coś przeskoczyło, to kibice Stali szybko sprowadzeni zostali na ziemie, gdyż w kolejnych dwóch spotkaniach żużlowiec zdobył łącznie 5pkt oraz bonus. Polak zmagał się również z urazem, który wykluczył go z jazdy w pierwszym spotkaniu z Motorem Lublin.
Sporym kłopotem dla gospodarzy tego spotkania jest również słabsza dyspozycja Andersa Thomsena. Duńczyk który przyzwyczaił na już do swoich świetnych występów również notuje najsłabszą kampanie od lat. Dużo mówi się w kontekście jego przenosin z Gorzowa, a jego nowym pracodawcą miałby zostać właśnie Włókniarz. W dalszym ciągu jednak jest on drugą najważniejszą postacią w Gorzowie zaraz po Martinie Vaculiku. Słowak który nie przerwanie od 2014 roku może się pochwalić średnią na poziomie 2.0 lub wyższą, jest w tym sezonie niekwestionowanym liderem zespołu. Dużo w tym meczu będzie również zależeć od Andrzeja Lebiediewa, gdyż Łotysz przeplata dobre występy ze słabymi, co odbija się końcowo na całym zespole.
Siła młodzieżowców
O sile pary juniorskiej w Gorzowie przede wszystkim stanowi Oskar Paluch. 19-latek, uważany za jeden z większych talentów swojego pokolenia. Mimo, że posiada gorszą średnią od tej z ostatniego sezonu, to w oczy najbardziej rzuca się liczba biegów które dostaje. Stal nie posiada bowiem żadnego zawodnika do lat 24. Na pozycji tej występuje Oskar Chatłas, jednak młodzieżowiec nie dostaje wielu szans. Szybko jest bowiem zastępowany przede wszystkim Oskarem Paluchem, który doliczając do tego rezerwy taktyczne, notuje nawet sześć biegów w jednym spotkaniu. Nie gorzej od niego prezentuje się jednak Franciszek Karczewski, który zaliczył w tym sezonie duży progres. To właśnie w nim częstochowscy kibice pokładają spore nadzieje, w kwestii odwrócenia losów meczu. W obu zespołach poniżej oczekiwanego poziomu jadą natomiast drudzy juniorzy – Szymon Ludwiczak i Hubert Jabłoński. Obaj żużlowcy zmagali się jednak z kontuzjami w tym sezonie. Dla juniora gospodarzy będzie to natomiast pierwszy mecz po kontuzji – złamaniu nogi.
Włókniarz w aktualnej sytuacji przede wszystkich chciałby utrzymać punkt bonusowy. Jednak jeśli tylko przebieg meczu na to pozwoli trener Mariusz Staszewski zdecydowanie będzie chciał walczyć o pełną pule. Warto również przypomnieć, że częstochowianie dobrze czują się na stadionie im. Edwarda Jancarza. Stal natomiast wierzy w przełamanie serii trzech porażek z rzędu. Lepszej okazji do zwycięstwa chyba sobie wymarzyć nie mogli, gdyż nie dość, że biało-zieloni gorzej radzą sobie na wyjazdach to w dodatku zmagają się z kontuzjami. Ten mecz może być sprawdzianem przed ewentualną potyczką zespołów w fazie play-down, gdyż wiele wskazuje na to, że oba zespoły będą się ze sobą tam mierzyć. Spotkanie w fazie play-down będzie o tyle kluczowe, że to właśnie tam rozgrywać się będzie kto spadnie z ligi a kto się utrzyma. Zarówno dla gorzowian jak i częstochowian jest to zatem bardzo ważny pojedynek aby móc wyciągnąć jak najwięcej informacji o rywalu.




