Znamy decyzję ws. licencji Skry. Czy prezes Szymczyk odejdzie?
Poznaliśmy kilka nowych informacji w sprawie przyszłości Skry Częstochowa.
Wysłane przez Kamil Bednarski | cze 21, 2025 | Piłka nożna | 3 min czytania

Skra Częstochowa otrzymała licencję na grę w Betclic III Lidze, ale… na obiekt przy ulicy Kopalnianej. Skrzacy wolą jednak uniknąć perspektywy rozgrywania spotkań na Dźbowie i działają w temacie postawienia trybuny za bramką, bądź trybun za obiema bramkami na „Lorecie”. Częstochowianie otrzymali zgodę na takie rozwiązanie, ale ostateczna decyzja zapadnie za kilka tygodni – dowiadujemy się od wiceprezesa klubu Piotra Wierzbickiego.
Spadkowicz z trzeciego poziomu rozgrywkowego będzie walczył na najniższym szczeblu centralnym o wyjście na prostą pod względem organizacyjnym oraz sportowym, a swoją kadrę oprze na zawodnikach z regionu. Wybór trenera w toku, choć pozostanie Karola Pikonia jest brane pod uwagę. Istnieje również szansa na zmiany w zarządzie. Przy okazji oficjalnego zakończenia sezonu przy ulicy Loretańskiej, zapytaliśmy prezesa Artura Szymczyka o przyszłość klubu… i także jego osoby.
Bowiem po jednym z wywiadów w lokalnych mediach, dziennikarze oraz kibice spodziewali się i zapowiadali rezygnację Szymczyka z funkcji prezesa po wielu latach. Wybrany niedawno na następną kadencję zarządca częstochowskiego podokręgu Śląskiego Związku Piłki Nożnej odniósł się do pogłosek i sprostował pochopne wnioski opinii publicznej. – Nie wiem, skąd media rozsyłają informacje o mojej rezygnacji, bo takowa nie nastąpiła. Trudno wypowiadać się na ten temat – usłyszeliśmy.
Przyzwyczailiśmy się, że podczas każdej przerwy międzysezonowej pojawiają się natomiast deklaracje o chęci zaproszenia w struktury Skry nowych działaczy lub biznesmenów. Niegdyś sprawę pozyskania inwestora pokpił fakt spadku z zaplecza ekstraklasy, a każdemu znanym problemem jest brak trybun na obiekcie pod Jasną Górą. Z tej przyczyny częstochowianie na polu biznesowym walczą o przetrwanie. Jak przekazał nam Szymczyk, kolejne próby szukania pomocy zostaną podjęte. – Rozmawiamy z pewnymi osobami, żeby dołączyły do klubu i żeby być może coś się zmieniło na lepsze, ale czas pokaże czy te rozmowy przyniosą skutek.
Wraz z nie do końca zweryfikowanymi doniesieniami o pożegnaniu prezesa, pojawiały się plotki, że bezpańska Skra zostanie klubem filialnym Rakowa Częstochowa. Sympatycy czerwono-niebieskich tego typu sygnały odczytywali również ze słów władz wicemistrza kraju. Właściciele i środowisko Skry od dłuższego czasu dążyło do poszerzenia formy współpracy między klubami. Czy wynikiem będzie zawiązana filia? Tej Szymczyk nie wyklucza. – Myślę, że tutaj najlepszym rozwiązaniem dla Skry Częstochowa i częstochowskiego sportu byłoby rozszerzenie takiej współpracy. I Skra powinna być klubem filialnym Rakowa – komentuje.
A walka o trybuny? Zamiary zaproszenia kibiców przynajmniej w ilości paruset widzów nie były tajemnicą od kilku miesięcy, ale teraz mogą się urzeczywistnić. Taką samą nadzieję, jeśli chodzi o sektor na prostej, wlał ostatnio w serca sympatyków Skrzaków jeden z wiceprezydentów. Częstochowski Urząd Miasta przekonuje, że temat negocjacji jest bliski finalizacji i tereny Polskich Kolei Państwowych wejdą w jego posiadanie w zamian za tereny przy ulicy Wolności. Sceptycznie na te przesłanki patrzy prezes. – Te sygnały które docierają do mnie, są podobne od trzech lat, więc na dzień dzisiejszy nie są wiążące czy znaczące, a nawet prawdziwe – powiedział Artur Szymczyk.




